Hmm w większej skali to może byc super rzecz w 72 raczej ciężko. Ciekawe też czy to taki twrady plastik czy gumiś jakiś?
Dla pozostałych, gotowych uwierzyć na słowo, mam dobrą wiadomość – tak malować modele potrafi naprawdę niewielu. Zła wiadomość polega na tym, że stale komuś nowemu udaje się doszlusować do niewątpliwie elitarnej grupy prawdziwych artystów modelarzy. Panie RAV, na szczęście, a może wręcz przeciwnie, Panu umożliwiono zostanie pospolitym gnojkiem. Powiedziałam, nie stać cię, nie odpowiada ci? Omijaj szerokim łukiem
nie skleślał bym zaocznie skali 72. znajac finezję detali w fajnmoldsach to moze wyglądać.
to co widze na zdjeciu (co prawda skala 1/32) ma przede wszystko tę zalete, ze bedzie sie świetnie maloało. kolorowe edki wyglądają nie brzydko, ale są mało plastyczne (wyglądają płasko i kiepsko sie układają.. no i to ryzyko odpryśniecia farby..). a te z HGW to kojazą mi sie z tymi laleczkami w 1/16. niby mają uniformy doskonale zminiaturyzoane, ale jednak wyglada to sztucznie i mało fajnie.