Budapeszt, marzec '45

Krytyka, subiektywne doznania
Siara
Posty: 501
Rejestracja: sob 23 cze 2012, 14:39

Re: Budapeszt, marzec '45

Post autor: Siara »

Ja jak bylem maly, to mama mnie ubrala w custom spodnie typu texas(polski jeans), oraz kurteczke typu michelin w biale kropy i tak mnie paradowala po rynku krakowskim. Wygladalem jakby mnie obsiadlo stado golebi.
Awatar użytkownika
KFS-miniatures
Posty: 6382
Rejestracja: sob 23 cze 2012, 01:23
Kontakt:

Re: Budapeszt, marzec '45

Post autor: KFS-miniatures »

co do kolorysty kurtek. po pierwsze ja od zawsze pamietam, ze ubranmka dzieciece miały kontrowersyjne i krzykliwe kolory. tanie barwniki do tkanin to tak okolice XVIII wieku, wiec odnosze wrazenie, iż ogólne przeswiadczenie o tym, że w latach czterdziestych ubrania cywilne powinny być buro nijakie to bajanie wynikające głownie z tego, iż większość zdjeć z tamtych czasów jest czarnobiała.
zupełnie inną sprawą jest to, ze wyraxnych kolorów użyłem własnie dla kontrastu. eyecathing detail

co do podstawki, to owszem, już ustaliliśmy, ze cos tam nie gra. ale nie bardzo mam pomysł co mozna było by dodac. gruz? skąd na jakimś dosc duzym placu gruz? rdza, odpadajaca farba? no nie wiem. nie spodziewał bym sie zbyt wiele rzeczonej pod pojazdem stojącym w tym miejscu nie dłuzej niz dwa miesiace, pewnie krócej.
Siara
Posty: 501
Rejestracja: sob 23 cze 2012, 14:39

Re: Budapeszt, marzec '45

Post autor: Siara »

Kamil- patrzac na dzieci i to w jaki sposob sa ubrane, wynika, ze to pozna jesien, albo zima. Sypnij garsc lisci i nikt sie nie przyjebie. Mowie o sladowej ilosci w okolicy kol pojazdu.
tankmania
Posty: 4010
Rejestracja: pt 22 cze 2012, 23:22
Lokalizacja: Raz na wozie, raz pod wozem.

Re: Budapeszt, marzec '45

Post autor: tankmania »

KFS-miniatures pisze: co do podstawki, to owszem, już ustaliliśmy, ze cos tam nie gra. ale nie bardzo mam pomysł co mozna było by dodac. gruz? skąd na jakimś dosc duzym placu gruz? rdza, odpadajaca farba? no nie wiem. nie spodziewał bym sie zbyt wiele rzeczonej pod pojazdem stojącym w tym miejscu nie dłuzej niz dwa miesiace, pewnie krócej.
Po prostu trochę brudu, piach, liście, gałąź, papierek po dropsach. Tak żeby nie wyglądało jak sala chirurgiczna. No chyba, że przed chwilą myjka przejechała i postawiła czołgutka od razu.
Awatar użytkownika
KFS-miniatures
Posty: 6382
Rejestracja: sob 23 cze 2012, 01:23
Kontakt:

Re: Budapeszt, marzec '45

Post autor: KFS-miniatures »

Siara pisze: wynika, ze to pozna jesien, albo zima
marzec

cos poknuje na spokojnie..
Siara
Posty: 501
Rejestracja: sob 23 cze 2012, 14:39

Re: Budapeszt, marzec '45

Post autor: Siara »

KFS-miniatures pisze:
Siara pisze: wynika, ze to pozna jesien, albo zima
marzec

cos poknuje na spokojnie..
No tak- bylem blisko. :lol:
ODPOWIEDZ

Wróć do „Gotowe do inspekcji”