Kolejna rocznica.

Niegroźnie
tankmania
Posty: 4010
Rejestracja: pt 22 cze 2012, 23:22
Lokalizacja: Raz na wozie, raz pod wozem.

Re: Kolejna rocznica.

Post autor: tankmania »

KFS-miniatures pisze:ja bym zaryzykował jednak tezę, ze aby zostać generałem, trzeba mieć pewne predyspozycje, w tym takie, jak bycie ścierwem. specyfika zawodu.
Na pewno, tylko co w związku z tym? Jak będziesz się topił i ktoś ci uratuje życie to będziesz mu wdzięczny, czy będziesz robił wywiad, czy czasem nie chodzi na dziwki?
Awatar użytkownika
KFS-miniatures
Posty: 6382
Rejestracja: sob 23 cze 2012, 01:23
Kontakt:

Re: Kolejna rocznica.

Post autor: KFS-miniatures »

nic w związku z tym.

odniosłem tylko wrazenie, ze masz pretensje do historyków, ze piszą jak było, a nie jak byśmy chcieli by było.
Jaho63

Re: Kolejna rocznica.

Post autor: Jaho63 »

Kiedy dokładnie na odwrót.
Historycy przestają być historykami, bo dla mnie facet który emocjonalnie i subiektywnie przedstawia fakty, jest nie tylko nieprofesjonalny, ale jest osobą godną pogardy. Bo nie ma nic gorszego od historyka, który nie umie się zdystansować od tematu. Wtedy to nie jest historyk, tylko zwyczajny, słaby, podatny leszcz jak każdy inny. Tak samo dziennikarze. Dzisiejszy, przeciętny dziennikarz nie pracowałby w zawodzie dłużej niż do pierwszego artykułu. To co robią dziennikarze, to kreowanie rzeczywistości jest najgorszym bydłem jakie można sobie wyobrazić. I uważam, że nie będzie normalniej dopóki nie ukróci się tej samowolki dziennikarskiej. oczywiście bez podziału na kolory partyjne, żeby ktoś nie zarzucił. Osobiście poparłbym wniosek o bardzo wysokie kary, za wprowadzanie w błąd opinii publicznej.
Awatar użytkownika
KFS-miniatures
Posty: 6382
Rejestracja: sob 23 cze 2012, 01:23
Kontakt:

Re: Kolejna rocznica.

Post autor: KFS-miniatures »

oj, janusz, jestes radykalny jak nastolatek w okresie młodzienczego buntu.
dziennikarstwo zawsze było jest i zawsze bedzie emocjonalną emanacją i interpretacją rzeczywstości.


ale wracajac do kwestii ocen historii

to jest jak z tymi mitami o tym, jaki to polski żołnierz dzielny, szlachetny, pojmanego wroga nakarmi, napoi i na dziwki zabierze itd. ze dzielny dowiódł. ale czy taki szlachetny? liczne relacje z włoch czy normandii mówią o tym, ze o ile anglicy wogóle sie cackali, amerykanie mniej, ale jednak zabierali jenców na ostatnią wycieczkę w ustronne miejsca, to polacy sie nie opierdalali. zagladali w soldbuch, i jak widzieli kampanie wrześniową, to od razu na miejscu wpierdalali kukle w łep.
idiotyczne jest, ze ludzie wychowani w mitologicznym obrazie wojska polskiego czytajac tego typu relacje odrazu sie jezą i wołaja, ze pluje sie na nas i szkaluje.

i tu wraca problem, o którym piszesz. brak obiektywizmu. jak historyk opracowujący temat wybiera z dostępnych źródeł wyłacznie laurki, to jest dobry. a jak bierze wszystko, włacze z takimi, które nie pasują do stereotypów, to znaczy ze sra we własne gniazdo, jest podym rewizjonistą i wogóle funta kłaków jego warsztat nie wart..
Jaho63

Re: Kolejna rocznica.

Post autor: Jaho63 »

Nie, nie. Polacy nie są inni od reszty, i tak samo są ludźmi. Czyli jedni szlachetni, honorowi, inni bydło od pługa granatem oderwane.
Ja jestem jednak przekonany, że jako liczniej występujące elity (przetrzepane potem przez kolejno Niemców, Ruskich i na koniec swoich) i wychowani w miłości do ledwie odzyskanego kraju, w poczuciu honoru, więcej było właśnie takich właściwych zachowań. A nawet jak się zdarzały szuje, to właśnie ludzie mocnego charakteru potrafili tę tłuszczę kontrolować (czytałeś jak Maczek pogonił swoich żołnierzy, którzy zaczęli szabrować w Niemczech?).
Jednak specyficzne podejście "historyków" polega na wyłuskiwaniu i nagłaśnianiu zdarzeń, do rangi cech narodowych.
A powiedz mi Kamil, nie zastanawia Cię dlaczego właśnie my tacy jesteśmy? Każda inna nacja kombinuje, wykręca się tłumaczy poczynania swoich dziadów, nawet Niemcy, którzy w zasadzie powinni mieć przejebane, odcinają się, tworzą jakiś Nazistów, a reszta narodu normalnie anioły (przeczytaj sobie "Łaskawe", bardzo ciekawa pozycja).
A my dokładnie odwrotnie. Nie tylko nie kombinujemy jak przedstawić dobrze siebie, to dokopujemy się do najdrobniejszych detali, żeby tylko dojebać autorytetom.
tankmania
Posty: 4010
Rejestracja: pt 22 cze 2012, 23:22
Lokalizacja: Raz na wozie, raz pod wozem.

Re: Kolejna rocznica.

Post autor: tankmania »

KFS-miniatures pisze: to jest jak z tymi mitami o tym, jaki to polski żołnierz dzielny, szlachetny, pojmanego wroga nakarmi, napoi i na dziwki zabierze itd. ze dzielny dowiódł. ale czy taki szlachetny? liczne relacje z włoch czy normandii mówią o tym, ze o ile anglicy wogóle sie cackali, amerykanie mniej, ale jednak zabierali jenców na ostatnią wycieczkę w ustronne miejsca, to polacy sie nie opierdalali. zagladali w soldbuch, i jak widzieli kampanie wrześniową, to od razu na miejscu wpierdalali kukle w łep.
idiotyczne jest, ze ludzie wychowani w mitologicznym obrazie wojska polskiego czytajac tego typu relacje odrazu sie jezą i wołaja, ze pluje sie na nas i szkaluje.

Zdziwiłby się jakby było inaczej, tyle, że ty też w tym wszystkim popełniasz kardynalny populistyczny błąd. Polacy tacy, a Niemcy tacy... Nie robisz nic innego tylko odwracasz zwrot i jest to tak samo szowinistyczne jak u poprzedników.
A prawda jest taka, że każda nacja ma bydło i ma porządne jednostki. Ludzie nie dzielą się na wysokich i niskich tylko na buraków i porządnych.

KFS-miniatures pisze: i tu wraca problem, o którym piszesz. brak obiektywizmu. jak historyk opracowujący temat wybiera z dostępnych źródeł wyłacznie laurki, to jest dobry. a jak bierze wszystko, włacze z takimi, które nie pasują do stereotypów, to znaczy ze sra we własne gniazdo, jest podym rewizjonistą i wogóle funta kłaków jego warsztat nie wart..
Nie, to nie tak. Historyk jak i dziennikarz powinien przedstawić znane fakty z podziałem na prawdopodobieństwo prawdy. Bo tutaj znowu się bawisz w populizm, sugerujesz, że obalanie mitów jest już niepodważalną prawdą bo stereotyp był przekłamany. I o ile kiedyś ten stereotyp był generowany politycznie, to dzisiaj jego obalenie jest populizmem, a prawda pewnie jak zwykle jest gdzieś w środku.
Awatar użytkownika
KFS-miniatures
Posty: 6382
Rejestracja: sob 23 cze 2012, 01:23
Kontakt:

Re: Kolejna rocznica.

Post autor: KFS-miniatures »

paweł, to nie jest populistyczny chwyt czy bład, a swiadome uproszczenie na potrzeby dyskusji. w oncu nie pisze rozprawy naukowej, a rozmawiam przy piwie. równie dobrze mógł bys mi zarzucac populizm, gdybym napisał, ze polacy potrafią czytać. bo przeciez nie wszyscy, analfabetów jest sporo, wedle statystyk. a wedle lektury for internetowych to jeszcze wiecej:>

tak poza tym, z tego co wiem wszystkie narody miały problem z przełknieciem, ze historia to nie tylko szlachetni rycerze na białych koniach.
Awatar użytkownika
KFS-miniatures
Posty: 6382
Rejestracja: sob 23 cze 2012, 01:23
Kontakt:

Re: Kolejna rocznica.

Post autor: KFS-miniatures »

chyba będe musiał zweryfikowac swój pogląd, ze powstanie wybuchło by tak czy inaczej..
1 sierpnia o godzinie 9 rano szef kontrwywiadu KG AK por/ppłk Bernard Zakrzewski "Oskar" ,"Hipolit" skierował do KG AK swój ostatni przedpowstaniowy meldunek:

"Na podstawie obserwacji i zebranych wiadomości ,dotyczących obecnej sytuacji,poczuwam się w obowiązku zameldować,że wewnętrzna nasza sytuacja jest niepomyślna.Komenda Okręgu AK zarządziła stan czujności.Pewna nerwowość ludzi objętych tą akcją daje się zrozumieć,niemniej jednak stale zmieniane rozkazy,niekiedy zupełnie ze sobą sprzeczne,wywołują wśród wojska AK zrozumiałe zdziwienie ,a nawet niepewność co do celowości rozkazów i planów KG.Entuzjazm i zapał ludzi słabnie.Wojsko widzi bezcelowość koncentracji i czynnego wystąpienia wobec braku dostatecznej ilości broni i amunicji co jest wiadomością powszechnie znaną.Broń dla żołnierza stanowi o jego sile,jest jedynym oparciem gwarantującym powodzenie jego wystapienia.Trudno się wobec tego dziwić żołnierzowi,ofiarnemu do najwyższych poświęceń,który ma możność sam stwierdzić siłę uzbrojenia przeciwnika.Słyszało się o dużych magazynach broni,uparcie wmawiano że będzie ona w dostatecznej ilości zrzucona.Nadzieja pomocy z tej strony zgasła.Wiara w zbiorowe desanty naszych kadr z londyńskich z powietrza ,konieczna z punktu widzenia wojskowego,choćby w opanowaniu lotniska ,gdzie osłonę stanowi około 5000 ludzi,uzbrojonych w działka na stanowiskach broń ciężką i lekką maszynową-wydaje się być mrzonką.Złośliwi porównują obecną sytuację do 1939 r. w którym wszyscy wierzyli w pomoc. Również zaobserwować można podział poglądów co do wystąpienia.Niektórzy twierdzą,że będzie ono pomocą tym bolszewikom,którzy w Wilnie,Łukowie i innych miejscowościach rozbroili AK i gdzieś wysłali.Z drugiej strony stwierdzono przypadki,gdzie przedwczesne wystąpienie AK spowodowało całkowite rozbicie tych oddziałów przez siłę niemiecką.Położenie jest bardzo ciężkie.O tym wszystkim zbyt głośno się mówi,zbyt szeroko te sprawy są analizowane.Niemniej jednak zważywszy na powyższe stwierdzić należy,że o ile nie nastapią zmiany ,to nastrój o takim podłozu,ze względu na morale jest dla walki niekorzystny.Precyzuję powody następujące:
a)brak broni
b)niepewność co do celowości wystąpienia
c)nieskoordynowanie rozkazów ".
a tutaj:
http://www.dws.org.pl/viewtopic.php?f=20&t=130351

całkiem ciekawa i rzeczowa dyskusja. szkoda, ze daniel wczesniej nie zlinkował, w koncu to jego plac zabaw:>
Awatar użytkownika
Arkady72
Posty: 1854
Rejestracja: sob 23 cze 2012, 18:26
Lokalizacja: Nowogard

Re: Kolejna rocznica.

Post autor: Arkady72 »

Takich dokumentalnych perełek na DWS można znaleźć więcej. Daje to dość pogłębiony obraz ówczesnej rzeczywistości i odbiera wiele "nimbu" inicjatorom Powstania.
Pamiętam taką zajebistą scenę z jakiegoś polskiego filmu ( "Złoto dezerterów" bodajże ) gdzie dowódca "leśnych" w trakcie ich ćwiczeń mówi mniej więcej tak; chłopaki rzecz nie w tym, żeby bohatersko umrzeć na tej wojnie, macie walczyć tak, żeby zabić jak najwięcej Szkopów i przeżyć. Ojczyzna po wojnie będzie potrzebowała was żywych a nie martwych bohaterów.

Na marginesie; fascynuje mnie fenomen odbudowy Warszawy po wojnie. W ciągu kilku lat ( bo już oglądając kroniki z lat '50 widać inne miasto ) zrobiono coś co oglądając wcześniej morze ruin wydawało się nieprawdopodobnym.
Zastanawia mnie skąd u licha mieli tyle cegieł, cementu, szyb, dachówek, drzwi, kibli, rur, kabli etc... etc...?
Castoram nie było, kraj zrujnowany, gospodarka znacjonalizowana a więc mniej efektywna.
Może naiwne te rozważania ale...
Obrazek
"Oprócz kobiet i dzieci..."
Awatar użytkownika
KFS-miniatures
Posty: 6382
Rejestracja: sob 23 cze 2012, 01:23
Kontakt:

Re: Kolejna rocznica.

Post autor: KFS-miniatures »

Arkady72 pisze:astanawia mnie skąd u licha mieli tyle cegieł, cementu, szyb, dachówek, drzwi, kibli, rur, kabli etc... etc...?
z całej polski było szabrowane na 'odbudowę stolicy'

a gospodarki na dobrą sprawe nie było jeszcze wcale. był natomiast zapał ludzi.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Niskie stężenie”