Staroć, który niedawno trochę lepiej obfotografowałem.






















No.spiton pisze:Przy odpowiednio zrobionych zdjęciach moim zdaniem byłby nie do odróżnienia od oryginału.
Szkoda, że nasi specjaliści od których zwyczaj się wywodzi widzą tak każdą nazwę. Chyba już pisałem o teesach jedynastych i beningu siedemset sześćdziesiątym siódmym wersja czterystetna.Arkady72 pisze:Ja tam lubię jak się mówi MiG dwudziestydziewiąty albo dwudziestytrzeci itp... Ale tylko w przypadku migów.
Kubański posłał kilka lat temu do Atlantyku Cessnę z Florydy. Chyba też coś godnego uwagi jest w lotnictwie Erytrei?Jaho63 pisze:Nie mam żadnego ukatrupiciela latającego dwudziestym-dziewiątym.
Erytrejskie dostawały po dupie od suczek, ale to pewnie dlatego, że ruskie nimi latały. Znaczy się suczkami.JBZ pisze:Chyba też coś godnego uwagi jest w lotnictwie Erytrei?
Była też jedna pani kapitan co posłała do piachu na pustyni swojego dawnego instruktora.tankmania pisze:Erytrejskie dostawały po dupie od suczek, ale to pewnie dlatego, że ruskie nimi latały. Znaczy się suczkami.
Wiadomo coś więcej w temacie? Ciekawa historyjka do modelu by była.JBZ pisze:Była też jedna pani kapitan co posłała do piachu na pustyni swojego dawnego instruktora.tankmania pisze:Erytrejskie dostawały po dupie od suczek, ale to pewnie dlatego, że ruskie nimi latały. Znaczy się suczkami.