w górę czy w dół?

Niegroźnie
spiton

Re: w górę czy w dół?

Post autor: spiton »

Ale kombinujecie ,-))
Bez względu na to, czy to jest rower, stonoga, pies, czy czołg dupa idzie w góre.
Jaho63

Re: w górę czy w dół?

Post autor: Jaho63 »

Ale ja Pawle nie brałem momentu obrotowego pod uwagę wcale. Chodzi o to, że pojazd unieruchomiony przez linę będzie się przechylał tam gdzie ciągnie koło napędowe po gąsienicy. Czyli jak napęd z przodu to przód uniesie (przemyślałem), bo pojazd nie ruszy, a jak napęd z tyłu, to dupa pójdzie w dół. Mogę się założyć.

Spiton kocham Cię, ale pozostań artystą, nie udawaj technika. :lol:
Ostatnio zmieniony pn 13 sie 2012, 22:36 przez Jaho63, łącznie zmieniany 1 raz.
spiton

Re: w górę czy w dół?

Post autor: spiton »

Jestem inżynierem i się chętnie założę, i mogę ci w minutę rozrysować schemat sił w tym układzie ,-)).
Nie bierzesz Janusz pod uwagę w ogóle tego sznurka ,-)). Jak byś brał to byś widział, że "klapniecie" jakie by się faktycznie odbyło przy tylnym kole napędowym byłoby od razu zneutralizowane przez pociągniecie go góry na skutek ruchu do przodu.
Jaho63

Re: w górę czy w dół?

Post autor: Jaho63 »

Bez "sznurka" nie byłoby o czym gadać, bo nie dyskutujemy wahnięcia się pojazdu przy ruszaniu (swoją drogą nie jest ono spowodowane momentem obrotowym, bo to nie samolot, tylko ciężarem, bezwładnością pojazdu). To Ty przeoczyłeś, że (z Pawłem) gadamy o tym co by się stało gdyby "sznurek" był poziomo a napęd raz z przodu raz z tyłu. ;)
spiton

Re: w górę czy w dół?

Post autor: spiton »

Jaho63 pisze:Bez "sznurka" nie byłoby o czym gadać, bo nie dyskutujemy wahnięcia się pojazdy przy ruszaniu. To Ty przeoczyłeś, że (z Pawłem) gadamy o tym co by się stało gdyby "sznurek" był poziomo a napęd raz z przodu raz z tyłu. ;)
Gdyby sznurek był poziomo a napęd na tył, to by przysiadł. Oczywista sprawa .
Jaho63

Re: w górę czy w dół?

Post autor: Jaho63 »

No i o tym mówiłem, że jak z tyłu napęd to by przysiadł, a jak z przodu to by nos do góry trochę poszedł. Paweł powiedział, że napęd bez znaczenia gdzie. Rozumiesz już synek? :)
Ale jakby tak w ogóle trzeba było dać sobie w pysk z powodu tego przechylania/nie przechylania pojazdów gąsienicowych/kołowych, to jestem gotów na kapitulację.
tankmania
Posty: 4010
Rejestracja: pt 22 cze 2012, 23:22
Lokalizacja: Raz na wozie, raz pod wozem.

Re: w górę czy w dół?

Post autor: tankmania »

Jaho63 pisze:No i o tym mówiłem, że jak z tyłu napęd to by przysiadł, a jak z przodu to by nos do góry trochę poszedł. Paweł powiedział, że napęd bez znaczenia gdzie. Rozumiesz już synek? :)
Bez dawania w pysk i kwestii formalnej.

Paweł powiedział, że nie ma różnicy przy pojeździe gąsienicowym...

... i nadal tak mówi bo tak jest. :lol:

Abstrahując jak wysoko lina zaczepiona, gdzie, moce siły i inne czary...
W takich samych warunkach kołowe mają znaczenie czy napęd przód/tył, gąsienicowe nie mają.
spiton

Re: w górę czy w dół?

Post autor: spiton »

Sebastian pisze, że każdy pojazd zadrze dupe. Nawet F-18.
tankmania
Posty: 4010
Rejestracja: pt 22 cze 2012, 23:22
Lokalizacja: Raz na wozie, raz pod wozem.

Re: w górę czy w dół?

Post autor: tankmania »

spiton pisze:Sebastian pisze, że każdy pojazd zadrze dupe. Nawet F-18.
Inżynierze Sebastianie, a jeżeli lina będzie szła poziomo, równolegle do podłoża to co będzie?
Jaho63

Re: w górę czy w dół?

Post autor: Jaho63 »

tankmania pisze:... i nadal tak mówi bo tak jest.
No, a ja mówie, że tak ni jest i mamy impas?
Cholera nie chce mi się tego rysować.
Pawełku. Wyobraź sobie, że gąsienica jest przyklejona do podłoża. Tylne koło napędowe będzie chciało przyciągnąć tył do podłoża, po "dolnej" gąsienicy. Przedni napęd będzie zadzierał przód po "górnej" gąsienicy.
Nie czujesz tego, czy się droczysz?
ODPOWIEDZ

Wróć do „Niskie stężenie”