
Instrukcja równie typowa - rzuty 3D dobrze pokazują kolejne etapy budowy i raczej nie nastręczają problemów przy identyfikacji części i ich umiejscowienia. Dostajemy dwa warianty malowania, oba z nieznanych jednostek, ale oba ciekawe.



Oprócz wyprasek, o których za chwilę, w pudełku znajdziemy arkusik kalkomanii oraz mini blaszkę ze wspornikami błotników oraz siatkową osłoną tłumika.

Wypraski. Jak na tak mikroskopijny model to jest ich zaskakująco dużo.

Pierwszy rzut oka na części w wypraskach robi dobre wrażenie z jednym dużym ALE. Otóż koła i gąsienice są odlane w całości tak jak to ma miejsce w modelach do gier strategicznych i tych quick-built. Mnie się takie rozwiązanie średnio podoba, ale w tym wypadku rozumiem producenta, bo wizja zaprojektowania i odlania w częściach zawieszenia dla tego liliputa to byłaby droga przez mękę. Nie mówiąc o współmodelarzach, którzy już przy modelu Universal Carrier płakali i przeklinali IBG za tak drobne ogniwa gąsienic. Niemniej szczególnej uwadze polecę IBG rozwiązanie, które w swoich modelach stosuje MK72, czyli jeden pasek gąsienic zawijany na koła.




Kilka zbliżeń na detale ujawnia, że w modelu nie powinniśmy spodziewać się większych problemów w montażu. Sam poziom odwzorowania powierzchni kadłuba i wieży jest... wzorowy. Zbliżenie na układ jezdny pokazują jego największy mankament, ale cóż...



No i porównanie tego olbrzyma do Fiata 508 w tej samej skali. To chyba wyjaśnia dlaczego zawieszenie zostało zaprojektowane tak a nie inaczej.

Zupełnie przedpremierowo otrzymałem również wypraski z przyczepkami transportowymi do tankietek. Każdy z tych mikromodeli składa się z dwóch ramek. Jedna jest wspólna dla obu wersji, natomiast druga różna dla przyczepki otwartej i opancerzonej.



To naprawdę zaskakujący model w skali 1:72, bo jego gabaryty są tak kuriozalne, że nawet przy TKS wygląda jak zabawka dla dzieci napędzana pedałami. Z drugiej strony to doskonałe uzupełnienie kolekcji japońskich pojazdów pancernych w "małej skali". Myślę, że sklejenie modelu nie powinno zająć więcej niż 2-3 godziny, a więc to doskonały model na "fun project".
