Budapeszt, marzec '45

Krytyka, subiektywne doznania
Paweł Leszczyński
Posty: 194
Rejestracja: wt 06 lis 2012, 00:39

Re: Budapeszt, marzec '45

Post autor: Paweł Leszczyński »

Marek Cz. pisze:Jedyne czego zawistnie się czepiam to kolory kurtek tych dziew...chłopaczków...dzieciaczków.
A co z nimi nieteges?
Awatar użytkownika
Marek Cz.
Posty: 378
Rejestracja: czw 24 sty 2013, 14:30
Lokalizacja: Toruń

Re: Budapeszt, marzec '45

Post autor: Marek Cz. »

Są ok, ja tylko tak, subiektywnie. Myślę, że szare lub niebieskie lepiej by wyglądały.

P.S. Kamil, czy zdradzisz mi jak te plamki bez prószenia robisz, szalenie przydatna umiejętność - niech no się przy okazji czegoś nauczę 8-)
Awatar użytkownika
Korowiow
Posty: 1138
Rejestracja: ndz 24 cze 2012, 18:11

Re: Budapeszt, marzec '45

Post autor: Korowiow »

No i bardzo fajnie wyszło. Figury super.
Awatar użytkownika
KFS-miniatures
Posty: 6382
Rejestracja: sob 23 cze 2012, 01:23
Kontakt:

Re: Budapeszt, marzec '45

Post autor: KFS-miniatures »

dziekuje bardzo
Marek Cz. pisze:Kamil, czy zdradzisz mi jak te plamki bez prószenia robisz, szalenie przydatna umiejętność - niech no się przy okazji czegoś nauczę
tak jak preszejding, ciuenka farba, srednie ciśnienie i jechac..
Rzelu
Posty: 45
Rejestracja: czw 11 paź 2012, 14:06

Re: Budapeszt, marzec '45

Post autor: Rzelu »

Figurki naprawdę extra, a co do kurteczek - kolory nieżyciowe, bo w 45 to się raczej donaszało po rodzicach i oferta odzieży dziecięcej była raczej uboga...
Awatar użytkownika
KFS-miniatures
Posty: 6382
Rejestracja: sob 23 cze 2012, 01:23
Kontakt:

Re: Budapeszt, marzec '45

Post autor: KFS-miniatures »

Rzelu pisze:kolory nieżyciowe, bo w 45 to się raczej donaszało po rodzicach i oferta odzieży dziecięcej była raczej uboga.
jacek, pierdolisz. i to boleśnie.
ok, mozemy dyskutowac o kolorach, bo w sumie badziej pasowały bi odcienie brązu i szarosci. ale co one mają wspólnego z tym czy odzież jest donaszana czy nie?
.. tym bardziej, że ze zdjęc archiwalnych wynika, iż nie jest
Paweł Leszczyński
Posty: 194
Rejestracja: wt 06 lis 2012, 00:39

Re: Budapeszt, marzec '45

Post autor: Paweł Leszczyński »

Co prawda inny kraj, inna pora roku ale daty zbliżone, bywało nawet kolorowo:
Obrazek
Obrazek
Rzelu
Posty: 45
Rejestracja: czw 11 paź 2012, 14:06

Re: Budapeszt, marzec '45

Post autor: Rzelu »

OK, kolorek różowy po prostu oczojebny. Ja bym tego nie założył :)
Siara
Posty: 501
Rejestracja: sob 23 cze 2012, 14:39

Re: Budapeszt, marzec '45

Post autor: Siara »

A mi sie wlasnie takie kolorki kurtek podobaja, nie sa sztampowe. Z pewnoscia dodaja kolorytu juz dobrej pracy. Choc jak bylo powiedziane wczesniej, baza mnie nie przekonuje, moim zdaniem brakuje czegos na polaczeniu model- podstawka. Chocby zwyklego kurzu, syfu, rdzy, odpadajacej farby, odpadajacego blota z tego pojazdu na polaczeniu z podlozem. Teraz wyglada jakby byl postawiony na czystym bruku. Zreszta co bede pierdolil- Kamil o tym wie. Zrobil juz tyle podstawek, ze sam wie co jest OK, a co nie.
tankmania
Posty: 4010
Rejestracja: pt 22 cze 2012, 23:22
Lokalizacja: Raz na wozie, raz pod wozem.

Re: Budapeszt, marzec '45

Post autor: tankmania »

Rzelu pisze:OK, kolorek różowy po prostu oczojebny. Ja bym tego nie założył :)
W przypadku dzieci problem polega na tym, że nie za bardzo mogły kiedyś same kreować swój dizajn.

Ja pamiętam, jak pod koniec lat 60' kiedy na prawdę niewiele było, matka mi uszyła spodnie w kolorze "emrald oczojebny" do tego miałem kożuch przerobiony z ojcowego o kolorze różowo-brązowym i buty z mocowaniami do przykręcanych łyżew. A było to 20 lat później niż ta dioramka jest umiejscowiona w czasie.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Gotowe do inspekcji”