Malowanie

Oryginał

Kokpit





Z tego co nie widać, a jest:
- wkleiłem wszystkie grile z blaszek
- oddzieliłem pozostałe żywice
- wysiepałem academowskie wloty powietrza do sprężarek
- wygrałem ze spasowaniem kokpitu - pocieniłem obrzeża deski rozdzielczej i siedzi
- spasowałem na sucho oszklenie i się wkurwiłem, bo tylna osłona jest za długa, a boczne jakieś nijakie takie.
Narazie tyle, teraz przerwa urlopowa nad Bałtykiem... może przeżyję
