No jak Pan się w ubłoconych buciorach za ladę wpychasz...TYTUS pisze:"Idź mnie Pan stąd, bo błota Pan nanosisz..."
Gregory shipyard
Moderator: grzegorz75
- Tomasz Mańkowski
- Posty: 576
- Rejestracja: sob 23 cze 2012, 14:55
- Lokalizacja: na południe od Warszawy
- Kontakt:
Re: Gregory shipyard
Re: Gregory shipyard
Po pierwsze primo, to jak mają być nie ubłocone, jak Pan nie odśnieżasz?Tomasz Mańkowski pisze:No jak Pan się w ubłoconych buciorach za ladę wpychasz...
Po drugie, też primo, przed wejściem za ladę, buty wycieram na wykładzinie u kierownika w gabinecie
" SEKCJA SPECJALNA ZAWSZE LOJALNA "
- KFS-miniatures
- Posty: 6382
- Rejestracja: sob 23 cze 2012, 01:23
- Kontakt:
Re: Gregory shipyard
buty czy nakolanniki?TYTUS pisze: buty wycieram na wykładzinie u kierownika w gabinecie
biały zawsze ma ograniczone krycie. a podkłąd szary będzie lepszy tak czy siak, bo z definicji ma lepsze krycie. a w sytuacji gdy używasz materiałów w różnych kolorach (polistyren, metal), to najpierw ważne jest zeby to wszystko ujednolicić.grzegorz75 pisze: I druga kwestia - to jest pierwszy model gdzie gunzami "C" maluję , jak dam szary podkład , to biały gunze będzie ładnie krył , czy będę musiał położyć sto dwadzieścia warstw ? ( nie zadawałbym tego pytania , ale nie mam jeszcze białego u siebie ) . Jeżeli kryje słabiutko , to się nie będę srał z szarym podkładem , choćbym wolał zdecydowanie , tylko dam biały - czego bym nie chciał .
no i jak to przy biały, ta czy owak bez 2-3 warstw się nie obędzie.
zawsze też możesz spytac na pwm czy lepiej malowac kilka razy, czy sprytniej będzie połozyc jedną grubą warstwe. pewnie użyskasz rzecziwą odpowiedz, a koledzy dobiorą tez szerokośc polecanego pędzla i odpowiednik koloru w paletach revla i pactry
Re: Gregory shipyard
Pytanie jeszcze jakim odcieniem bieli chcesz malować.
- KFS-miniatures
- Posty: 6382
- Rejestracja: sob 23 cze 2012, 01:23
- Kontakt:
Re: Gregory shipyard
wbrew pozorom przy gunziakach to istotne pytanietankmania pisze:Pytanie jeszcze jakim odcieniem bieli chcesz malować.
- grzegorz75
- Posty: 1119
- Rejestracja: pt 04 sty 2013, 21:54
Re: Gregory shipyard
Zaraz sobie poprzeglądam co do wyboru , aczkolwiek to na obrazkach w sklepie nic mi nie da chyba . Kupię każdej , zrobię próbki i wybiorę .
Ale właśnie chodziło mi , że 2- 3 warstwy , a nie że 10 .
Ale właśnie chodziło mi , że 2- 3 warstwy , a nie że 10 .
- KFS-miniatures
- Posty: 6382
- Rejestracja: sob 23 cze 2012, 01:23
- Kontakt:
Re: Gregory shipyard
A biały surfacer? Mi się zdarza go jako biały stosować na modelu:p
Dla pozostałych, gotowych uwierzyć na słowo, mam dobrą wiadomość – tak malować modele potrafi naprawdę niewielu. Zła wiadomość polega na tym, że stale komuś nowemu udaje się doszlusować do niewątpliwie elitarnej grupy prawdziwych artystów modelarzy.
Panie RAV, na szczęście, a może wręcz przeciwnie, Panu umożliwiono zostanie pospolitym gnojkiem. Powiedziałam, nie stać cię, nie odpowiada ci? Omijaj szerokim łukiem
Panie RAV, na szczęście, a może wręcz przeciwnie, Panu umożliwiono zostanie pospolitym gnojkiem. Powiedziałam, nie stać cię, nie odpowiada ci? Omijaj szerokim łukiem
- grzegorz75
- Posty: 1119
- Rejestracja: pt 04 sty 2013, 21:54
Re: Gregory shipyard
Taki miałem plan właśnie początkowo z tym białym podkładem , ale wydaje mi się taki gruboziarnisty . No i też trzeba go trochę wypryskać , a jednak na początek chciałem położyć szary podkład - na nim najlepiej widzę wszystkie niedoróbki . No będę sobie kombinował najpierw z "boku" , nakupię tych gunzów i będę się bawił . Primerów mam wszystkie kolory .
Mimo , że półboskie samopoczucie jeszcze daje o sobie znać , to przedsięwziąłem się za reling i ten mniejszy zrobiłem tak :

i wetknięty na sucho w otworki :

ten półcentymetrowy kawałek pcv oberżnięty brzeszczotem to szablon
Dzięki Mareczku , Ty zawsze coś podpowiesz . To i tego z przodu się nie boję już .
Teraz poczyszczę iglakiem i szczotką drucianą , a następnie zalegnę sobie w mojej gawrze , by w spokoju dokonać transformacji z postaci półboskiej do zwykłego śmiertelnika.
Mimo , że półboskie samopoczucie jeszcze daje o sobie znać , to przedsięwziąłem się za reling i ten mniejszy zrobiłem tak :

i wetknięty na sucho w otworki :

ten półcentymetrowy kawałek pcv oberżnięty brzeszczotem to szablon
Dzięki Mareczku , Ty zawsze coś podpowiesz . To i tego z przodu się nie boję już .
Teraz poczyszczę iglakiem i szczotką drucianą , a następnie zalegnę sobie w mojej gawrze , by w spokoju dokonać transformacji z postaci półboskiej do zwykłego śmiertelnika.
Re: Gregory shipyard
Reling prawie polboski.


