Ile razy widzieliście już nad waszymi glowami takie żółto-czerwone wiatraki gnające gdzieś w niebyt komus pomóc? Ja wiele razy i jakby to powiedzieć nauczyłem się żyć z tym że jest LPR że latają, że pomagają, ale po tym co wczoraj widziałem muszę to powiedzieć, zmieniłem do nich podejście. Mam gleboki respekt i podziwiam tych ludzi za ich oddanie i chęć niesienia pomocy innym.
Wczoraj po południu wracałem z Będzina do Krakowa, wyjeżdżając za Dąbrowę już widziałem że będzie ciężko - na horyzoncie waliło gromami jeden za drugim. dojeżdżając do strefy burzy kiedy juz pierwsze krople deszczu waliły o szybe mojego samochodu nagle nisko nad głową zobaczyłem śmigłowiec LPRu najpierw zatoczył dwa czy trzy koła później przeszedł do zwisu i zaczął podchodzic do lądowania gdzieś w na podwórzy okolicznych zabudowań. Wszystko OK ale działo sie to przy silnym wietrze a doslownie kilka sekund drogi od tego miejsca rozpętało się pieklo na ziemi - wiatr zrywający konary i rzucający je na drogę, grad i silny deszcz, zupełny brak widoczności i trzaskajace pioruny. A ten śmigłowiec jakby nigdy nic chwile od tego miejsca spokojnie i powoli robil to nie zwarzając na otoczenie i to co za moment może sie stać.
Duży respect dla chłopaków.
Hołd dla LPRu
- KFS-miniatures
- Posty: 6382
- Rejestracja: sob 23 cze 2012, 01:23
- Kontakt:
Re: Hołd dla LPRu
z tego co kojaże, to ci w małopolsce mają twardsze jaja, bo latają dla topru także. od czasu do czasu
Re: Hołd dla LPRu
To było na granicy województw, nie wiem czy nie wysłali ślązaka.
Re: Hołd dla LPRu
Znam (przynajmniej) 2 osoby z krakowskiego LPR, fantastyczni ludzie, niosąc pomoc lubią poczuć adrenalinę, ale bez ryzykanctwa i nadmiernego kozakowania.
Odwaga odwagą, ale gdyby się tak rozpieprzyli na czyimś podwórku, to była by afera i dociekania, kto im a w taką pogodę pozwolił wystartować.
Kij ma 2 końce.
Odwaga odwagą, ale gdyby się tak rozpieprzyli na czyimś podwórku, to była by afera i dociekania, kto im a w taką pogodę pozwolił wystartować.
Kij ma 2 końce.
Re: Hołd dla LPRu
Jeżeli startowali z KTW to mieli pogodę super - wysoka podstawa rozproszonych chmur, doskonała widoczność prawie bez wiatru. Gorzej było chwile po tym jak dolecieli na miejsce.
Teraz jest tej adrenaliny ponoc troszkę mniej odkąd zmienili srzęt na nowszy. Ponoć wcześniej karzdy start był mocnym łykiem adrenaliny.
Teraz jest tej adrenaliny ponoc troszkę mniej odkąd zmienili srzęt na nowszy. Ponoć wcześniej karzdy start był mocnym łykiem adrenaliny.
Re: Hołd dla LPRu
No wiadomo, chodzi o punkt docelowyCzarny pisze:Jeżeli startowali z KTW to mieli pogodę super - wysoka podstawa rozproszonych chmur, doskonała widoczność prawie bez wiatru. Gorzej było chwile po tym jak dolecieli na miejsce.
...i być może dlatego jedna z osób którą znam już nie lataCzarny pisze:Teraz jest tej adrenaliny ponoc troszkę mniej odkąd zmienili srzęt na nowszy. Ponoć wcześniej karzdy start był mocnym łykiem adrenaliny.
