To była bardzo ciężka i trudna budowa modelu redukcyjnego, wręcz ponadludzka, musiałem pokonać bardzo wiele przeciwności, ciężko walczyłem sam ze sobą, swoimi słabościami, niedoskonałościami zestawu oraz brakiem doświadczenia we wciąż odkrywanej przeze mnie nowej, pasjonującej dziedzinie modelarstwa jaką jest pancerka i związana z nią wszechnica wiedzy. Wiele trudów kosztowało mnie też przewiezienie w całości modelu z jednego krańca świata na drugi, musiałem w tym celu odpowiednio zapakować model tak aby stał się bez mała niewidzialny dla osób postronnych, stanowiących dla niego olbrzymie zagrożenie, tak aby bezpiecznie wylądował na polskim
modelarskim podwórku.
Mógłbym jeszcze bardzo wiele napisać na ten temat, nie chcę Was jednak już zanudzać więc musicie mi uwierzyć na słowo jak bardzo było ciężko.......
Pozostawiam więc Was kochani w głębokiej zadumie na fotkami, ufam, że zdobędziecie się także na kilka refleksji. Liczę na ciekawą dyskusję oczywiście

.
Modelarski pokój z Wami.
p.s.
Dobrze, że po zakończeniu budowy nie wyrzuciłem instrukcji bo bym nie wiedział jaką nazwę wpisać w tytule wątku

.
