Alex - Prometeusz, ciąg logiczny.

Niegroźnie
Awatar użytkownika
Bercik
Posty: 294
Rejestracja: pt 29 cze 2012, 21:45

Re: Mistrzowskie/ciekawe/inspirujące/intrygujące...

Post autor: Bercik »

Szczytem absurdu w Prometeuszu jest scena, w której laska po operacji brzucha, na skutek której ma przecież rozcięte mięśnie, a do jamy brzusznej wlewa jej się cały syf z tego usuwanego "kokonu", zostaje zszyta jakimiś zszywkami i biega po statku jakby nigdy nic. No przesadzili...

Batman mi się bardzo podobał, ale nie nastawiaj się Kamilu na film podobny do drugiej części. Tutaj jednak bohater jest pokazany z innej perspektywy, a sam film ucieka trochę mocniej w komiksowość, niż poprzednie części. Traci może trochę na realności, jeśli można to tak w ogóle nazwać w tego typu filmie. Niemniej jest bardzo efektowny, ma typowe dla Nolana smaczki i moim zdaniem trzyma poziom. Świetne zamknięcie trylogii. No i jak zwykle dobrze dobrani aktorzy, szczególnie kobieta-kot :)

Z Czasem Apokalipsy mi się nieodłącznie Doorsi kojarzą...
Obrazek
Jaho63

Re: Mistrzowskie/ciekawe/inspirujące/intrygujące...

Post autor: Jaho63 »

Cesarka w Prometeuszu to wiesz, z jednej absurd totalny, z drugiej oceniamy to na podstawie dzisiejszej wiedzy medycznej. ;)
To jeszcze można na siłę złożyć na karb SF. Choć jak zobaczyłem ten chwytak do grilla to parsknąłem.
Ale dobra mieliśmy nie spoilerować! ;)
Awatar użytkownika
KFS-miniatures
Posty: 6382
Rejestracja: sob 23 cze 2012, 01:23
Kontakt:

Re: Mistrzowskie/ciekawe/inspirujące/intrygujące...

Post autor: KFS-miniatures »

chwytak to typowe narzędzie chirurgiczne, ale niespecjalnie pasujące do charakterystki kapsuły (ze zagaję enigmatycznie. kto widział, skuma, kto nie widziuał, nie zrozumie)
tankmania
Posty: 4010
Rejestracja: pt 22 cze 2012, 23:22
Lokalizacja: Raz na wozie, raz pod wozem.

Alex - Prometeusz, ciąg logiczny.

Post autor: tankmania »

Podzielone żeby ktoś nie dostał choroby psychicznej jak się będzie inspirował.
Czarny
Posty: 861
Rejestracja: sob 23 cze 2012, 15:53

Re: Mistrzowskie/ciekawe/inspirujące/intrygujące...

Post autor: Czarny »

KFS-miniatures pisze:a geolog odpowiedzialny za zrobienie mapy jaskin, kytory sie zgubiuł w jaskini (nieprzesadnie skomplikowanej) nie zdziwił cie? tam jest wicej niescisłosci..

nie zdradzajmy niuansów filmu, moze ktos jeszcze nie widział, a chce zobaczyc
Mnie to nie dziwi. Znam wielu speców którzy w swojej dziedzinie jak sie in kmoputra czy cos na czym pracują zabierze nagle się gubią. Szytem dla mnie jest leśniczy którego znam a który do wlasnego lasu chodzi z GPSem bo już kiedyś samochód w swoim borze zgubił i po podleśnczego dzwonił żeby poszukał swojego szefa i jego wagena.
karolkonw
Posty: 899
Rejestracja: sob 23 cze 2012, 18:12

Re: Alex - Prometeusz, ciąg logiczny.

Post autor: karolkonw »

Ja będę jednak bronił Prometeusza z kilku powodów

Po pierwsze i chyba najważniejsze - bohaterowie zachowują się głupio, ich działania są nie-realistyczne itd itp (pomijając to ze mówimy o dramacie w kosmosie) te zarzuty są chybione bo nie dotyczą dramatu społecznego, opartego na faktach, czy nawet filmu historycznego, Prometeusz to przygoda, bajka!
Dlaczego niektórych drażni to że geolog gubi się w jaskini a biolog dostaje pierdolca na widok nowej formy życia ale nie wkurza i nie dziwi rozwalenie GWIAZDY śmierci świetlnym pociskiem w rzuconym do szybu wentylacyjnego (czego???) i dźwięk laserów strzelających w kosmosie:)
Odpowiedz moim zdaniem jest prosta - inną miarę przykładamy do kina "wtedy" i kina "teraz", bo z jednej strony jeśli w kinie szukamy rozrywki to wystarczy nam superhiroł-wybuch-3d-cycki-wybuch-wybuch-cycki w 3D-wybuch może być głupio byle było kolorowo ( żeby było jasne, mi takie kino pasuje!) a z drugiej strony kino na poważnie musi być na gigantycznym spięciu... Przykładowo "Iron SKy" po prostu komedia szybko przepadła mimo super hype'u, bo to "Tylko" komedia. Podobnie "John Carter" cudowny film przygodowy który trafił w próżnię...
Poza tym o ile akceptujemy skróty i durnotę w kinie w opcji nr 1 to w przypadku "kina na poważnie" musimy mieć uzasadnienie wszystkiego, trochę przestajemy się cieszyć z faktu oglądania i przeżywania jakiejś historii a skupiamy na czymś co tą przyjemność nam może odebrać. (pisze My bo widzę to u siebie i staram się z tym walczyć:)) To trochę tak jakbyśmy czytając kryminał wkurwiali się na detektywa że nie wie że to lokal jest mordercą bo przecież MY już to wiemy...

Druga sprawa - Prometeusz już samym tytułem sugeruje czym jest(albo czym chce być) to wariacja na temat mitu o stworzeniu człowieka - i jako mit to trzyma się tzw kupy, to nie ma być "racjonalna powiastka o tym co było lub będzie" tylko właśnie mit i to mit tworzący podstawy dla całego świata Aliena, dlatego od pierwszej sceny w kosmosie "czuć" klimat pierwszego Obcego. I jak dobry mit założycielski Prometeusz daje nam kilka odpowiedzi (albo je sugeruje) tworząc jednocześnie dwa razy więcej pytań.

Czyli generalnie ja jestem na mocne tak:0
a batman?
niewiele niestety ma wspólnego z komiksowym DKR'em, bardzo niespójne,, bardzo zachowawcze no i finał... rozczarowuje niestety
tankmania
Posty: 4010
Rejestracja: pt 22 cze 2012, 23:22
Lokalizacja: Raz na wozie, raz pod wozem.

Re: Alex - Prometeusz, ciąg logiczny.

Post autor: tankmania »

karolkonw pisze: trochę przestajemy się cieszyć z faktu oglądania i przeżywania jakiejś historii a skupiamy na czymś co tą przyjemność nam może odebrać.
Ja tak nie mam, ale zgadzam się z tym. Hollywood nie na darmo nazywano "fabryką snów", a we śnie zdarzyć się może wszystko. Idąc na amerykąński film nastawiam się na obraz i/lub niebanalny scenariusz. Też na jednak bardzo dobry warsztat aktorski. Nie zastanawiam się czy w "Pearl Harbour" były właściwe peczterdziestki, tylko łykam obraz jak świeży boczek. Bo ile by nie było patetyczności w ich kinie to ładując tyle kasy w film ile są w stanie władować są mistrzami "obrazu".

Jak chcę coś dla rozumu to mam zawsze na przeciwwadze europejski dramat jednostki/grupy. Coś w stylu "Podwójne życie Weroniki", albo "Przypadek".
karolkonw
Posty: 899
Rejestracja: sob 23 cze 2012, 18:12

Re: Alex - Prometeusz, ciąg logiczny.

Post autor: karolkonw »

tankmania pisze:
karolkonw pisze: trochę przestajemy się cieszyć z faktu oglądania i przeżywania jakiejś historii a skupiamy na czymś co tą przyjemność nam może odebrać.
Ja tak nie mam, ale zgadzam się z tym. Hollywood nie na darmo nazywano "fabryką snów", a we śnie zdarzyć się może wszystko. Idąc na amerykąński film nastawiam się na obraz i/lub niebanalny scenariusz. Też na jednak bardzo dobry warsztat aktorski. Nie zastanawiam się czy w "Pearl Harbour" były właściwe peczterdziestki, tylko łykam obraz jak świeży boczek. Bo ile by nie było patetyczności w ich kinie to ładując tyle kasy w film ile są w stanie władować są mistrzami "obrazu".

Jak chcę coś dla rozumu to mam zawsze na przeciwwadze europejski dramat jednostki/grupy. Coś w stylu "Podwójne życie Weroniki", albo "Przypadek".
No własnie Prometeusz ma to wszystko :) Fantastycznych aktorów (Fassbender w kolejnym filmie wymiata) świetne zdjęcia i fabułę która trzyma się konwencji!
Jaho63

Re: Alex - Prometeusz, ciąg logiczny.

Post autor: Jaho63 »

KolegoKorolKow!
Mów za siebie, ja wcale nie przestaję się cieszyć filmem bo zwalili parę drobiazgów. Ale też nie spycham tego w nicość, bo niby dlaczego? Przecież należy docenić następny tak dobry film a pozbawiony oczywistych idiotyzmów.
Oczywiście są filmy lżejsze jak np. Pery Jackson, gdzie z góry nastawiony jestem na większe uchybienia, BO TO JEST WSPÓŁCZESNY MIT, BAJKA. Chociaż tez doceniam jeśli reżyser dopieszcza sceny, stara się je uwiarygodnić.
Prometeusz absolutnie nie. To ma być SF na serio, więc takie podkręcacze atmosfery jak świrujący biolog, są jedynie lekko irytującym ukłonem dla widza instynktownego.
I nie jest tak, że z tego powodu film u mnie leży, ale z pewnością nie dorówna atmosferze GW, mimo wizgających laserów i świetlnej bomby wrzuconej (a kogo obchodzi dokładnie gdzie, jakiś szyb wentylacyjny połączony aż do głównego reaktora) do środka Planety Śmierci. I jak już o GW to właśnie nowe części (1-3) znowu są zrobione dla widza instynktownego, nie zastanawiającego się, czy wręcz dla dzieci.
karolkonw
Posty: 899
Rejestracja: sob 23 cze 2012, 18:12

Re: Alex - Prometeusz, ciąg logiczny.

Post autor: karolkonw »

No własnie skąd wzięło się to określenie SF na serio:)? a tym bardziej w stosunku do Prometeusza?
I co to znaczy na serio? Ja pamiętam jak Lem w jednym z wywiadów powiedział że literatura SF na serio będzie wtedy gdy zamiast o dramacie w kosmosie będziemy czytać o tym jak astronauta rozpina skafander by za przeproszeniem defekować:) ( to było apropo jakiegoś Star Treka)

Jasne ze jest teraz trend taki żeby SF było maksymalnie "realistyczne" jak "Dystrykt 9" czy "Moon" ale poza tym to fantastyka współczesne mity przecież:)

Z ciekawostek:http://benjitaylorwins.wordpress.com/20 ... nundrum/2/

A i apropo jeszcze realizmu- takie podejście można przecież posunąć do absurdu- załoga śpi przez 2 lata iw ciągu pół godziny zostaje wybudzona i poza drobnymi problemami żołądkowymi wszystko jest ok- realizm? no średnio bo biologii nie oszukasz ale przyjmujemy z a realne w tej konwencji SF:)
ODPOWIEDZ

Wróć do „Niskie stężenie”