Kittyhawk Mk.IV, Hasegawa, 1/48.
-
el Rozito
Re: Kittyhawk Mk.IV, Hasegawa, 1/48.
Dzięki. Złamałem się i poczytałem przed malowaniem
.
Re: Kittyhawk Mk.IV, Hasegawa, 1/48.
A chaosa psikales z puchy Michal? Bo jak tak, w dodatku polozyles gruba warstwe, to mogl miec czas, aby sie wgryzc. Ja zawsze kladlem z aero i nogdy nie mialem problemow.
Re: Kittyhawk Mk.IV, Hasegawa, 1/48.
Deska rozwala jest super, ale fotel to masakra....
-
el Rozito
Re: Kittyhawk Mk.IV, Hasegawa, 1/48.
Chaosa psikałem z puchy, czas by się wgryźć mógł mieć... Siara Ty najpierw wypsikujesz go z puchy do czegoś i potem do aero?
Czarny masz na myśli, że za gruby ten fotel? Nie chciało mi się w nim rzeźbić, a kształtu w kwitach nie sprawdzałem.
Czarny masz na myśli, że za gruby ten fotel? Nie chciało mi się w nim rzeźbić, a kształtu w kwitach nie sprawdzałem.
Re: Kittyhawk Mk.IV, Hasegawa, 1/48.
A widać ten fotel jak się zamknie w ogóle, czy trzeba oko wsadzać w kabinę?el Rozito pisze:Nie chciało mi się w nim rzeźbić, a kształtu w kwitach nie sprawdzałem.
Re: Kittyhawk Mk.IV, Hasegawa, 1/48.
Akurat w N widać.
Nie chcę być moderatorem, nie chcę być sędzią LOKu czy innego ZBOWiDu. Wystarczy mi że będę lepił modele.
Re: Kittyhawk Mk.IV, Hasegawa, 1/48.
No- jak uzywam Chaosa to zawsze- zupelnie inne malowanie. Zaczynam wtedy od zakamarkow i dopiero po calosci. Sam zobacz czy nie lepiej.el Rozito pisze: Siara Ty najpierw wypsikujesz go z puchy do czegoś i potem do aero?
-
el Rozito
Re: Kittyhawk Mk.IV, Hasegawa, 1/48.
Kurcze zaskoczyłeś mnie z tym chaos blekiem. Spróbuję, tylko że to więcej pierdolenia jest
.
Złożyłem bryłę samolotu w całość.

Szpary na łączeniach skrzydeł z kadłubem, stateczników poziomych i jeszcze kilka drobnych ubytków zalałem klejem CA, którego nadmiar starłem debonderem. Do tego celu użyłem pałeczek Tamiyi, które szczerze polecam wszystkim zamiast zwykłych higienicznych. Mają czubek, nie kłaczą i są bardzo trwałe.

Szpara zalana klejem CA...

... i proszę, nic nie szlifowane, detale nienaruszone.

Jak w każdym zestawie hase p40 trzeba było zaszpachlować ubytki w pokrywach komór podwozia, do tego celu użyłem gęstego surfacera 500.

Złożyłem bryłę samolotu w całość.

Szpary na łączeniach skrzydeł z kadłubem, stateczników poziomych i jeszcze kilka drobnych ubytków zalałem klejem CA, którego nadmiar starłem debonderem. Do tego celu użyłem pałeczek Tamiyi, które szczerze polecam wszystkim zamiast zwykłych higienicznych. Mają czubek, nie kłaczą i są bardzo trwałe.

Szpara zalana klejem CA...

... i proszę, nic nie szlifowane, detale nienaruszone.

Jak w każdym zestawie hase p40 trzeba było zaszpachlować ubytki w pokrywach komór podwozia, do tego celu użyłem gęstego surfacera 500.

Re: Kittyhawk Mk.IV, Hasegawa, 1/48.
Zaszpachluj światła do lotów w szyku pod kabiną.
Nie chcę być moderatorem, nie chcę być sędzią LOKu czy innego ZBOWiDu. Wystarczy mi że będę lepił modele.
-
el Rozito
Re: Kittyhawk Mk.IV, Hasegawa, 1/48.
Tak uczynię.JBZ pisze:Zaszpachluj światła do lotów w szyku pod kabiną.