Budapeszt, marzec '45
Re: Budapeszt, marzec '45
Ja jak bylem maly, to mama mnie ubrala w custom spodnie typu texas(polski jeans), oraz kurteczke typu michelin w biale kropy i tak mnie paradowala po rynku krakowskim. Wygladalem jakby mnie obsiadlo stado golebi.
- KFS-miniatures
- Posty: 6382
- Rejestracja: sob 23 cze 2012, 01:23
- Kontakt:
Re: Budapeszt, marzec '45
co do kolorysty kurtek. po pierwsze ja od zawsze pamietam, ze ubranmka dzieciece miały kontrowersyjne i krzykliwe kolory. tanie barwniki do tkanin to tak okolice XVIII wieku, wiec odnosze wrazenie, iż ogólne przeswiadczenie o tym, że w latach czterdziestych ubrania cywilne powinny być buro nijakie to bajanie wynikające głownie z tego, iż większość zdjeć z tamtych czasów jest czarnobiała.
zupełnie inną sprawą jest to, ze wyraxnych kolorów użyłem własnie dla kontrastu. eyecathing detail
co do podstawki, to owszem, już ustaliliśmy, ze cos tam nie gra. ale nie bardzo mam pomysł co mozna było by dodac. gruz? skąd na jakimś dosc duzym placu gruz? rdza, odpadajaca farba? no nie wiem. nie spodziewał bym sie zbyt wiele rzeczonej pod pojazdem stojącym w tym miejscu nie dłuzej niz dwa miesiace, pewnie krócej.
zupełnie inną sprawą jest to, ze wyraxnych kolorów użyłem własnie dla kontrastu. eyecathing detail
co do podstawki, to owszem, już ustaliliśmy, ze cos tam nie gra. ale nie bardzo mam pomysł co mozna było by dodac. gruz? skąd na jakimś dosc duzym placu gruz? rdza, odpadajaca farba? no nie wiem. nie spodziewał bym sie zbyt wiele rzeczonej pod pojazdem stojącym w tym miejscu nie dłuzej niz dwa miesiace, pewnie krócej.
Re: Budapeszt, marzec '45
Kamil- patrzac na dzieci i to w jaki sposob sa ubrane, wynika, ze to pozna jesien, albo zima. Sypnij garsc lisci i nikt sie nie przyjebie. Mowie o sladowej ilosci w okolicy kol pojazdu.
Re: Budapeszt, marzec '45
Po prostu trochę brudu, piach, liście, gałąź, papierek po dropsach. Tak żeby nie wyglądało jak sala chirurgiczna. No chyba, że przed chwilą myjka przejechała i postawiła czołgutka od razu.KFS-miniatures pisze: co do podstawki, to owszem, już ustaliliśmy, ze cos tam nie gra. ale nie bardzo mam pomysł co mozna było by dodac. gruz? skąd na jakimś dosc duzym placu gruz? rdza, odpadajaca farba? no nie wiem. nie spodziewał bym sie zbyt wiele rzeczonej pod pojazdem stojącym w tym miejscu nie dłuzej niz dwa miesiace, pewnie krócej.
- KFS-miniatures
- Posty: 6382
- Rejestracja: sob 23 cze 2012, 01:23
- Kontakt:
Re: Budapeszt, marzec '45
marzecSiara pisze: wynika, ze to pozna jesien, albo zima
cos poknuje na spokojnie..
Re: Budapeszt, marzec '45
No tak- bylem blisko.KFS-miniatures pisze:marzecSiara pisze: wynika, ze to pozna jesien, albo zima
cos poknuje na spokojnie..
