KFS-miniatures pisze:
jak i paru innych. ale wiesz, od werbunku, do przygotowania kompletnego materiału wedle wytycznych jest dosc długa droga
Przejrzałem kilka (nie najnowszych) numerów i dla mnie osobiście nie ma nic ciekawego. Dla mnie zaznaczam.
Po pierwsze a'propos cytatu:
Kilkadziesiąt numerów , w każdym kilka reportaży z budowy. Co ja mogę przeczytać nowego/ciekawego w takim 300 warsztacie? 150 raz o preszajdingu? 100 raz o nakładaniu kalkomanii?
20-30 zdjęć z tego 5 ciekawych gotowego modelu, reszta z podkładem, z przyklejonymi pasami, z wklejonym fotelem, przed maskowaniem, po maskowaniu... takich zdjęć jest tyle, że się boję kibel otworzyć.
Ja bym wolał krótki tekst i dziesięć porządnych, inspirujących fot gotowego. I wtedy czas przygotowania by się skrócił.
Po drugie, opisy modeli:
Kolejne gówno jakich wiele. 5 ramek, 100 części i 2 blaszki plus sznurek i drucik... W mojehobby mam to na skanie, a historię w Wiki.
Natomiast nie ma rzetelnej oceny samego modelu. Jakie błędy, ile ich jest, gdzie są, czy linie podziału poprawne, jak spasowany. Dla mnie powinny być wyszczególnione wszystkie błędy, żebym nie musiał siedzieć godzinami i szukać, tylko sobie przeczytać i zadecydować co chcę poprawić.
Idealnie by było jakby były pokazane elementy z porównawczym zdjęciem "in detail"
Po trzecie, testy chemii, farb:
Też rzetelne, plusy i minusy oraz czy to samo znajdę u żony na półce w łazience za 1/4 ceny.
Po czwarte, ale to już ewidentnie subiektywne:
Kilkuodcinkowe seriale o konfliktach z historią, ciekawostkami, zdjęciami i bokorysami malowań (czołgi i lotnictwo).
Gazeta ma być dla mnie, dla sponsorów są kartki z reklamą. Ja nie chcę czytać, że jest nowy model tylko co on jest wart. Nie chcę czytać, że są nowe pigmenty tylko czy sobie nimi aero nie zapcham... itd.
Dla mnie w skali od 1 do 10 ocena 3. Za jakąś tam estetykę, ale jest to kolejny twór jakich są setki i jest dla mnie bezużyteczny.