[W] Perski RF-4E (Hase 1:48)

Moderator: Arcturus

tankmania
Posty: 4010
Rejestracja: pt 22 cze 2012, 23:22
Lokalizacja: Raz na wozie, raz pod wozem.

Re: [W] Perski RF-4E (Hase 1:48)

Post autor: tankmania »

Gunze H27 nie przypasuje?
Awatar użytkownika
Arcturus
Posty: 945
Rejestracja: wt 03 lip 2012, 17:40
Lokalizacja: San Escobar

Re: [W] Perski RF-4E (Hase 1:48)

Post autor: Arcturus »

tankmania pisze:Gunze H27 nie przypasuje?
Nie chciało mi się pomyśleć, a na pewno dobrałbym coś podobnego bez problemu. Trudno, walczę dziś cały dzień z tym LC i nanoszę rozwodnione warstewki. Never again..
Awatar użytkownika
MIRO
Posty: 190
Rejestracja: sob 22 wrz 2012, 11:54

Re: [W] Perski RF-4E (Hase 1:48)

Post autor: MIRO »

No niestety Lifecolory to nie jest to, co tygrysy lubią najbardziej. Ja przy swoim Macchi mieszałem 1 : 0,8 : 0,2 (farba:thiner LC:retarder). Zobacz, czy retarder, którego używasz nie warzy farby.
pozdrawiam
Mirek
Awatar użytkownika
Arcturus
Posty: 945
Rejestracja: wt 03 lip 2012, 17:40
Lokalizacja: San Escobar

Re: [W] Perski RF-4E (Hase 1:48)

Post autor: Arcturus »

MIRO pisze:No niestety Lifecolory to nie jest to, co tygrysy lubią najbardziej. Ja przy swoim Macchi mieszałem 1 : 0,8 : 0,2 (farba:thiner LC:retarder). Zobacz, czy retarder, którego używasz nie warzy farby.
Miałem jakieś zielone i jakoś dawało się nimi pomalować, ni było takiego cyrku. Tu jednak chyba dochodzi standardowy handicap na żółty... Retarder mam Talensa, na pewno nie warzy. Gdzieś mam jeszcze tego gluta Vallejo, ale z nim nie próbowałem. Z mojej dzisiejszej obserwacji wynika, że LC to farby do psikania szerokim strumieniem - zalać model i czekać aż wyschnie. Kompletnie nie pasuje do malowania cienkim strumieniem, jak Tamiya albo MrH.
Po całym dniu walki cośtamcośtam, może jakoś go wyprowadzę:
Obrazek
Awatar użytkownika
Arcturus
Posty: 945
Rejestracja: wt 03 lip 2012, 17:40
Lokalizacja: San Escobar

Re: [W] Perski RF-4E (Hase 1:48)

Post autor: Arcturus »

No i będzie kąpiel w Wamodzie i malowanie na nowo. Jakoś nic nie wyszło jak trzeba w tym malowaniu wstępnym. Ohyda. Lifecolor poreagował z Maskolem oraz Patafixem, ten efekt nie znika nawet pod Future. Kto nie ma w głowie ten ma... model w zmywaczu Wamodu ;) Na razie kwarantanna, żeby mi przeszla ekstaza nerwowa.
Obrazek
ObrazekObrazek
Awatar użytkownika
hacz
Posty: 340
Rejestracja: sob 03 sie 2013, 21:52
Lokalizacja: Kraśnik
Kontakt:

Re: [W] Perski RF-4E (Hase 1:48)

Post autor: hacz »

Jeśli chodzi o plamy po maskolu to może wystarczy prysnąć na połysk modelik i znikną.
Awatar użytkownika
Arcturus
Posty: 945
Rejestracja: wt 03 lip 2012, 17:40
Lokalizacja: San Escobar

Re: [W] Perski RF-4E (Hase 1:48)

Post autor: Arcturus »

hacz pisze:Jeśli chodzi o plamy po maskolu to może wystarczy prysnąć na połysk modelik i znikną.
Próbowałem już, nic to nie dało. Ale malowanie ogólnie mi się nei podoba i nie widzę szansy na poprawki doraźne.
Awatar użytkownika
Ajs
Posty: 833
Rejestracja: pn 21 sty 2013, 20:08

Re: [W] Perski RF-4E (Hase 1:48)

Post autor: Ajs »

Kolejny argument "za" by zacząć malować z ręki :D
Robert O.

Re: [W] Perski RF-4E (Hase 1:48)

Post autor: Robert O. »

Daniel ice Gronowski pisze:Kolejny argument "za" by zacząć malować z ręki :D
i dobrymi farbami ;)
Awatar użytkownika
MIRO
Posty: 190
Rejestracja: sob 22 wrz 2012, 11:54

Re: [W] Perski RF-4E (Hase 1:48)

Post autor: MIRO »

Robert O. pisze:
Daniel ice Gronowski pisze:Kolejny argument "za" by zacząć malować z ręki :D
i dobrymi farbami ;)
A obydwa, jakże słuszne stwierdzenia, wykluczają Lifekolorki.
pozdrawiam
Mirek
ODPOWIEDZ

Wróć do „Arcturus”