[RS] Panzer I Ausf. A Late Tristar 1:35

Krytyka, subiektywne doznania
Awatar użytkownika
Dumo
Posty: 62
Rejestracja: pt 03 sie 2012, 13:15

[RS] Panzer I Ausf. A Late Tristar 1:35

Post autor: Dumo »

Sklecony kilka miesięcy temu, stary tristar + friule.

Na początek mały fotomontaż:

Obrazek

A teraz do rzeczy:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
tankmania
Posty: 4010
Rejestracja: pt 22 cze 2012, 23:22
Lokalizacja: Raz na wozie, raz pod wozem.

Re: [RS] Panzer I Ausf. A Late Tristar 1:35

Post autor: tankmania »

Z dumo stwierdzam, że fajne. ;)

Przeglądałem bloga i zauważyłem, że masz manierę "żywych kolorów". Zastanawiałem się właśnie jaką wolę i nie wiem...:/ Ta sama sytuacja jest z Arkadym i Darkiem Trzeciakiem. Obaj malują super, ale jeden ma kolory zgaszone, a drugi żywe i im dłużej patrzę tym bardziej nie wiem które wolę.
Rafał B
Posty: 1718
Rejestracja: sob 23 cze 2012, 20:13

Re: [RS] Panzer I Ausf. A Late Tristar 1:35

Post autor: Rafał B »

No ale chyba to jest właśnie najfajniejsze, że są różne style, a przez to modele nie są takie same, nudne i schematyczne.
Gdyby tak wszyscy robili na tę samą modłę, to po paru latach rzygać by nam się chciało patrząc na kolejnego, takiego samego tygrysa, czy spita.
...a i co niektórzy nie mieli by o czym gadać i kogo wyśmiewać ;)

Co do I-ki mam mieszane uczucia Rafał, choć ogólnie mi się podoba.
tankmania
Posty: 4010
Rejestracja: pt 22 cze 2012, 23:22
Lokalizacja: Raz na wozie, raz pod wozem.

Re: [RS] Panzer I Ausf. A Late Tristar 1:35

Post autor: tankmania »

marder pisze:No ale chyba to jest właśnie najfajniejsze, że są różne style...
To nie tylko style, bo to wynika z postrzegania. Różni ludzie różnie widzą ten sam przedmiot, a łatwo można to zaobserwować przez porównywanie rozwoju rysowania człowieka od lat dziecięcych po doroslość. Dziecko nie rysuje perspektywy bo jej nie widzi, daje żywe kolory bo takie zwracają jego uwagę. Później to się zaciera, ale różnice pozostają...

... i w prostej linii dochodzimy do pierdolenia o realizmie. Realizm to nie to co jest za oknem, tylko to co my za tym oknem widzimy. Tyle, że całe te wywody o dupę rozbić bo:
tomhajzler na PWM u realSpita pisze:Rzeczywistość jest mniej kolorowa, a model ma nie być ładny i trendy, ale przede wszystkim realistyczny.
Model nie ma być ładny. No to w pyte hobby... otaczanie się brzydactwami...
Awatar użytkownika
Seb
Posty: 241
Rejestracja: ndz 01 lip 2012, 17:01
Lokalizacja: Newry NI

Re: [RS] Panzer I Ausf. A Late Tristar 1:35

Post autor: Seb »

K.., a widziałeś CM na prawdziwym czołgu, albo obicia jak ze śrutówki ?
Nikogo "realizm" już nie interesuje, czym więcej odcieni jednego koloru, miliarda obić, tony błota i hektolitrów zacieków tym model jest pro.
Takie modele są efektowne i mogą się podobać, ja też tak robię, tylko że mi nie wychodzi i zarzucają mi "brak nowych technik".
PZdr
Pzdr Sebastian
tankmania
Posty: 4010
Rejestracja: pt 22 cze 2012, 23:22
Lokalizacja: Raz na wozie, raz pod wozem.

Re: [RS] Panzer I Ausf. A Late Tristar 1:35

Post autor: tankmania »

Bathin pisze: Nikogo "realizm" już nie interesuje, czym więcej odcieni jednego koloru, miliarda obić, tony błota i hektolitrów zacieków tym model jest pro.
Myślę, że to nie kwestia ilości tylko obiektywnej estetyki. Duzo nie znaczy ładnie, a za dużo to czasem gorzej niż w ogóle.

Jak ktoś chce być pro to mam zawsze dla niego jedną radę, patrz na modele które zbierają klaki, analizuj przyczynę, wprowadzaj to u siebie.
Chcesz być awangardowy to kombinuj i licz się z tym, że albo będziesz prekursorem, albo zostaniesz niezauważony.
Chcesz mieć po prostu taki model jaki chcesz, rób po swojemu i olej wszystkich dookoła, ale nie możesz mieć przy tym pretensji do świata.
Awatar użytkownika
Dumo
Posty: 62
Rejestracja: pt 03 sie 2012, 13:15

Re: [RS] Panzer I Ausf. A Late Tristar 1:35

Post autor: Dumo »

Pocytałem pocytałem, wypowiem się tak modele swoje buduję dla siebie (dość to logiczne) nie muszą być wielce realne, wisi mi to czy jest historyczny, merytoryczny, bla bla bla, lubię eksperymentować, lubię robić CM i mase obić, o brudzingu nie wspominając. Najważniejsze żeby się dobrze prezentowały w gablocie u mnie w domu, a do internetu wrzucam tylko po to żeby o czymś pogadać i pod jakimś względem się pochwalić. Nie robię z siebie prekursora bo od tego są firmy modelarskie.

Co do nasycenia koloru w moich modelach. Różnie to bywa raz robię model ponury, a drugim razem wręcz dyskotekowy, nie ma reguły wszystko zależy od humoru i pomysłu. ;)
tankmania
Posty: 4010
Rejestracja: pt 22 cze 2012, 23:22
Lokalizacja: Raz na wozie, raz pod wozem.

Re: [RS] Panzer I Ausf. A Late Tristar 1:35

Post autor: tankmania »

Dumo pisze:Najważniejsze żeby się dobrze prezentowały w gablocie u mnie w domu, a do internetu wrzucam tylko po to żeby o czymś pogadać i pod jakimś względem się pochwalić.
Słusznie. Znałem taką osobę która robiła przede wszystkim dla aplauzu i już nie robi. Ciśnienie go wypaliło i przestało to go cieszyć.

Ważne jest żeby wiedzieć co się chce, po to żeby zachować dystans do tego co piszą lub nie piszą inni.

Fakt, że na kolana rzuca mnie coś rzadko, ale za to podoba mi się prawie wszystko. A najbardziej podoba mi się, że ludzie nie muszą być płytcy, że mogą mieć hobby i nie popaść tym w paranoję.
Awatar użytkownika
Arkady72
Posty: 1854
Rejestracja: sob 23 cze 2012, 18:26
Lokalizacja: Nowogard

Re: [RS] Panzer I Ausf. A Late Tristar 1:35

Post autor: Arkady72 »

Moje BSP wypadnie teraz banalnie... Krzyze troche moze za biale.
Obrazek
"Oprócz kobiet i dzieci..."
Rafał B
Posty: 1718
Rejestracja: sob 23 cze 2012, 20:13

Re: [RS] Panzer I Ausf. A Late Tristar 1:35

Post autor: Rafał B »

tankmania pisze:
marder pisze:No ale chyba to jest właśnie najfajniejsze, że są różne style...
To nie tylko style, bo to wynika z postrzegania. Różni ludzie różnie widzą ten sam przedmiot, a łatwo można to zaobserwować przez porównywanie rozwoju rysowania człowieka od lat dziecięcych po doroslość. Dziecko nie rysuje perspektywy bo jej nie widzi, daje żywe kolory bo takie zwracają jego uwagę. Później to się zaciera, ale różnice pozostają...
No fakt, nic dodać nic ująć, zastosowałem skrót myślowy, uprościłem swą wypowiedź, ale dokładnie o to mi chodziło.
tankmania pisze:... i w prostej linii dochodzimy do pierdolenia o realizmie. Realizm to nie to co jest za oknem, tylko to co my za tym oknem widzimy. Tyle, że całe te wywody o dupę rozbić bo:
tomhajzler na PWM u realSpita pisze:Rzeczywistość jest mniej kolorowa, a model ma nie być ładny i trendy, ale przede wszystkim realistyczny.
Model nie ma być ładny. No to w pyte hobby... otaczanie się brzydactwami...
Tak, czytałem, ale odechciało mi się komentować, nie mniej nie mogę się do końca z tym stwierdzeniem o nie kolorowej rzeczywistości zgodzić.
Pamiętam jak bywałem u starego na Balicach, pamiętam "Antki", "aeny 26", "Ukrainę" i co tam jeszcze było i nadziwić się nie mogłem, że nie było dwóch identycznych, bo wszystkie jakieś deko łatane były, podmalówki miały, odcienie farb różne, miejscami brudne to to, słowem, nie wyglądało to tak ładnie jak na tablicach barwnych przedstawianych przez artystów.
I do tego wszechobecny zapach smaru i innych płynów technicznych, a czasem nawet nieopatrznie upieprzyć się można było.
Ja wiem, że co niektórzy mają wizję, że sprzęt używany w wojsku (zwłaszcza w lotnictwie) jest piękny i zadbany, wszystko czyste i tylko nieznacznie się zużywa i tak "powinno" się wykonywać modele.
No niestety, pod tym względem rzeczywistość nie jest aż tak "kolorowa", bo sprzęt najzwyczajniej się brudzi, zużywa, obija, farba płowieje, generalnie syfi a remonty po których zwłaszcza samoloty znów "pięknie" wyglądają nie przywracają maszyny do życia w pełni jego wyglądu.

No ale tu wątek pancerny jest, sorki Rafał, w pancernych cały ten syf jest dopuszczalny, bo...nie lata przecież :lol:
ODPOWIEDZ

Wróć do „Gotowe do inspekcji”