Arkady72 pisze:
Wiesz, w swojej pracy mam bardzo często takie chwile, że jeden niepewny ruch może spowodować ogromne straty materialne a nawet kosztować czyjeś życie lub zdrowie. Dlatego jeśli nie jestem pewny, że ten ruch pójdzie w 100% dobrze, to czekam na taki moment, że zrobię to dobrze i skutecznie. I idę potem spać spokojnie.
Tak, tyle, że Ty masz ten komfort, że możesz sobie spokojnie czekać żeby ten ruch wykonać. jedynym obciążeniem psychicznym jest właśnie "ten ruch". Każdy ma swoje garba, ale myślę, że tamte garby były nieporównywalnie większe.
Arkady72 pisze:
Btw, dowództwo Powstania z pewnością wiedziało, że Brygada nie dotrze. A jeśli żyło takimi złudzeniami to źle o nich świadczy.
Nie wiem czy o nich dobrze czy źle świadczy i czy z pewnością to wiedziało.
Wiem tylko, że ja osobiście nie mam moralnej akceptacji żeby ferować na tych ludziach wyroki. Ryzykowali wiele, a nie musieli tego robić jak wielu innych.
Nawet największy bandzior ma prawo do adwokata, a ja nie wierzę, że podjęli taką decyzją żeby się tak skończyło jak się skończyło, nie wierzę też, że byli takimi idiotami żeby ją podejmować nie wiedząc czegoś czego my dzisiaj nie wiemy. A wiemy, że nie wiemy wielu rzeczy.