D3A1 Val Hasegawa 1:48

Krytyka, subiektywne doznania
Czarny
Posty: 861
Rejestracja: sob 23 cze 2012, 15:53

D3A1 Val Hasegawa 1:48

Post autor: Czarny »

Moje ostatnio ukończone letadło. Brało udzial w projekcie grupowym na innym forum. Malowane Gunziakami, drapane Worn Effectem AK.


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

To tak żeby się przedstawić.
Awatar użytkownika
timi
Posty: 588
Rejestracja: sob 23 cze 2012, 21:01

Re: D3A1 Val Hasegawa 1:48

Post autor: timi »

Dwa pytania
Co to to AK? Dwa słowa bym prosił, bo wygląda obiecująco.

Czeu tutaj a nie u siebie?? :twisted:
Dla pozostałych, gotowych uwierzyć na słowo, mam dobrą wiadomość – tak malować modele potrafi naprawdę niewielu. Zła wiadomość polega na tym, że stale komuś nowemu udaje się doszlusować do niewątpliwie elitarnej grupy prawdziwych artystów modelarzy.
Panie RAV, na szczęście, a może wręcz przeciwnie, Panu umożliwiono zostanie pospolitym gnojkiem. Powiedziałam, nie stać cię, nie odpowiada ci? Omijaj szerokim łukiem
Czarny
Posty: 861
Rejestracja: sob 23 cze 2012, 15:53

Re: D3A1 Val Hasegawa 1:48

Post autor: Czarny »

Bo nie powstało w moimi warsztacie tutaj :)

AK Worn Effect:

Obrazek

Fluid zastępujący lakier do włosów. Zdania są podzielone. Kamil do tego jet nieprzekonany, mi używanie tego bardzo leży. Myślę że jest łatwiej używalny niż lakier do włosów i masz większą kontrolę przy zdzieraniu farby. Aplikuje i używa się podobnie jak lakier.
Siara
Posty: 501
Rejestracja: sob 23 cze 2012, 14:39

Re: D3A1 Val Hasegawa 1:48

Post autor: Siara »

Testowalem jedno i drugie i powiem szczerze, ze nie ma roznicy. Fakt, ze aplikacja jest latwiejsza, ale ja nie trace az tak wiele czasu na psikniecie lakierem do wlosow w kubek, aby przestac go uzywac. oza tym znalazlem dobry do tych celow lakier, o odpowiedniej odpornosci, a moze scieralnosci, wiec ja zostaje przy lakierze. Ten produkt jest dla snobow.
Slash

Re: D3A1 Val Hasegawa 1:48

Post autor: Slash »

A jak u Was z powtarzalnością efektu? Nawet już nie koniecznie przy AK ale nawet zwykłym lakierze. Jak dla mnie to każdorazowo loteria.
Siara
Posty: 501
Rejestracja: sob 23 cze 2012, 14:39

Re: D3A1 Val Hasegawa 1:48

Post autor: Siara »

Kwestia wprawy. Moja metoda jest taka, ze jak mowilem spuszczam troche lakieru do pojemniczka i na malym cisnieniu maluje bardzo cienka warstwe z aerografu. Doszedlem do wniosku, ze malujac akrylami nie jest konieczne uzywanie lakieru, ale on pomaga. Lepiej dluzej potrzec, niz rozpuscic cala farbe na modelu.
Awatar użytkownika
timi
Posty: 588
Rejestracja: sob 23 cze 2012, 21:01

Re: D3A1 Val Hasegawa 1:48

Post autor: timi »

Dzięki za info.
A jak ścieracie farbę??
Dla pozostałych, gotowych uwierzyć na słowo, mam dobrą wiadomość – tak malować modele potrafi naprawdę niewielu. Zła wiadomość polega na tym, że stale komuś nowemu udaje się doszlusować do niewątpliwie elitarnej grupy prawdziwych artystów modelarzy.
Panie RAV, na szczęście, a może wręcz przeciwnie, Panu umożliwiono zostanie pospolitym gnojkiem. Powiedziałam, nie stać cię, nie odpowiada ci? Omijaj szerokim łukiem
Siara
Posty: 501
Rejestracja: sob 23 cze 2012, 14:39

Re: D3A1 Val Hasegawa 1:48

Post autor: Siara »

Ja mocze model stopniowo- najpierw miejsca mniej widoczne, aby przetestowac scieralnosc. Po kilku minutach od zmoczenia modelu (zazwyczaj 2 minuty okolo) pocieram lekko model skrawkiem zwyklej gabki do zmywania naczyn- ta szorstka strona. Powinny sie zaczac przecierac rysy na powierzchni. Od tego momentu trzeba byc ostroznym, bo nadmiar wody moze spowodowac podrywanie duzych polaci farby- w tych momentach z zasady dziekuje sam sobie za uzycie cienkiej warstwy lakieru. ;)
Kiedy jestem zadowolony z przetarc, biore do reki wykalaczke i punktowo dokanczam rysy w miejscach, gdzie uwazam, ze sa jeszcze konieczne. Staram sie dotykac model palcami jak najmniej, oraz uzywac chlodnej wody- ciepla woda przyspiesza rozpuszczanie akryli. Uzywam cieplej, gdy polozylem za mala warstwe lakieru.
Czarny
Posty: 861
Rejestracja: sob 23 cze 2012, 15:53

Re: D3A1 Val Hasegawa 1:48

Post autor: Czarny »

Moge tylko potwierdzic co mowi Siara. Ja dodatkowo nakladam rozna grubosc tego szmeraksu w roznych miejscach- glownie tam, gdzie chce zedrzec wiecej.
Farba tez, po uprzednim zmoczeniu I odczekaniu chwili, bardzi fajnie I w miare przewidywalnie luszczy sie drapiac ja punktowo np. Wykalaczka.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Gotowe do inspekcji”