Z pudełka, dla rozruszania paluchów. Zaplanowanych kilka modyfikacji. Parę elementów trzeba dorobić, parę zmienić. Efekt kilku wieczorów niespiesznego skrobania.
Waham się ciągle. Bez antislipa będzie łysawo. A z drugiej strony obawiam się że jak się zacznę tym bawić to albo wyjdzie kaszana jaką widać na wielu forach, albo będę siedział i kombinował jak to cholerstwo fajnie oddać. Chociaż, może poeksperymentuję z jakimś drobniutkim piaskiem.
Jak masz vallejo model color to rozcieńcz zwykłą wodą ale nie bardzo i pryśnij na boku z około 20cm na b. dużym ciśnieniu. Farba wysycha w powietrzu i powstają takie dzioby, może ci się spodoba.
Nie wiem jak z innymi farbami, teoretycznie powinno być podobnie, ale ja próbowałem na tej.
Dobrze wiedzieć. Popróbuję. Chociaż nie wiem czy nie wyjdzie za delikatnie. Ale może nada się na ameryckie tanki. Tam antislip natryskują z jakiejś glutowatej nibyfarby a nie przylepiają żwir na kadłub.
W pudełku powoli kończą się części (aż trzy ramki wszystkiego, przedsięwzięcie jest poważne!), a ja mam niewielki dylemat. Zamykać pudło na amen czy wstawić jakiegoś kukiełka? Pudełkowy jest szpetny. Ma kto może namiar na jakiegoś czołgistę z IDF? Na stronie Jadara mają jakąś figurę z Legenda, ale o dość drętwej pozie. Chyba że zestawowemu ludziowi wymienić łeb na jakiś ładniejszy albo co...