Su-25UB KP Masterline 1/48
Moderator: Arkady72
Re: Su-25UB KP Masterline 1/48
Zero subtelności jak widzisz. Racjonalne podejście wyklucza jakieś wynalazki, któe jak obserwuje gdzie indziej znika pod farba na ogół w 90%. Wole pobawić sie potem.Robert O. pisze:Pokaz Artur ten pedalski preszajding

Tymczasem Su w jednym kawałku:

Re: Su-25UB KP Masterline 1/48
Wymieniłem pylony na Brassiny Eduarda. Przepiękne odlewy...

KP niebawem ma w planie wypuścić na rynek "morską" wersję UTG Frogfoota.

KP niebawem ma w planie wypuścić na rynek "morską" wersję UTG Frogfoota.
Re: Su-25UB KP Masterline 1/48
Zawsze podziwiałem tych który malują wnętrza po sklejeniu modelu.
Re: Su-25UB KP Masterline 1/48
Szalenie mi miło.Czarny pisze:Zawsze podziwiałem tych który malują wnętrza po sklejeniu modelu.
Kokpit właśnie stał się gotowym na przyjęcie farb:

Fotele też:

Hydraulika:



Re: Su-25UB KP Masterline 1/48
Kokpit ma pomalowane detale, jutro wash i matt:








- KFS-miniatures
- Posty: 6382
- Rejestracja: sob 23 cze 2012, 01:23
- Kontakt:
Re: Su-25UB KP Masterline 1/48
artur, a mógł byś wypisac, jakie niespodzianki krył etap montażu? bo jak pisałem, coraz mniej jest wykluczone, ze bede tez robił ten model, wiec z chęcią sie dowiem, gdzie można się wpakować w kłopoty
Re: Su-25UB KP Masterline 1/48
Kamilu, zakładam, że będziesz go robił z zamkniętą kabiną? Trochę szkoda bo warto wyeksponować kokpit ale gdyby miał być zamknięty to zważ, że ta jednoczęściowa owiewka jest nieco za wąską w takim przypadku i będziesz musiał w tym miejscu kadłub zwęzić i mocno pocienić żywiczny kokpit aby wlazł poprawnie pod tą osłonę kabiny. Ok 1 mm tak na oko. W przypadku kabiny otwartej jest łatwiej, wiatrochron pasuje OK a drugą nieruchomą część osłony kabiny wystarczy lekko rozszerzyć przy przyklejaniu co uczyniłem ( plastik przezroczysty jest gruby i nie ma obawy pęknięcia ). Drugi zonk to wloty powietrza do silników. Ja to dziadostwo wyrzucam i zakładam FOD bo tak lubię. Ale w innym przypadku będzie tam chyba dużo szlifowania w tych wnękach co do przyjemności nie należy. Aha, w kokpicie są metalowe PE prowadnice foteli wyrzucanych, te szczebelki/poprzeczki w środku są za szerokie i każdą musiałem nieco obciąć, żeby tam wlazła ( upierdliwe... ) I chyba ostatni zonk jaki zaobserwowałem to maski z pudełka. Są za małe i w zasadzie nadają się do wewnątrz oszklenia. Poza tym trzeba pilnować geometrii przy sklejaniu gondol silnikowych z kadłubem i potem skrzydeł. Ubogie te wnęki podwozia i uproszczone golenie. Obkleić drutami i tak nie rażą. Mocno dociążyć ołowiem nos.








