Ubrudź dziada

Niegroźnie
Awatar użytkownika
KFS-miniatures
Posty: 6382
Rejestracja: sob 23 cze 2012, 01:23
Kontakt:

Re: Samoloty się jednak brudzą (modern)

Post autor: KFS-miniatures »

spiton pisze:To nie są osobiste odczucia, tylko prawda objawiona ,-)))
jak zwał, tak zwał
Slash pisze:Stwierdziłem, że Ju nie jest realistyczny bo większością tego co na nim namalowałeś nie przypomina niczego. Kto w odpowiedzi pierdoli i rozbija temat na malowanie figurek, bryły przestrzenne, wizyty u okolicznych modelarzy? Ja? chyba nie jednak. Jak Twoim zdaniem wypłowienia na Stukasie przypominają te z F-15 to przejdź się do okulisty
czekaj, gdzie ja cos pisałem o realixmie sztukasa? byłem pewien ze wrzuciłęm go ako przykłąd bezrefleksyjnego brudzenia. a wogóle to jaki sztukas? w tym wątku jakis sztukas jest? przeciez to samolot drugowojenny.
mógł byś nie robić bydła i ciągnac dyskusje tam, gdzie się ona toczy, a nie w dowolnie i losowo wybranym miejscu nawiązywać do tematu?
tankmania
Posty: 4010
Rejestracja: pt 22 cze 2012, 23:22
Lokalizacja: Raz na wozie, raz pod wozem.

Re: Samoloty się jednak brudzą (modern)

Post autor: tankmania »

Slash pisze:Kamil. Kombinujecie to Wy z Pawłem i Sebstianem. Stwierdziłem, że Ju nie jest realistyczny bo większością tego co na nim namalowałeś nie przypomina niczego.
Ale Kamil to stwierdził zanim Ty to napisałeś, a dyskusja zaczęła się zanim Kamil pokazał Stukasa.

Więc zapytam inaczej.

Tak głównie Bartek... to o co Ci chodzi? Wyłuszcz to tak jak głupiemu całkę. W dwóch słowach bez zbędnej retoryki, jak zrozumiem to się postaram konkretnie ustosunkować.
Slash

Re: Samoloty się jednak brudzą (modern)

Post autor: Slash »

Argumenty się skończyły to zaczynają się wycieczki osobowe?
Awatar użytkownika
KFS-miniatures
Posty: 6382
Rejestracja: sob 23 cze 2012, 01:23
Kontakt:

Re: Samoloty się jednak brudzą (modern)

Post autor: KFS-miniatures »

argumenty są, tylko do umieszczenia we własciwym miejscu. potrzebujesz didaskaliów? ten wątek służy do wklejania zdjec.
wątek o wyższosci wódki nad piwem jest tutaj:
http://scalefun.com/forum/viewtopic.php?f=8&t=144
tankmania
Posty: 4010
Rejestracja: pt 22 cze 2012, 23:22
Lokalizacja: Raz na wozie, raz pod wozem.

Re: Samoloty się jednak brudzą (modern)

Post autor: tankmania »

Slash pisze:Argumenty się skończyły to zaczynają się wycieczki osobowe?
Przecież grzecznie napisałem. Ale ja naprawdę już nie wiem o co Ci chodzi, czy sztukas zły, czy samoloty brudne, czy mają być czyste, czy mają być realistyczne, czy mają być ładne i przyciągające uwagę, czy co ma być w modelu tam jeszcze. Nie rozumiem Twojego problemu.
Slash

Re: Samoloty się jednak brudzą (modern)

Post autor: Slash »

No ja też przestaje rozumieć, Was. Napisał Spiton, że Juchas jest REALISTYCZNY. Zaprzeczyłem i swoje stanowisko uważam uzasadniłem mocno. Spiton odpowiedziami kręci się wokół jaj. Za to duet Twój i Kamila nie wiem czym poruszony, czy utożsamianiem się ze stanowiskiem Spitona czy w obonie modelu zaczął nakręcać jakieś argumenty od czapy. Teraz pytacie o co mi chodzi? ;) Teraz Kamil twierdzi, że nie napisał przecież, że model jest realistyczny. No ja spytam. O co chodziło Kamilowi, który tak próbował udowodnić, nawet zdjęciami, że samoloty miewają wygląd tego Stukasa?
Awatar użytkownika
KFS-miniatures
Posty: 6382
Rejestracja: sob 23 cze 2012, 01:23
Kontakt:

Re: Samoloty się jednak brudzą (modern)

Post autor: KFS-miniatures »

ale pierdolisz.. wróc do wątku gdzie wklejałem zdjecia sztukasa, to tam przeczytasz co napisałem na jego temat. i powtórze prośbę, byś tam kontynował swoją szermierkę słową, bo ten wątek ma służyc zbieraniu dokumentacji, a nie dyskusji o modelu sztukasa
tankmania
Posty: 4010
Rejestracja: pt 22 cze 2012, 23:22
Lokalizacja: Raz na wozie, raz pod wozem.

Re: Samoloty się jednak brudzą (modern)

Post autor: tankmania »

Slash pisze:Teraz Kamil twierdzi, że nie napisał przecież, że model jest realistyczny. No ja spytam. O co chodziło Kamilowi, który tak próbował udowodnić, nawet zdjęciami, że samoloty miewają wygląd tego Stukasa?
Nie teraz twierdzi tylko tak napisał.
KFS-miniatures pisze:no bo zeby ubrudzic z sensem, to albo trzeba doskonale znac konstrukcję i wiedziec skad sie płyny ustrojowe leją, i gdzie machanicy oraz załoga łazi buciorami itd, albo dobrze przeanalizowac zdjecia. brudzenie dla brudzenia tez dobre nie jest, bo wychodzą takie kwiatki jak w moim sztukasie, gdzie zacieki porobiłem nawet za inspekcjami do cięgien i innych 'suchych' elementów konstrukcyjnych
Masz to w wątku, co tu jest niezrozumiałego.
http://www.scalefun.com/forum/viewtopic ... 4&start=10

A Spitonowi się podoba i uważa, że jest realistyczny. Jego prawo, jego punkt widzenia. Doprawdy nie widzę w tym nic mistycznego.
Slash

Re: Samoloty się jednak brudzą (modern)

Post autor: Slash »

KFS-miniatures pisze:ale pierdolisz.. wróc do wątku gdzie wklejałem zdjecia sztukasa, to tam przeczytasz co napisałem na jego temat. i powtórze prośbę, byś tam kontynował swoją szermierkę słową, bo ten wątek ma służyc zbieraniu dokumentacji, a nie dyskusji o modelu sztukasa
Nie lubię zostawiać zarzutów pod moim adresem bez odpowiedzi. Chyba mnie rozumiesz ;)
Chcecie to sobie potnijcie wątki.
tankmania pisze:A Spitonowi się podoba i uważa, że jest realistyczny. Jego prawo, jego punkt widzenia. Doprawdy nie widzę w tym nic mistycznego.
A mi też się podoba i uważam, że nie jest realistyczny. Moje prawo i mój punkt widzenia, który w odpowiedzi na wasze pół argumenty uzasadniam jak mogę. Mistycyzm to widzę w waszej chęci wykazania za wszelką cenę, że jest nie wiadomo co inaczej.
Slash

Re: Ubrudź dziada

Post autor: Slash »

tankmania pisze: Mam wrażenie, że nie rozumiesz zagadnienia i idei. Nie chodzi o to żeby x robił tak jak chce y, tylko żeby y uszanował to, że x chce robić tak jak chce. To jest sens udowadniania, że samoloty są brudne. Bo nikt nikomu nie kazał robić brudnych, tylko ktoś komuś narzucał, że takich się robić nie powinno.

Masz swój rozum i swój gust i sam powinieneś wiedzieć jak chcesz żeby wyglądały Twoje modele. Jeżeli jednak chcesz oklasków to możesz to zrobić na dwa sposoby, detalując, lub odpowiednio malując. No, albo oba na raz. Jeżeli jednak robisz przede wszystkim dla siebie to robisz tak jak Ci się podoba, ale klaków możesz się nie doczekać. Twój koń, Twój wóz, Ty decydujesz.

I jeszcze jedno. Byłem w domu u nie jednego modelarza i widziałem na oczy różne modele. Od wypasionych do miernych, zawsze jednak była prosta zasada. Albo ilość, albo jakość. Widziałem modele naprawdę tak odjechane, że mózg się lasował, ale facet miał 2-3 sztuki. Po 3-4 wizycie już nawet nie patrzyłem na jego półkę. A u gości z 200-300 modelami zrobionymi poprawnie nawet za dziesiątym razem sobie oglądałem z przyjemnością. Dlatego ja osobiście chciałbym umieć tak jak Jahoo, zrobić poprawnie bez szaleństw, ale 4 Buffala na raz i mieć pełne półki modeli. Niestety nie mam zacięcia na coś takiego.
Przewrotnie spytam w Waszym stylu. Co to zmienia w temacie Stukasa? Jeśli w ogóle coś zmienia.
spiton pisze: Robimy dla przyjemności robienia, czy dla przyjemności z bycia chwalonym ?
Chyba jednak tego drugiego. Bo jak widać jakakolwiek krytyka jest dużym problemem
ODPOWIEDZ

Wróć do „Niskie stężenie”