Jest różnica pomiędzy powiedzeniem, że zupa jest nieposolona a że "zupa jest chujowa"tankmania pisze:Po drugie nie mamy na mysli proszenia o sól tylko powiedzenia "ta zupa jest chujowa"shivadog pisze: Ja nie mam problemu z asertywnością i poproszę o sól.
[...]
ale to akurat nie ma nic wspólnego z asertywnością. To jest zwykła podstawowa kultura.
to drugie i dla mnie jest chamstwem.
Dokładnie to napisałem:tankmania pisze:Po pierwsze poprosisz o sól własnie jak teoretyk, niedobra = trzeba posolić.
Możesz być kompletnym dyletantem i zauważyć proste niedomagania.shivadog pisze:Stosując twoje porównanie, czy musisz się znać na gotowaniu pomidorowej, żeby stwierdzić, że nie została posolona?
To że brakuje soli, rzeźba ma po 6 palców u rąk,
albo że jakaś część w modelu jest na odwrót
(np. gdy w galerii jest zdjęcie modelu i pierwowzoru co wręcz stanowi zachętę do takich porównań).
Nie jest też tak do końca, że w każdej sytuacji powiem, "w zupie brakuje soli", są takie w których powiem "zupa jest niezła, ale ja wolę jak jest ciut bardziej słona",
albo nie powiem nic. To kwestia wyczucia na ile możesz sobie pozwolić w danym momencie, by nie wyjść na buraka, a z drugiej strony by zachować się szczerze.
Niestety w internecie jest to jeszcze bardziej trudne niż w rzeczywistości, stąd tyle awantur, niepotrzebnych emocji.
Tak jak napisał Piotr, słowo kluczowe to -
umiar,
ja do tego dodaję -
wyczucie i empatia

