[W] Mosquito B Mk.IV, 1:48 Revell

Moderator: Arcturus

Awatar użytkownika
Arcturus
Posty: 945
Rejestracja: wt 03 lip 2012, 17:40
Lokalizacja: San Escobar

[W] Mosquito B Mk.IV, 1:48 Revell

Post autor: Arcturus »

Postanowiłem coś sobie rozgrzebać. Będzie to Mosquito w wersji bombowej, zestaw Revella. W założeniach model ma być "na bogato", z względną troską o detale. Zresztą sam zestaw jest dosyć fajnie zdetalowany (Tamiyi nie miałem w rękach, więc nie mogę porównać). Znane błędy Revella to kiepskie kołpaki śmigła oraz ponoć zbyt krótkie golenie podwozia. Zobaczę w przyszłości, co z tym da się zrobić. Jak na razie same początki, postanowiłem zdetalować komorę bombową (na zdjęciu zaczątki tego procesu).
Aha, malowanie będzie raczej pudełkowe, czyli jakiś standard RAFowski - nie wiem tylko czy szarpnąć się na ten schemat z czarnym spodem i bokami.
ObrazekObrazekObrazek
tankmania
Posty: 4010
Rejestracja: pt 22 cze 2012, 23:22
Lokalizacja: Raz na wozie, raz pod wozem.

Re: [W] Mosquito B Mk.IV, 1:48 Revell

Post autor: tankmania »

Arcturus pisze:Postanowiłem coś sobie rozgrzebać...
Słusznie, ja też najbardziej lubię rozgrzebywać. :lol:
Poza tym, ten Fiat mnie nie przekonuje za bardzo...
Awatar użytkownika
Arcturus
Posty: 945
Rejestracja: wt 03 lip 2012, 17:40
Lokalizacja: San Escobar

Re: [W] Mosquito B Mk.IV, 1:48 Revell

Post autor: Arcturus »

tankmania pisze:
Arcturus pisze:Postanowiłem coś sobie rozgrzebać...
Słusznie, ja też najbardziej lubię rozgrzebywać. :lol:
Poza tym, ten Fiat mnie nie przekonuje za bardzo...
Mnie też, dlatego nie chce mi się go kończyć :)
Awatar użytkownika
Arcturus
Posty: 945
Rejestracja: wt 03 lip 2012, 17:40
Lokalizacja: San Escobar

Re: [W] Mosquito B Mk.IV, 1:48 Revell

Post autor: Arcturus »

Trzeba pokazać, że długi weekend to nie tylko grill i piwo. Podgoniłem sporo, dorabiając okablowanie w komorze bombowej (choć zostały jeszcze ściany):
Obrazek.
Wnętrze jest bogate, ale to oznacza też dużo roboty. Takie foto na szybko, stan na teraz - jeszcze mnóstwo roboty przede mną. Jak będzie co pokazać to zrobię normalne foto.
Obrazek
Zdjęć muzealnych moskitów jest w sieci dużo, ale zwykle późniejsze wersje, co czasami bardziej miesza niż pomaga. Dlatego jak są grube wątpliwości to zostawiam jednak to, co zaproponował Revell. Użeram się z Humbrolem, bo nie mam akrylowej farby do RAFowskich kokpitów - szczególnie doskwiera czas schnięcia.
Awatar użytkownika
JBZ
Posty: 1507
Rejestracja: sob 23 cze 2012, 20:06
Lokalizacja: Szczecin

Re: [W] Mosquito B Mk.IV, 1:48 Revell

Post autor: JBZ »

Arcturus pisze:Użeram się z Humbrolem, bo nie mam akrylowej farby do RAFowskich kokpitów - szczególnie doskwiera czas schnięcia.
Jakby to nieprestiżowo zabrzmiało Pactra A117 jest ok a jej odporność i jakość przylegania przy powierzchniach wewnętrznych nie ma znaczenia.
Nie chcę być moderatorem, nie chcę być sędzią LOKu czy innego ZBOWiDu. Wystarczy mi że będę lepił modele.
Awatar użytkownika
Arcturus
Posty: 945
Rejestracja: wt 03 lip 2012, 17:40
Lokalizacja: San Escobar

Re: [W] Mosquito B Mk.IV, 1:48 Revell

Post autor: Arcturus »

JBZ pisze:
Arcturus pisze:Użeram się z Humbrolem, bo nie mam akrylowej farby do RAFowskich kokpitów - szczególnie doskwiera czas schnięcia.
Jakby to nieprestiżowo zabrzmiało Pactra A117 jest ok a jej odporność i jakość przylegania przy powierzchniach wewnętrznych nie ma znaczenia.
Właśnie pluję sobie w brodę, że zapomniałem o Pactrach. A Gunze jest chyba tylko w zestawie Interiorów, więc odpuściłem. Dziś będę jechał koło Exito, może nabędę i jak nie będzie się bardzo różnić od tej humbrolki to dalej pociągnę już nią.
Awatar użytkownika
Arcturus
Posty: 945
Rejestracja: wt 03 lip 2012, 17:40
Lokalizacja: San Escobar

Re: [W] Mosquito B Mk.IV, 1:48 Revell

Post autor: Arcturus »

Bardzo powoli, bo gorący okres z wielu względów. Była okazja pstryknąć foto to pstrykam - niedługo może zamknę przeklęty kadłub, jak popoprawiam jeszcze to i owo. Dodałem blaszki Eduarda (niestety do Tamiyi - wybrałem ten zestaw, bo ma bajeranckie siatki przed chwyty powietrza, czego nie miał zestaw dedykowany do Revella), który średnio pasuje, i trochę rękodzieła. Podłoga przedniej części kabiny (przedział bombardiera) jest za szeroka i trzeba ją opiłować, żeby połówki kadłuba się zeszły. Aha, i przemalowane Pactrą A117 :)
ObrazekObrazekObrazek
Zbiorniki i tak "zginą" pod uchwytami bombowymi:
Obrazek
Awatar użytkownika
Arcturus
Posty: 945
Rejestracja: wt 03 lip 2012, 17:40
Lokalizacja: San Escobar

Re: [W] Mosquito B Mk.IV, 1:48 Revell

Post autor: Arcturus »

Moskiciak leży od pewnego czasu, ale będzie reaktywowany. Stan na dziś:
Obrazek
Obrazek
Znanym problemem tego zestawu sa za krótkie golenie podwozia. Robiłem symulację i faktycznie, górna krawędź koła przy widoku z boku dotykałaby obrysu gondoli - nieładnie. Wyjście honorowe to przedłużanie goleni, ja oczywiście poszedłem na skrót - wkleiłem do gondoli 1 mm klocki (jeszcze niewidoczne na zdjęciach), na których osadzone zostaną golenie. Powinno wyglądać OK.
Obrazek
No i kwestia silnika - uparłem się że odsłonię jednego Merlina. Te zestawowe to krotochwila, wziąłem więc z ICMowskiego Spita i dłubałem co nieco. Efekt niespecjalnie mnie zadowalał, ale wpadł mi w oko żywiczny i jest w drodze.
Obrazek
No i największa wtopa - owiewkę składa się z kilku elementów. Składalem po nocy i po ciemku i skopałem jak dzieciak - klej zapłynął, szpary... Maci jakiś pomysł jak to ratować? Planuję delikatnie rozciąć na spojeniach i podmienić walnięte części albo je jakoś szlifowac i zalewać Future, aż się coś poprawi.
ObrazekObrazek
Awatar użytkownika
MIRO
Posty: 190
Rejestracja: sob 22 wrz 2012, 11:54

Re: [W] Mosquito B Mk.IV, 1:48 Revell

Post autor: MIRO »

A co to za klej? Bo jak CA to debonderem sprawę załatwisz.
pozdrawiam
Mirek
ODPOWIEDZ

Wróć do „Arcturus”