


Ze śmigłem to chyba przegiąłem, zachłyśnięcie metoda "na lakier"


Moderator: Arcturus





Dzięki, chyba czuję o co chodzi. Zrobię drugie podejście, bo to co uzyskałem to czysta cepelia.Kuba pisze:Łopaty śmigła nieco nie tak wyglądały (wyglądają, bo do dziś takie cuda się zdarzają). One są spolerowane do gołego metalu od strony tylnej łopat. To bardziej bliskie temu, jakbyś wziął suchy pędzel i końcówki aż za połowę potraktował srebrną/aluminiową farbą. Musi być takie szerokie, łagodne przejście z metalu na farbę.
Nie wiem czy to co napisałem będzie zrozumiałe...jakby co to daj znać to spróbuję to zilustrować.
