Chyba z tym bieganiem po asfalcie to nie do końca jest tak, że nie należy. Wszystkie maratony odbywają się na trasach twardych i treningi do nich też.
Nie żebym sam biegał ale mam bardzo dobrego kolegę, który jest maratończykiem. Przebiegł 21 maratonów - 2xNowy Jork, 2xBerlin, Lizbona, inne i zawsze po asfalcie, betonie i treningi również. Nie można trenować gdzie indziej bo potem jest do przebiegnięcia ponad 42 kilo i jak nie jesteś przyzwyczajony do twardego to nie dasz rady.
Bieganie jest jak każde hobby można to robić na poważnie, kupić super buty, odzież, zegarek z mierzeniem "odchyłu" ziemi od pionu i wydawać 10.000 tyś. zł rocznie na hobby a można to robić równie poważnie nie wydając prawie nic.
Można też jak mój kolega mocno się angażować - miał (ze wspólnikiem) w okolicach roku 2002 jedyną do tej pory w Polsce firmę z licencją, która organizowała wyjazdy na maraton w NY.
Zawsze jak się spotkamy to on pyta mnie o nowinki modelarskie a ja jego o bieganie. Ostatnio opowiadał mi o jekimś znajomym, który postanowił zacząć biegać i to od razu przez duże B. Kupił sobie buty za kilka grubych stówek . Jak mój kilega to zobaczył to tylko się uśmiechnął i powiedział, że daje mu 2 km, i tak właśnie było. Po ok. 2 Km koleś zszedł z trasy - bo w takich butach trzeba umieć biegać.
Zdarzają się też dramatyczne historie. Kumpel opowiadał mi jak kiedyś w zimie przygotowywał się do maratonu wiosennego. Wybiegł ale trochę zbyt późno bo coś go zatrzymało. Po ok 10 km szybko spadła temperatura powietrza a co za tym idzie wydatek energii organizmu na ogrzewanie znacznie się zwiększył. Nagle mój kumpel poczuł jak w mgnieniu oka kończą mu się baterie i zaraz straci przytomność. Nie muszę chyba tłumaczyć czym by sie skończyło zasłabnięcie w zimie wyczerpanego człowieka. Ostatkiem sił dobiegł do jakiegoś domu i poprosił o ciepłą wodę z dużą ilością cukru. Pół godziny i pobiegł te 10 km z powrotem jakby nigdy nic.
Z jego opowiadań wiem, że to może być pasjonujące i jak ciekawe historie się z tym wiążą.
O jednym z wyjazdów na maraton w Nowym Jorku bardzo ciekawie piszę w swoim artykule Wojciech Gruszczyński Maratończyk Amator :
http://www.maratonypolskie.pl/mp_index. ... 2&code=892