Są tu e-palacze?

Niegroźnie
tankmania
Posty: 4010
Rejestracja: pt 22 cze 2012, 23:22
Lokalizacja: Raz na wozie, raz pod wozem.

Re: Są tu e-palacze?

Post autor: tankmania »

mart72 pisze: Panta rei ;)
Życie też, ale rozumiem, że nie każdy może sobie pozwolić na sentymentalizm. :lol:

Czasem lepiej się się poddać nurtowi i po prostu popłynąć, nie przeczę. ;)
Awatar użytkownika
Robert P
Posty: 883
Rejestracja: pn 09 lip 2012, 08:36
Lokalizacja: prawie Wawa

Re: Są tu e-palacze?

Post autor: Robert P »

tankmania pisze:Czasem lepiej się się poddać nurtowi i po prostu popłynąć
Coś gdzieś o tym przeczytałem, że z nurtem płyną tylko śmiecie... ;)
tankmania
Posty: 4010
Rejestracja: pt 22 cze 2012, 23:22
Lokalizacja: Raz na wozie, raz pod wozem.

Re: Są tu e-palacze?

Post autor: tankmania »

Robert P pisze:
tankmania pisze:Czasem lepiej się się poddać nurtowi i po prostu popłynąć
Coś gdzieś o tym przeczytałem, że z nurtem płyną tylko śmiecie... ;)
Słyszałem taką wersję. :lol:
Ja tam uważam, że każdy ma swój mózg więc sam wie co dla niego najlepsze. ;)
mac eyka
Posty: 202
Rejestracja: pn 25 cze 2012, 13:49

Re: Są tu e-palacze?

Post autor: mac eyka »

Patrząc na ogólną tendencję to i tak chyba osoby palące będą musiały powoli przechodzić na te eszlugi bo jaranie tradycyjnych fajek staje się mocno ograniczonym.
Choć patrząc w przyszłość to i tak w grudniu ma być koniec świata, przyleci ET, Anno Grodzko zostanie ministrem obrony a Biedroń zwierzchnikiem kościoła.
Awatar użytkownika
Robert P
Posty: 883
Rejestracja: pn 09 lip 2012, 08:36
Lokalizacja: prawie Wawa

Re: Są tu e-palacze?

Post autor: Robert P »

mac eyka pisze:Choć patrząc w przyszłość to i tak w grudniu ma być koniec świata, przyleci ET, Anno Grodzko zostanie ministrem obrony a Biedroń zwierzchnikiem kościoła.
A ja zostanę Mistrzem Świata w modelarstwie redukcyjnym :lol:
Awatar użytkownika
mart72
Posty: 63
Rejestracja: sob 23 cze 2012, 17:23
Lokalizacja: Marki/Warszawa

Re: Są tu e-palacze?

Post autor: mart72 »

Z mojego czysto egoistycznego punktu widzenia wolałbym, aby jak najmniej palaczy przeszło na efaje, gdyż większy popyt na ten produkt spowoduje przyśpieszenie i tak nieuchronnego wprowadzenia akcyzy i innych podatków na liquidy, gdyż prędzej czy później nasze pijawki we władzach zwęszą kolejny segment, który można doić. Wszak żerowanie na nałogach (papierosy, alkohol, narkotyki) to intratny i pewny interes :evil:
Awatar użytkownika
Robert P
Posty: 883
Rejestracja: pn 09 lip 2012, 08:36
Lokalizacja: prawie Wawa

Re: Są tu e-palacze?

Post autor: Robert P »

Wtedy, najprawdopodobniej ludzie będą zamawiać akcesoria i dodatki za granicą przez internet. Małych paczek np. z płynami nikt nie będzie sprawdzać, aby nałożyć podatek. Poza tym, padną firmy, które zajmują się sprowadzaniem tego wszystkiego, a to już ujma dla budżetu z braku również innych podatków. Inną kwestią będę głosy sprzeciwu, choćby ze względów na to, że ludzie palący e-papierosy nie będę w gronie najwyższego ryzyka zachorowania na przewlekłe choroby, a co za tym idzie, obniżą się wydatki na ich ewentualne leczenie.
Awatar użytkownika
mart72
Posty: 63
Rejestracja: sob 23 cze 2012, 17:23
Lokalizacja: Marki/Warszawa

Re: Są tu e-palacze?

Post autor: mart72 »

Tylko że żaden cymbał na górze nie myśli tak strategicznie. Ważne, żeby doić, doić, doić... z czego tylko można w tej chwili.
mac eyka
Posty: 202
Rejestracja: pn 25 cze 2012, 13:49

Re: Są tu e-palacze?

Post autor: mac eyka »

A tak całkiem przy okazji.
Czy analogicznie do analogowych fajurek istnieją nie legalne liquidy.
No wiecie takie co se do latarki zakropisz, Odpalisz akumulatorek i świat się staje różowy a wszyscy to moi przyjaciele.
Awatar użytkownika
Robert P
Posty: 883
Rejestracja: pn 09 lip 2012, 08:36
Lokalizacja: prawie Wawa

Re: Są tu e-palacze?

Post autor: Robert P »

mac eyka pisze:A tak całkiem przy okazji.
Czy analogicznie do analogowych fajurek istnieją nie legalne liquidy.
No wiecie takie co se do latarki zakropisz, Odpalisz akumulatorek i świat się staje różowy a wszyscy to moi przyjaciele.
Butapren sobie kup. Nie będziesz musiał zakraplać, tylko odkręcisz słoiczek, powąchasz i będziesz miał lepszy odlot niż po głupim Jasiu. Widziałem na własne oczy delikwenta na haju po kleju. Lizał i dymał ścianę.
Ostatnio zmieniony pt 07 wrz 2012, 10:28 przez Robert P, łącznie zmieniany 1 raz.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Niskie stężenie”