Sztuki może aż nie, ale ten film idealnie trafia w moje gusta, jeśli chodzi o absurdalny humor. A Pitt z akcentem z Tennessee i Waltz - uważam, że rewelacyjni. Ale rozumiem, że nie każdemu się może podobać, jest zewsząd "specyficzny".tankmania pisze:Jak większość ostatnich jego filmów. Część widzi kicz, a część sztukę. Dla mnie takie wstawianie na siłę konwencji lat 70/80' to trochę przerost formy nad treścią. Jednak odpornego na śmierć oglądnąłem dwa razy, Kilabila momentami na siłę oglądałem, a bencartofwar w połowie wyłączyłem.Jaho63 pisze: No, niestety Berciku, wiem, że Bękarty mają albo zajadłych przeciwników, albo oddanych obrońców. Tu chyba jesteśmy troszkę poróżnieni.
Alex - Prometeusz, ciąg logiczny.
Re: Alex - Prometeusz, ciąg logiczny.
-
Jaho63
Re: Alex - Prometeusz, ciąg logiczny.
Waltz zagrał fantastycznie w Rzezi Polańskiego. Tutaj zagrał, wybacz, idiotycznie, infantylnie, to napinanie atmosfery kiedy żydzi siedzieli pod podłogą, ta jego pseudo przebiegłość, kiedy przesłuchiwał "turystów" z Włoch. Pomijając, że merytorycznie to było gówno, ale to bym jeszcze olał, no bo taka konwencja, kręcenie bzdur, ale scenariusz i gra to było dno.
Nawet Brad Pitt, który pomimo że jest za "sliczny" jest świetnym aktorem, tutaj grał jak drewniany chodak, jakby Tarantino puścił mu kawałek filmu z Johnem Wayne'm i powiedział tak się zachowuj.
Co do dawki humoru... To nic.
Nawet Brad Pitt, który pomimo że jest za "sliczny" jest świetnym aktorem, tutaj grał jak drewniany chodak, jakby Tarantino puścił mu kawałek filmu z Johnem Wayne'm i powiedział tak się zachowuj.
Co do dawki humoru... To nic.
Re: Alex - Prometeusz, ciąg logiczny.
Dobre słowo, ten film był dla mnie po prostu infantylny. Nie urażając nikogo oczywiście.Jaho63 pisze:infantylnie
W ogóle mam wrażenie, że Tarnatino dziecinnieje i tak jakby kazał wszystkim aktorom grać infantylnie. Bo była za duża skala przypadku. Może to jakaś nowa jego droga w szukaniu siebie, ale ja nie nadążam po prostu.
Bo gdyby to był sam absurd to ok, absurd lubię bardzo, a angielski kocham. Dla mnie to była jednak tania komedia z tanimi gagami.
Re: Alex - Prometeusz, ciąg logiczny.
E tam. Znajdziemy taki który się wszystkim nie podobał i go zjedziemy razem. Nic tak nie wzmacnia przyjaźni jak wspólny wróg.Bercik pisze:To tutaj faktycznie jesteśmy poróżnieni
- KFS-miniatures
- Posty: 6382
- Rejestracja: sob 23 cze 2012, 01:23
- Kontakt:

