tankmania pisze:KFS-miniatures pisze:steelmaster akurat ma ten atut, ze frankofoni nie znający angielskiego kupuję tę gazetę.
SuperM może mieć taki sam atut u Polaków, natomiast Steela kupują np. Polacy, Szwedzi, Norwegowie, Finowie, Ruscy... którzy nie znają francuskiego.
To prawda - sam mam wszystkie numery Steel Mastera ( łącznie z trzema pierwszymi nienumerowanymi jeszcze ) a po francusku potrafię powiedzieć bonżur, żewudre parle... i adieu na koniec - no ale lubię oglądać ładne kolorowe obrazki ( a nie tylko gołe baby... )
KFS-miniatures pisze: natomiast edycja thematique pozbawiona jest zupełnie nowosci. tam są same relacje z budowy, łokerałdy i artykuły 'historyczne'
Nie pisałem o "tematykach" bo po pierwsze, to kwartalnik, po drugie to numery są ściśle tematyczne ( w stylu czołgi przeciwlotnicze wujka Adolfa, albo przełamanie linii Gotów ) - ale to właśnie w tym kwartalniku, co jakiś czas pokazują fotki z imprez na których byli redaktorzy ( typu zeszłoroczny Moson czy Eindhoven )
KFS-miniatures pisze:żabojady ida w kierunku prezentowania wszystkich technik w artykułach. tam w kazdym jest jak nanosic łosza.
mozna tez inaczej. fine scale modeler z kolei jedzie na artykułach poradnikowych głownie od jakiegos czasu. gdzie sednem jest przedstawienie technik, a nie budowa konkretnej miniatury
To odpowiem Ci z punktu widzenia sklepikarza...
FineScale nie trafia już do nas od dystrybutora, bo były stale zwroty...
WingMaster, Steel Master, AFV Modeller czy AIR Modeller zazwyczaj sprzedaję się do zera ( pewnie, że łatwiej i szybciej sprzedaję się prasa anglojęzyczna niż francuska... )
Gazetki typu "mydło i powidło" w stylu Tamiya Model Magazin - coś zawsze wraca do dystrybutora ...
A teraz zastanów się sam, którą drogą pójść - czy tak "kroić materiał" by sprzedawać większość ( choć - być może mniejszego ) nakładu czy być jednym z wielu podobnych pisemek z "mydłem i powidłem"...
Nota bene AFV czy AIR modeller z początku były nastawione na "non profit" i jedynie prenumeratę, potem wyewoluowały w stronę ":normalnych" magazynów, z normalną dystrybucją.
Za to Francuzi mają sprawną organizację, i zaplecze wydawcy - no ale tego, z tym wydawcą którego macie - nie osiągniecie...