
plastikowy model, z blaszeńką. w pudle znajdziemy dwa egzemplaze. Coc tłumaczyłem liborowi, ze pierwsze wrazenie robi robotę, to on naal uparcie pakuje swoje modele tak, zeby kazdy myślał, ze to szortrany..

w ciulowate worki popakoane są wypraski z szarego tworzywa. co ciekawe, z jakieos powodu są one mocno poszatkowane. żadna nie jest pełną ramką, jakie znamy z większosci modeli innych producentów, a wyglądają jak poodcinane od jakichś inych (i niwykluczone, ze tak łasnie jest).

powyżej komplet elementów niezbednych do poskłądania jednego modelu. a poniżej wypraski w wiekszym zblizeniu




do tego blaszka, której sednem sa szprychy

oraz niewybujała kalkomania. ale czego innego oczekiwac?

i mały zum. koła. niby fajnie, zdetalowany bieznik, dzieki konstrukcji skłądającej się z trzech plasterków. ale kurwa, dkaczego wlewy są umiejscowione na biezniku. pierwszy raz taką wtopę w modelu Mirrora widze. jakis wypadek przy pracy..

pomijajac powyższy kłopocik pozstałe wlewy są doskonale przemyślane i skonstruowane. nie zrazajci się ich szrokoscią to ich atut. stykają się z elementem na wiekszej długoci, ale za to są ciensze. detale jak widac filigranowe, dośc dokładne. klasa, jak zwykle



Tu na fotogramie kolejne detale, ale przede wszystkim sakwy. W zestawie waloryzacyjnym sa ich żwiczne zamienniki, ale.. o tym za moment

instrukcja. po pierwszych smiesznostkach w formie marnych zdjec z wklejonymi w paint numerkami elementów, od jakiegos czasu konsekwentnie dostajemy czytelny, profesonalnie rozrysowany schemat montazu

nowąłsnie, wspomniałem o waloryzacji. L.Z. studio, czyli bliźniacza firma mirror (a prawde rzekłwszy, to w zasadzie firma matka), uzupełnia wtryski waloryzacjami, czy to fototrawionymi, czy również żywicznymi. tu jest secik multimedialny, z niewielką blaszką:

..i żywicznymi sakwami

prawde mówiac, te plastikowe wyglądają lepiej, i po drobnej korekcie zdeklasują żywicę.
Co do zestawu waloryzacyjnego, ciekawostką jest to, ze montaż zawartych w nim elementów jest przedtawiony w instrukcji modelu-bazy. ot taki trik marketingowy i oszczednośc na papierze..




