ABONAMENT czyli jak mieć kasę za nic
- KFS-miniatures
- Posty: 6382
- Rejestracja: sob 23 cze 2012, 01:23
- Kontakt:
Re: ABONAMENT czyli jak mieć kasę za nic
Tomku twoje zestawienie nie do końca chyba jest trafione.
No bo i ty i ja oraz pewnie z milion czy nawet dwa miliony ludków zapierdziela po Warszawie na kartach miejskich po 90 pln/30 dni lub 220/90 dni.
Oczywiście jest jeszcze wersja dla tych co mieszkają w chęchach znaczy się 156 pln/30 dni lub 370/90 dni.
A jak już ktoś się trafi od przypadku do przypadku to kasuje czasowy za 2,80.
Te bilety jednoprzejazdowe to są tak popularne, że dopiero niedawno zorientowali się, że automaty biletowe w pojazdach, zainstalowane jakiś czas temu, sprzedają za krótkie bilety.
No bo i ty i ja oraz pewnie z milion czy nawet dwa miliony ludków zapierdziela po Warszawie na kartach miejskich po 90 pln/30 dni lub 220/90 dni.
Oczywiście jest jeszcze wersja dla tych co mieszkają w chęchach znaczy się 156 pln/30 dni lub 370/90 dni.
A jak już ktoś się trafi od przypadku do przypadku to kasuje czasowy za 2,80.
Te bilety jednoprzejazdowe to są tak popularne, że dopiero niedawno zorientowali się, że automaty biletowe w pojazdach, zainstalowane jakiś czas temu, sprzedają za krótkie bilety.
- Tomasz Mańkowski
- Posty: 576
- Rejestracja: sob 23 cze 2012, 14:55
- Lokalizacja: na południe od Warszawy
- Kontakt:
Re: ABONAMENT czyli jak mieć kasę za nic
Maciuś,
ale bilety czasowe - czy to krótko, czy długoterminowe - są wszędzie. I w Warszawie, i w Krakowie, i na Śląsku, i w Helsinkach
Dlatego zrobiłem zestawienie cen podstawowego biletu komunikacji miejskiej ( porównywalnego wszędzie, za taką sama usługę, czyli jedno skasowanie w jednym autobusie/tramwaju/metrze )
Ja - jeśli już jeżdżę komunikacją miejską - to na bilecie tzw. 20-minutowym
ale bilety czasowe - czy to krótko, czy długoterminowe - są wszędzie. I w Warszawie, i w Krakowie, i na Śląsku, i w Helsinkach
Dlatego zrobiłem zestawienie cen podstawowego biletu komunikacji miejskiej ( porównywalnego wszędzie, za taką sama usługę, czyli jedno skasowanie w jednym autobusie/tramwaju/metrze )
Ja - jeśli już jeżdżę komunikacją miejską - to na bilecie tzw. 20-minutowym
Re: ABONAMENT czyli jak mieć kasę za nic
tylko, że to zestawienie (bez informacji o sile nabywczej np godziny pracy) nie ma żadnej wartości porównawczejTomasz Mańkowski pisze:Porównaj sobie - bilety jednorazowe, bez ulg
Warszawa ( 1 strefa - czyli w zasadzie całe miasto ) - 3,60 zł
Warszawa i okolice ( 2 strefa ) - 5,60 zł
Katowice ( w granicach jednego miasta - rozmiarowo coś jak "ścisłe centrum" w Warszawie ) - 3,00 zł
Katowice ( w granicach dwóch sąsiadujących miast - czyli coś jak w Warszawie "całe miasto" ) - 3,60 zł
Katowice ( w granicach trzech i więcej miast - czyli taka Warszawa i okolice ) - 4,40 zł
Kraków ( 1 strefa - całe miasto ) - 3,20 zł
Kraków i okolice ( czyli 2 strefa ) - 3,40 zł ( tu patrząc na "długość jazdy" to podobnie jak sama Warszawa bez okolic, no ale Kraków powierzchniowo jest mniejszy niż Warszawa czy miasta śląskie )
W dużym przybliżeniu można powiedzieć - bilet jednorazowy w mieście to 3,60 czyli 0,90 ojro
Helsinki ( 1 strefa - samo miasto - coś jak "ścisłe centrum Warszawy, czy Kraków ) - 2,00 ojro
Helsinki ( 2 strefa - miasto i najbliższe okolice - jak np. Warszawa + Konstancin czy Józefów ) - 4,50 ojro
Helsinki ( 3 strefa - szerokie okolice - jak np. z Tarchomina na Okęcie w przypadku Warszawy czy z Gliwic do Będzina z przypadku Śląska ) - 7,50 ojro
Re: ABONAMENT czyli jak mieć kasę za nic
Tomku Masz rację.
Chodzi mi po prostu o to, że w Warszawie cena biletu jednoprzejazdowego jest od czapki ustawiona bo i tak ich praktycznie nikt nie kupuje.
A przy okazji są jeszcze rozbudowane połączenia busikami.
O na przykład takimi.

Chodzi mi po prostu o to, że w Warszawie cena biletu jednoprzejazdowego jest od czapki ustawiona bo i tak ich praktycznie nikt nie kupuje.
A przy okazji są jeszcze rozbudowane połączenia busikami.
O na przykład takimi.

- KFS-miniatures
- Posty: 6382
- Rejestracja: sob 23 cze 2012, 01:23
- Kontakt:
Re: ABONAMENT czyli jak mieć kasę za nic
no popatrz, a wedle danych ZTM sprzedaz biletów 20 minutowych stanowi blisko połowe wszystkich sprzedawanych biletów. ale to pewnie propaganda i kłamstwo na zlecenie bufetowejmac eyka pisze:hodzi mi po prostu o to, że w Warszawie cena biletu jednoprzejazdowego jest od czapki ustawiona bo i tak ich praktycznie nikt nie kupuje.
Re: ABONAMENT czyli jak mieć kasę za nic
Kamil właśnie potwierdziłeś moje słowa.
No bo bilet jednoprzejazdowy, ten po 3,80 to jest ten mało popularny.
A najpopularniejszy, z tych papierowych to właśnie 20 minutowy. po 2.80.
No bo bilet jednoprzejazdowy, ten po 3,80 to jest ten mało popularny.
A najpopularniejszy, z tych papierowych to właśnie 20 minutowy. po 2.80.
Re: ABONAMENT czyli jak mieć kasę za nic
Kiedyś widziałem takie zestawienia w necie/tv ile można kupić za taką samą jednostkę czasową pracy w krajach UE. Wyprzedzalismy chyba Litwę i Łotwę, ale głowy nie dam.
Były tam art, spożywcze, ale też rtv i inne luksusy.
Na świecie wyprzedzamy więcej państw, Indie, Etiopie..., ale np. USA, Kanada wyprzedza całą Europę właśnie poprzez brak regulowania cen, czy ukochanego VATu.
Były tam art, spożywcze, ale też rtv i inne luksusy.
Na świecie wyprzedzamy więcej państw, Indie, Etiopie..., ale np. USA, Kanada wyprzedza całą Europę właśnie poprzez brak regulowania cen, czy ukochanego VATu.
- Tomasz Mańkowski
- Posty: 576
- Rejestracja: sob 23 cze 2012, 14:55
- Lokalizacja: na południe od Warszawy
- Kontakt:
Re: ABONAMENT czyli jak mieć kasę za nic
Kamil, ale w Warszawie bilet jednoprzejazdowy to nie to samo co dwudziestominutowy ( jak w Krakowie )
Dwudziestominutowy jest o ponad 30% tańszy ( 2,60 vs.3,80 )
Maciuś, Pan żeś bardzo obraził moją mamę ( jak mawia Spiton )
Takim starym i takim krótkim i to busem to ja się nie przemieszczam...

Dwudziestominutowy jest o ponad 30% tańszy ( 2,60 vs.3,80 )
Maciuś, Pan żeś bardzo obraził moją mamę ( jak mawia Spiton )
Takim starym i takim krótkim i to busem to ja się nie przemieszczam...

Re: ABONAMENT czyli jak mieć kasę za nic
I dlatego samochody są tam tak tanie i są traktowane na równi z robotem kuchennym, a u nas jako dobro luksusowe. Amerykanin będzie zbierał na średniej jakości samochód nieporównywalnie krócej niż Polak (mówię to w kontekście ile miesięcznych średnich krajowych trzeba wydać na jeden samochód tej samej marki).tankmania pisze:USA, Kanada wyprzedza całą Europę właśnie poprzez brak regulowania cen, czy ukochanego VATu.
Komentarze na polskich forach dyskusyjnych? Tak ja to widzę:



