Witam. Kolejny model statka ukończon. Ktoś może jeszcze pamięta mojego U-48 w doku, bo było tam sporo uwag co do wykonania,lufy, stery za grube etc. W tym modelu spróbowałem wycisnąć ile można oraz sprawdzić co się da a czego nie w 1/700. Jak wyszło możecie ocenić sami. U-boot został zatopiony przez alianckie lotnictwo. Pod linkiem zdjęcia z jesionki, na których wzorowałem malowanie. Poniżej moja wizja artystyczna. Wybaczcie kiepskie zdjęcia. Może następny będzie lepszy
Ciesze się ze skonczyłeś i olałeś pomysł dobudowywania do niego całego miasta. 700 to za duża skala dla podłodek, 350 to max, proponujekolejnego knuta robić w tej właśnie skali
Takich ludzi nam CZeba.
DziENki. Skoro tak się podoba to stawiam na telewizorze, by zacnym gościom oczy umilić prócz tureckich telenoweli. Przez ostatnie pół roku populacja knutów 1/350 w moim magazynie ZWIĘKSZYŁA się Dwa 1/700 też przybyły
Głównie faszysty ale.... Jeden z kraju słynącego z wina, sera i obwoznych sprzedawców czosnku też się znalazł. Jednak rozgrzebałem fokę, by sobie statystyk nie psuć. Raz, że mniej roboty a dwa jeszcze przygłupy przestaną myśleć, że jestem NAZIOLEM
TAK.
Wszyscy co twierdzą, że NAZIOLE mieli megalomanię powinni zobaczyć tą łUTkę i jescze tą brytyjskOM. Pierwszy raz widziałem w Nowej Technice wojskowej, był artykuł. Jak zobaczyłem przypadkiem w sklepie, to wspomnienia wzięły górę i się obsrałem
Zajebisty jest, też chciałem sobie zrobić, ale nie mogłem wcisnąć go do PLANU 5-letniego. Hobby Boss?
Ten M1 o którym wspomniałeś jest chyba tylko z Mikro-Mir'a i to dość wczesnego, straszne mydło....