Człowieku ale jakie rzeczy, ja tylko cie prosze żebyś skończył pierdolić i powiedzial co myślisz otwarcieJaho63 pisze:. Jak Tobie takie rzeczy przechodzą przez zwoje mózgowe, to podtrzymuję co powiedziałem wcześniej.
Kolejna rocznica.
Re: Kolejna rocznica.
Re: Kolejna rocznica.
No właśnie mity w głowach jednych, złudzenia drugich... I odpowiedzialność za setki tysięcy cywilów, której zabrakło.Pytanie na ile my jesteśmy sobie w stanie postawic pytanie o sensowność wybuchu PW bez całego kontekstu w jakim była KG AK. Nie wiemy co wiedzieli czego nie wiedzieli co im obiecano czego nie. Przecież Chłopaki Sosabowskiego siedząc w Dakotach w drodze pod Arnhem dalej łudzili sie że lecą do Warszawy. Kto z was wie ile takich mitów siedzialow gowie KG?
- KFS-miniatures
- Posty: 6382
- Rejestracja: sob 23 cze 2012, 01:23
- Kontakt:
Re: Kolejna rocznica.
otóż nie. ja ci jeszcze raz mówie, zajzyj chocby do wikipedii i przypoimnij sobie jak przebiegała akcja burza. przeczyt sobie manifest lipcowy potemJaho63 pisze:Ale to jest właśnie współczesne pierdzielenie.
i powiedz, jak w świetle powyższych faktów (powszechnie wówczas znanych) mozna uzasadnić teze, ze akurat na okolicznosc powstania w warszawie miało by sie stac jakis cud?
no znowu wytaczasz niby ironiczne, a tak naprawde wyjątkowo tępe argumenty. ja słyszałem, ze na terenach polski działało panstwo podziemne. o masowych aresztowaniach zołnierzy podziemia oraz masakrach polaków na kresach wschodnich wiedzieli nie tylko działacze polski podziemnej, ale nawet alianci, bo byli o tym informowani przez polskich wywiadowców.Czarny pisze:Pytanie tylko ile o efektach Akcji Burza wiedziano w Warszawie, przecież nie można było o tym wyczytać na fejsiku, ciężko było tez z zasięgiem sieci komórkowej a słyszałem też że gorzej wtedy bylo z odbiorem TNV24.
a ze chodziło o to, żeby zrobic jatkę, która zwróci oczy świata na sytuacje polski (oczywiscie mając przy tym wyjebane na wszelkie koszty) to zarówno rzad emigracyjny, jak i dowództwo AK sie nie kryło nigdy.
Re: Kolejna rocznica.
Mieszacie ludzie pojęcia. Jaki dzień byłby lepszy żeby uczcić ich śmierć.
Zgnęło pełno ludzi, można było zginąć aktywnie i będąc asekurantem. Można było chcieć przeżyć wojnę i można było oddać życie za coś "bardziej cennego".
Czy się opłaciło? A opłaci się zabić jedno dziecko żeby mogło żyć pięć innych?
Nie jestem wdzięczy za to, że wybuchło powstanie bo nie wiem czy było słuszne. jestem wdzięczy TAMTYM ludziom za to, że oddali życie żebym ja dzisiaj mógł bez strachu wyjść na ulicę. Żybym się nie bał o swoje dzieci. Za to, że nie byli asekurantami tylko mając niewiele oddali bardzo dużo. Synonimem powstańców jest powstanie, inni mają inne dni do oddawania im czci. Dlatego jak przez minutę ludzie staną bez ruchu nie traktuję tego jak śmiesznego patetycznego aktu dla oddania sobie przyjemności bycia empatycznym.
Zgnęło pełno ludzi, można było zginąć aktywnie i będąc asekurantem. Można było chcieć przeżyć wojnę i można było oddać życie za coś "bardziej cennego".
Czy się opłaciło? A opłaci się zabić jedno dziecko żeby mogło żyć pięć innych?
Nie jestem wdzięczy za to, że wybuchło powstanie bo nie wiem czy było słuszne. jestem wdzięczy TAMTYM ludziom za to, że oddali życie żebym ja dzisiaj mógł bez strachu wyjść na ulicę. Żybym się nie bał o swoje dzieci. Za to, że nie byli asekurantami tylko mając niewiele oddali bardzo dużo. Synonimem powstańców jest powstanie, inni mają inne dni do oddawania im czci. Dlatego jak przez minutę ludzie staną bez ruchu nie traktuję tego jak śmiesznego patetycznego aktu dla oddania sobie przyjemności bycia empatycznym.
- KFS-miniatures
- Posty: 6382
- Rejestracja: sob 23 cze 2012, 01:23
- Kontakt:
Re: Kolejna rocznica.
po pierwsze, nie oddawali wyłacznie swojego zycia, a płacili krwią setek tysiecy cywilów mieszkajacyh w tym miescie.tankmania pisze:ddali życie żebym ja dzisiaj mógł bez strachu wyjść na ulicę
a tak prawde powiedziawszy, to hasło o tym, ze oni ginęli zebysmy my byli wolni to nijak ma sie do faktów. to ze nie mówimy po niemiecku, to zasługa głownie armii czerwonej, bo to ona wypchnęła niemców z terenów polski. tak prawde powiedziqawszy, wiekszy szacunek niz armii krajowej nalezy sie armii berlinga
Re: Kolejna rocznica.
Tanku ale tu przecież nikt nie neguje bohaterstwa i poświęcenia tych ludzi. Czytałem sporo książek o Powstaniu i dla mnie to prawdziwi bohaterzy jak piloci trzystatrzeciego czy z Westerplatte.
Dyskusja jest o czym innym...
Cześć ich pamięci.
Koniec z mojej strony bo i tak każdy będzie do końca siedział w swoim okopie...
Dyskusja jest o czym innym...
Cześć ich pamięci.
Koniec z mojej strony bo i tak każdy będzie do końca siedział w swoim okopie...
Re: Kolejna rocznica.
Tak Kamilu a jak wiadomo Armia Czerowna stawiała sobie za najwyższe dobro dbanie o Polska ludność cywilną.
- KFS-miniatures
- Posty: 6382
- Rejestracja: sob 23 cze 2012, 01:23
- Kontakt:
Re: Kolejna rocznica.
armia czerwona nie była powołana do dbałosci o ludnosc cywilną warszawy. gdyby powstanie wybuchło w innych okolicznosciach, lub gdyby nie wybuchło wcale, niemcy nie musueli by ściągać do miasta dirlewangera czy kamińskiego, prawda?Czarny pisze:Tak Kamilu a jak wiadomo Armia Czerowna stawiała sobie za najwyższe dobro dbanie o Polska ludność cywilną.
niby tak, ale z drugiej strony, moze to i lepiej, ze temat budzi emocje. naprawde było by gorzej, gdyby wszystkich to serdecznie waliłoArkady72 pisze:Koniec z mojej strony bo i tak każdy będzie do końca siedział w swoim okopie...
-
Jaho63
Re: Kolejna rocznica.
"Pierwszy sierpnia nie był żadnym początkiem straceńczego pochodu stolicy, którego efektem – jak wmawiała nam komunistyczna propaganda, a dziś jej mentalni spadkobiercy – było zdziesiątkowanie warszawskiej elity i zniszczenie miasta. Godzina „W" rozpoczęła kolejny etap przygotowywania do zwycięstwa (nad Niemcami, nad komuną, w końcu, kiedyś). Jego odwagą, poczuciem wolności, człowieczeństwem karmiły się kolejne pokolenia.
Komuniści tak zajadle walczyli z przekazem Powstania Warszawskiego, bo było ono jednym z kamieni węgielnych odradzającej się polskiej niepodległości. Nie mogli go przemilczeć (jak choćby obronę Grodna), więc musieli je zakłamać. By uczynić kłamstwo skuteczniejszym, ścigali i mordowali samych powstańców. Każdy, kto dziś wyszydza sierpniowy zryw w stolicy, wpisuje się w najbardziej wrogą Polsce propagandę komunistyczną. Staje się mentalnym spadkobiercą hołoty, która we wrześniu 1939 r. wyłapywała kilkunastoletnich obrońców Grodna i przywiązywała ich jako żywe tarcze do sowieckich czołgów atakujących to bohatersko broniące się miasto. Ale stawia się także w jednym rzędzie z oprawcami wybitnego patrioty Janka Rodowicza ps. Anoda, żołnierza Powstania Warszawskiego zakatowanego w tzw. wyzwolonej Polsce. Bo obrona Grodna, 1 sierpnia w stolicy, całe lata walki antykomunistycznego podziemia – to nasza droga do niepodległości i do człowieczeństwa. Żaden z tych etapów nie miał nic wspólnego z rezygnacyjnym złożeniem siebie w ofierze. Był budowaniem wolności."
I ja się z tym zgadzam. Jedni są w stanie podjąć działania skazane na klęskę, inni nie są w stanie zrobić nic, nawet kiedy jest szansa.
Komuniści tak zajadle walczyli z przekazem Powstania Warszawskiego, bo było ono jednym z kamieni węgielnych odradzającej się polskiej niepodległości. Nie mogli go przemilczeć (jak choćby obronę Grodna), więc musieli je zakłamać. By uczynić kłamstwo skuteczniejszym, ścigali i mordowali samych powstańców. Każdy, kto dziś wyszydza sierpniowy zryw w stolicy, wpisuje się w najbardziej wrogą Polsce propagandę komunistyczną. Staje się mentalnym spadkobiercą hołoty, która we wrześniu 1939 r. wyłapywała kilkunastoletnich obrońców Grodna i przywiązywała ich jako żywe tarcze do sowieckich czołgów atakujących to bohatersko broniące się miasto. Ale stawia się także w jednym rzędzie z oprawcami wybitnego patrioty Janka Rodowicza ps. Anoda, żołnierza Powstania Warszawskiego zakatowanego w tzw. wyzwolonej Polsce. Bo obrona Grodna, 1 sierpnia w stolicy, całe lata walki antykomunistycznego podziemia – to nasza droga do niepodległości i do człowieczeństwa. Żaden z tych etapów nie miał nic wspólnego z rezygnacyjnym złożeniem siebie w ofierze. Był budowaniem wolności."
I ja się z tym zgadzam. Jedni są w stanie podjąć działania skazane na klęskę, inni nie są w stanie zrobić nic, nawet kiedy jest szansa.
Re: Kolejna rocznica.
Taa tyle, że w trakcie PW zginął i mały powstaniec i cała pozostała piątka też.tankmania pisze: A opłaci się zabić jedno dziecko żeby mogło żyć pięć innych?
Zresztą nikt tu nie mówi, że nie należych okazywać szacunku "szeregowym" powstańcom - część jest tylko zdania, że z wierchuszki nie ma co robić bohaterów bo jak się kształtuje sytuacja międzynarodowa doskonale wiedzieli i ich psim obowiązkiem było chronić obywateli, a nie poświęcać ich w trakcie źle przemyślanej akcji PRowej.

