
Na początku wpakowałem się w minę, bo opierając się na planach z AJ Press i SAm modellers postanowiłem przeryć linie blach na płatach. Kuba P. zasiał jednak we mnie ziarno niepewności i jak zagłębiłem się trochę w temat, wyszło że plany są do dupy (zresztą autorstwa tego samego człowieka), więc musiałem zaszpachlowane już linie ryć na nowo. Oczywiście kurzu i poprawejk w cholere, bo powierzchnia już nie taka jak być powinna. Zmieniłem tylko układ blach na pokrywach komór uzbrojenia, bo te ewidentnie tamka dała złe. POnadto trzeba było przerobić "wzniesione" stateczniki poziome (takie są w zestawie) na wcześniejsze - bez wzniosu i mniejsze. Reszta to jak na razie drobne przeróbki. Kokpit wzbogacony blaszką Eduarda. Obecnie bryła jest praktycznie gotowa, pokrywam ją Silver (H8) Mr. Hobby, żeby spróbować imitacji odrapań (patrząc na zdjęcia oryginału dużo tego było). Sorry za elaborat, traz już fotki:











Przeklęte sreberko wciąż ujawnia babole na powierzchni, ale może dziś zrobię preshading.



