Achtung trawa!

Niegroźnie
karolkonw
Posty: 899
Rejestracja: sob 23 cze 2012, 18:12

Re: Samoloty się jednak brudzą (WWII)

Post autor: karolkonw »

Czarny ty idziesz na bana na pwmie?;)
Czarny
Posty: 861
Rejestracja: sob 23 cze 2012, 15:53

Re: Samoloty się jednak brudzą (WWII)

Post autor: Czarny »

karolkonw pisze:Czarny ty idziesz na bana na pwmie?;)

Juz tyle razy miałem dostać....

Pisałem dwa razy do Jerzego i nic....

Dostalo mi sie od Czarta, tak jak ci mówiłem, za to że jestem zalogowany na scalefune, od razu uznal że mój post ma charakter zaczepny i trzeba bylo bić dziada frajdolaża.
Awatar użytkownika
timi
Posty: 588
Rejestracja: sob 23 cze 2012, 21:01

Re: Samoloty się jednak brudzą (WWII)

Post autor: timi »

Ja to się wam dziwie że z takimi debilami chce wam się dyskutować.
Nie wiem tlyko czemu syf z tamtego forum przynosicie tutaj...
Ten pwm to niedługo zamkną taki ferment w narodzie przez niego ze hoho...
Dla pozostałych, gotowych uwierzyć na słowo, mam dobrą wiadomość – tak malować modele potrafi naprawdę niewielu. Zła wiadomość polega na tym, że stale komuś nowemu udaje się doszlusować do niewątpliwie elitarnej grupy prawdziwych artystów modelarzy.
Panie RAV, na szczęście, a może wręcz przeciwnie, Panu umożliwiono zostanie pospolitym gnojkiem. Powiedziałam, nie stać cię, nie odpowiada ci? Omijaj szerokim łukiem
tankmania
Posty: 4010
Rejestracja: pt 22 cze 2012, 23:22
Lokalizacja: Raz na wozie, raz pod wozem.

Re: Samoloty się jednak brudzą (WWII)

Post autor: tankmania »

timi pisze: Nie wiem tlyko czemu syf z tamtego forum przynosicie tutaj...
Myslę, że to efekt usuwania postów i narzucania moralności.
Kazdy człowiek ma inny charakter, czasem jak komuś coś leży na wątrobie to musi to z siebie zrzucić, chociażby dla własnego zdrowia psychicznego. A jak coś piszesz i się dowiadujesz, że jesteś idiotą to terapia przynosi odwrotny skutek.

Nie ma co robić z igły widły, czasem lepiej mówić na bieżąco niż dusić w sobie.
Gdyby na PWM nie zatykano ludziom paszczy kłódami to wydaje mi się, że już dawno by sobie powiedzieli co powiedzieć chcieli i nie byłoby dzisiaj takiej nienawiści. A tak były kłódy, ludzie się rozchodzili rozwścieczeni i to wszystko w nich rosło i rosło.
Awatar użytkownika
KFS-miniatures
Posty: 6382
Rejestracja: sob 23 cze 2012, 01:23
Kontakt:

Re: Samoloty się jednak brudzą (WWII)

Post autor: KFS-miniatures »

a o pwm, na ten przykład, kazdy co miał do napisania to napisał w pierwszych dniach istnienia tego forum, i jakos nie widze tendencji do powracania do tematu.
Jaho63

Re: Samoloty się jednak brudzą (WWII)

Post autor: Jaho63 »

KFS-miniatures pisze:i jakos nie widze tendencji do powracania do tematu.
I bardzo dobrze.
tankmania pisze:Nie ma co robić z igły widły, czasem lepiej mówić na bieżąco niż dusić w sobie.
Dokładnie tak.
timi pisze:Ja to się wam dziwie że z takimi debilami chce wam się dyskutować.
Ja zaś myślę, że za łatwo ludzie rzucają tymi debilami. Traczyk jest uparty, ma dość niską temperaturę wrzenia, ale nikt na siłę nie każe z nim dyskutować. Ciekawy też jestem czy w realu też podchodzisz jako postronny i obwieszczasz któremuś z dyskutantów, że jest debilem? Czy tylko jesteś bohaterem na uboczu?
Czarny pisze:Jaho skończ wreszcie pierdolić.
Widzisz Czarny, Ty nie dość, że pierdolisz, to jeszcze pierdolisz.
Jakbyś napisał tylko to co teraz cytujesz, to nie byłoby w ogóle o czym gadać. Napisałeś jednak że spód MUSI być upierdolony. I tyle.
Mnie tam w dupie być adwokatem Traczyka ale odpisałbym Ci tak samo na takie pierdolenie bezsensowne. Jesne, że tak jak piszesz mógł wyglądać Spit, ale czy tak jak pisze Czart nie mógł wyglądać?
Czarny pisze:Jaho skończ wreszcie pierdolić.
I jeszcze raz. Ja wiem, że takie teksty niby wzmacniają siłę wypowiedzi. Ale!
Na razie nie mam Cię za wroga, i wierz mi, lepiej niech tak zostanie! 8-) 8-)
tankmania
Posty: 4010
Rejestracja: pt 22 cze 2012, 23:22
Lokalizacja: Raz na wozie, raz pod wozem.

Re: Samoloty się jednak brudzą (WWII)

Post autor: tankmania »

Jaho63 pisze: Napisałeś jednak że spód MUSI być upierdolony. I tyle.
Ja to raczej odebrałem w sensie kompatybilności z górą modelu. Jeżeli może być czysty i może być brudny to chyba lepiej jak jest w takim stanie jak góra, lepiej wtedy współgra całość.
Jaho63

Re: Samoloty się jednak brudzą (WWII)

Post autor: Jaho63 »

Ale góry nie ma takiej znowu zajebanej. Z resztą, mnie tam ten Spit już wisi i lata jednocześnie.
Mierzi mnie tylko takie mizdrzenie się Czarnego. "Oj ładny, ładny, ale tu zjebałeś, bo on tylko i wyłącznie musi być tak jak ja to widzę" - na przypadkowym zdjęciu, innych typów z innego okresu...
To już bym napisał, że typ mnie tak dogłębnie wkurwia i dlatego napluję na każdy jego model! :lol:
tankmania
Posty: 4010
Rejestracja: pt 22 cze 2012, 23:22
Lokalizacja: Raz na wozie, raz pod wozem.

Re: Samoloty się jednak brudzą (WWII)

Post autor: tankmania »

Jaho63 pisze: To już bym napisał, że typ mnie tak dogłębnie wkurwia i dlatego napluję na każdy jego model! :lol:
No właśnie, Ty masz takie sposoby myslenia zawsze. :lol: Dla Ciebie jest prosta sprawa, nie lubi go to na pewno go atakuje, a życie nie jest tylko czarne i białe. ;)

Janusz musimy szczerze porozmawiać, wydaje mi się, że ulegasz emocjom. :lol:
Jaho63

Re: Samoloty się jednak brudzą (WWII)

Post autor: Jaho63 »

tankmania pisze:Janusz musimy szczerze porozmawiać, wydaje mi się, że ulegasz emocjom. :lol:
Oczywiście.
Jak każdy. Niestety większość wyłącza wtedy zdolność do logicznej oceny sytuacji. 8-)
Nie żebym był naprawdę aż tak zarozumiały, bo pewnie też mi się zdarzy, kompletnie źle ocenić sytuację. Ale naprawdę rzadko się to zdarza. Tutaj nie mam wątpliwości.
Gdyby chodziło tylko o to:
"model fajny, ale dół bym troszkę bardziej cyknął, no ale taki też może być, przecież nikt przy zdrowych zmysłach nie spodziewa się jednolitego stanu samolotu przez cały okres jego służby?"
To Czart, nie Czart, nikt by z taką logiką nie walczył.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Niskie stężenie”