















i pare z warsztatu
















































... bo pancerniacy to takie liberały są jak i to co zapakują na pakę. Z grubsza nigdy nie wiadomo o co chodzi i jest dobrze bo tak ma być. Bo i co tu krytykować np. w tej pracy, jak wszystko wykonane poprawnie w konwencji jaka się dużej grupie podoba. Tu nie ma jak w samolotach, choć pamiętam z jakiejś gazety modelarskiej z połowy tamtej dekady cykl warsztatów gdzie komuś w planach nie leżał jakiś czołg i ciął go w poprzek żyletką dorabiając 1,5 mm plastiku pisząc do tego doktorat. No ale cóż może chłop wtedy nie wiedział że moczenie w tawocieArkady72 pisze: Fajnie, że "pancerni" tak rzadko się żrą między sobą.
ROMAN pisze:choć pamiętam z jakiejś gazety modelarskiej z połowy tamtej dekady cykl warsztatów gdzie komuś w planach nie leżał jakiś czołg i ciął go w poprzek żyletką dorabiając 1,5 mm plastiku pisząc do tego doktorat.