[W] Bristol Beaufighter Mk. Ic (Tamiya 1:48)

Moderator: Arcturus

Awatar użytkownika
Korowiow
Posty: 1138
Rejestracja: ndz 24 cze 2012, 18:11

Re: [W] Bristol Beaufighter Mk. Ic (Tamiya 1:48)

Post autor: Korowiow »

:
Robert O. pisze:Barok jak huj :D


W dobie nowomody związanej z SMS, FB i innymi komunikatorami a także wszechobecnym językiem angielskim, należy używać modnych skrótów. Twoja wypowiedź wg. najmodniejszych obecnie standardów powinna brzmieć :

BAHUJ LAJK :lol:
Robert O.

Re: [W] Bristol Beaufighter Mk. Ic (Tamiya 1:48)

Post autor: Robert O. »

klątwę "prawdziwych modelarzy " olej,tylko nie zapomnij o wiadrze pomyj na niego wyjebac :D
Awatar użytkownika
Arcturus
Posty: 945
Rejestracja: wt 03 lip 2012, 17:40
Lokalizacja: San Escobar

Re: [W] Bristol Beaufighter Mk. Ic (Tamiya 1:48)

Post autor: Arcturus »

Robert O. pisze:klątwę "prawdziwych modelarzy " olej,tylko nie zapomnij o wiadrze pomyj na niego wyjebac :D
U mnie na ulicy awaria przepompowni ścieków, wiec warunki są :)
Awatar użytkownika
Arcturus
Posty: 945
Rejestracja: wt 03 lip 2012, 17:40
Lokalizacja: San Escobar

Re: [W] Bristol Beaufighter Mk. Ic (Tamiya 1:48)

Post autor: Arcturus »

Przyglądam się bliżej szczegółom malowania i wychodzą różne niespodzianki. Jest dostepne drugie zdjęcie tego egzemplarza, gorszej jakości, ale z drugiej strony (prawdopodobnie z tej samej sesji zdjęciowej) - zestawiam je dla wygody:
ObrazekObrazek
I gdy przyjrzeć się przednim pierścieniom na osłonach silników (kolektor wydechowy?), to wydaje się, że są w różnych kolorach. Przy jednym ujęciu można by to zwalić na grę świateł, ale jak się popatrzy na drugie to prawy też jest ewidentnie jaśniejszy. Zwykle był on zostawiany w kolorze metalu i pokrywał się rdzą. Być może w tym egzemplarzu prawy został wymieniony, i był "świeży". Druga sprawa to przejście kolorów góra/dół na gondoli lewego silnika (większe zdjęcie). Dziwny zygzak - ciekawe czy tak pomalowane, czy farba tam zlazła... Tak czy siak pasuje chyba oddać te smaczki.
Tymczasem walczę ze spodem. Walczę, bo mam do tego tylko Vallejo - kolor Azure robi niby mr. hobby, ale tylko w zestawie Rafowskim. Dlatego działam tym co mam - eksperymentalnie rozcieńczałem to Vallejo w Future (z braku sidoluxu). Maluje się nieźle, ale wychodzi ostry połyskl, na którym kolejne warstwy kiepsko się kłądą. Tak czy siak, mniej więcej dwie warstwy położone - sporo korekt jeszcze czeka. Dodałem sobie roboty tym vallejo, no ale cóż...
Obrazek
Awatar użytkownika
Arkady72
Posty: 1854
Rejestracja: sob 23 cze 2012, 18:26
Lokalizacja: Nowogard

Re: [W] Bristol Beaufighter Mk. Ic (Tamiya 1:48)

Post autor: Arkady72 »

Fajny spód.
Obrazek
"Oprócz kobiet i dzieci..."
Awatar użytkownika
Arcturus
Posty: 945
Rejestracja: wt 03 lip 2012, 17:40
Lokalizacja: San Escobar

Re: [W] Bristol Beaufighter Mk. Ic (Tamiya 1:48)

Post autor: Arcturus »

Dzięki, choć niewielkie powiększenie nie oddaje niedoróbek :) Mnie ciężko idzie malowanie vallejo, łatwo się rozpływa itd, szczególnie że nie poszła na surfacera jak zwykle, tylko na błyszczący Silver.
Kuba
Posty: 275
Rejestracja: sob 16 lut 2013, 12:26

Re: [W] Bristol Beaufighter Mk. Ic (Tamiya 1:48)

Post autor: Kuba »

Arcturus pisze:Mnie ciężko idzie malowanie vallejo, łatwo się rozpływa itd, szczególnie że nie poszła na surfacera jak zwykle, tylko na błyszczący Silver.
To obawiam się, że będzie odłazić z taśmą, jakbyś coś maskował. Musisz cholernie uważać :?
Awatar użytkownika
Arcturus
Posty: 945
Rejestracja: wt 03 lip 2012, 17:40
Lokalizacja: San Escobar

Re: [W] Bristol Beaufighter Mk. Ic (Tamiya 1:48)

Post autor: Arcturus »

Kuba pisze:
Arcturus pisze:Mnie ciężko idzie malowanie vallejo, łatwo się rozpływa itd, szczególnie że nie poszła na surfacera jak zwykle, tylko na błyszczący Silver.
To obawiam się, że będzie odłazić z taśmą, jakbyś coś maskował. Musisz cholernie uważać :?
Noo, spodziewam się cyrku, choć próby wypadły pozytywnie - chyba to future jednak związało mocniej niż zrobiłaby to samafarba...
Malowanie już w pełni, piaskowy kolor już położony. NIestety, zapaomniałem dokupić Patafixu, a na moim zadupiu w weekend nie dostanę, więc mam przestój - chciałem jednak zrobić lekko rozmyte krawędzie :/ Inna sprawa, że jak patrzę na to większe zdjęcie oryginału, to przejście kolorów było jednak mocno ostre, pewnie zrobienie go "od taśmy" nie byłoby wielkim przekłamaniem.
tankmania
Posty: 4010
Rejestracja: pt 22 cze 2012, 23:22
Lokalizacja: Raz na wozie, raz pod wozem.

Re: [W] Bristol Beaufighter Mk. Ic (Tamiya 1:48)

Post autor: tankmania »

Fajnie wychodzi, ale tak jak pisał Kuba, vallejo na silver to może być sport ekstremalny więc raczej musisz jak z jeżem podchodzić.
Awatar użytkownika
Arcturus
Posty: 945
Rejestracja: wt 03 lip 2012, 17:40
Lokalizacja: San Escobar

Re: [W] Bristol Beaufighter Mk. Ic (Tamiya 1:48)

Post autor: Arcturus »

tankmania pisze:Fajnie wychodzi, ale tak jak pisał Kuba, vallejo na silver to może być sport ekstremalny więc raczej musisz jak z jeżem podchodzić.
Zastosowałem wszystkie znane triki, łącznie z naklejaniem taśmy na czoło :) I jak napisałem, testowałem sprawę, wydaje się że powłoka jest dosyć mocna. Ale i tak taśę ograniczyłem do niezbędnego minimum. A jak coś odlezie to będe się mądrzył, że tak miało być, w końcu odpryski mają być :)
Stan na teraz:
spód poprawiony

Obrazek

jak pisałem, mam niestety tylko nędzną resztkę Patafixu, więc chyba malowanie stanie do poniedziałku...
ObrazekObrazek
shading moim zdaniem za mocny, ale planuję go stonować wraz z rozjaśnianiem paneli, gdy już będe miał całość kamuflażu - żeby uzyskać jednakowy efekt na obydwu kolorach.
Działam przy drobnicy, np. śmigła już chyba gotowe (tylko matem prysnąć):
Obrazek
ODPOWIEDZ

Wróć do „Arcturus”