Zdecydowałem się na ten sposób odtworzenia ze względu na dwa fakty: że tak umiem najbardziej (poniekąd to pozostałość po kartonach) i wyniki pomiaru szerokości profilu mniej więcej 1mm przed linią cięcia i 1mm za linią cięcia. Praktycznie cały bok profilu na tym odcinku 2mm jest taki sam. Minimalny wyjątek stanowi sam dół profilu. Różnica w kształcie profilu zaczyna się mniej więcej 1,5-2mm od miejsca, w którym kończy się góra tego dużego wlotu. A jeśli chodzi o przebieg wzdłużny, to dopiero od miejsca gdzie są wybrania w rynnie wydechów w przedniej odciętej części, profil zaczyna zmieniać swój kształt na całym obwodzie.
Robię to tak, że najpierw przykleiłem do tylnej odciętej części plaster 1mm i po wyschnięciu obrobiłem prawie do kształtu, włącznie z wycięciem rynny pod wydechy. Zostawiłem na obwodzie tylko mały naddatek na wykończenie. Potem przykleiłem kolejny plasterek i cykl się powtórzył. Takie dochodzenie do kształtu bardzo szybko idzie, dużo dłużej schnie klej. Do przewidzenia było przed cięciem, że góra osłony i wlot powietrza, ze względu na skos, wymagać będą największej korekty. Najwyżej dłużej potrenuję szlifowanie geometrii. W las nie pójdzie. Jutro wrzucę zdjęcia z przebiegu powyższego opisu, do oceny.
W sumie to się Kamilu nie dziwię, że zaproponowałeś mi obróbkę klocka. Po tym jak zobaczyłem Twoją figurkę 120mm....nie no...na takiego rzeźbiarza to ja nie mam najmniejszych szans.
P.S.
Albo zegar na forum jest źle ustawiony, albo to ja z czasem jestem za bardzo do przodu
