Nadredaktor pisze: Głębokie przekonanie, że atrakcyjnie zrobione malowanie w dzisiejszych czasach stanowi podstawę do uzyskania modelu wygrywającego jest dziś często prezentowana w wypowiedziach na polskich forach internetowych. Tylko że takie modele maja wartość równie wirtualną co miejsca w jakich sa prezentowane
To był podpis pod zdjęciem do delikatnie styranego Phantoma (delikatnie przebarwienia postshadingiem lini podziału plus na polach gołej blach lekkie okopcenia linii nitów)
Pod spodem za to bylo zdjecie chyba Valkirii poprawnie zrobionej bez żadnego cieniowania gdzie autor nażekał że modelaż nie poradził sobie mając tyle miejsca do popisu z bryłą a co za tym idzie model jest bardzo jednostajny....
Kiedyś jak jeszcze zajmowałem sie figurkami, pamiętam jak sprzedawczyni w jednym ze sklepów powiedziała koledze:
Pamiętaj, najważniejsze żeby to co pomalujesz w pierwszej kolejności podobalo sie TOBIE a malowanie TOBIE sprawialo przyjemność.
Hłopaki to jest hobby. kazdy z nas jest inny w życiu tak samo w modelarstwie, więc po co udowadniac komus swoją wyższość? Ja do Zioberystów nic nie mam. Maja chłopaki swoją bajkę, OK Widac to mi sprawa fradję lub daje poczócie katharzis bo przeciez modelarstwo to sztuka, ale chciałbym, żeby oni potrafili tez zaakceptowac moje podejście.
