Marek Naja pisze:Wiesz, ja nie jestem z tych co mierzą nity ...
Ja generalnie też, ale jak zobaczę na zdjęciu co innego niż jest w modelu to nie dam rady z tym żyć. To jest okropna choroba dlatego namawiam wszystkich żeby odpuszczali jak nie muszą. Szczerze zazdroszczę ludziom którzy potrafią wziąć model, dołozyć aftermarketa, złożyć i pomalować. Setki razy sobie obiecywałem, że nie popatrzę na żadne zdjęcie tylko skleję i nie wytrzymywałem na starcie.
Właściwie to by mi się psychiatra przydał, ale znam tylko jednego. Jednak wolę żeby mnie leczył stolarz niż akurat ten którego mam na mysli.
