w górę czy w dół?

Niegroźnie
Jaho63

Re: w górę czy w dół?

Post autor: Jaho63 »

To że pojazd "wahnie" się do tyłu, kiedy przedni napęd uniesie przód wynika jedynie z jego statycznej konstrukcji. Siły działające będą jednak takie jak narysowałem.
Stwierdzenia, że to nie koło napędowe ale gąsienica porusza pojazdem nie komentuję. Faktycznie zapodajcie temat na jakieś forum techniczne bo nie rozumiecie zasad.
Gąsienica nie porusza pojazdem, pojazd toczy się po gąsienicy, przesuwany po niej zębatym kołem napędowym. Zarówno tylnym, bezpośrednio po dolnej gąsienicy, ale też przednim, "popychając" pojazd za pomocą gąsienicy górnej napierającej wówczas tylne koło napinające.
Spiton, jak pojazd stoi unieruchomiony, czy to liną, czy też dłonią supermena, to koło przedniego napędu będzie próbowało się wspiąć po gąsienicy unosząc nieco pojazd, bez względu jaką powierzchnią styka się z kołem.
Panowie może nie jest to bardzo proste, ale jednak to są podstawy! Fizyki, dynamiki!
spiton

Re: w górę czy w dół?

Post autor: spiton »

Pomyliłem się tylko z opisem momentu bezwładności, bo osia tego momentu będzie punkt leżący na gąsienicy pod środkiem ciężkości, a siła będzie skierowana odwrotnie do kierunku ruchu w środku ciężkości. Mea culpa. Ale reszta jest OK, a spinanie się koła po gąsienicy cały czas uważam za absurd.
Jaho63 pisze: Spiton, jak pojazd stoi unieruchomiony, czy to liną, czy też dłonią supermena, to koło przedniego napędu będzie próbowało się wspiąć po gąsienicy unosząc nieco pojazd, bez względu jaką powierzchnią styka się z kołem.
Panowie może nie jest to bardzo proste, ale jednak to są podstawy! Fizyki, dynamiki!
Bzdura ,-))
Jaho63

Re: w górę czy w dół?

Post autor: Jaho63 »

spiton pisze:Bzdura ,-))
Nic nie poradzę. Już Ci kiedyś mówiłem, że szanuję Twój talent, szanuję wyobraźnie artystyczną, ale technicznej Ci brakuje. ;)
tankmania
Posty: 4010
Rejestracja: pt 22 cze 2012, 23:22
Lokalizacja: Raz na wozie, raz pod wozem.

Re: w górę czy w dół?

Post autor: tankmania »

Jaho63 pisze: Spiton, jak pojazd stoi unieruchomiony, czy to liną, czy też dłonią supermena, to koło przedniego napędu będzie próbowało się wspiąć po gąsienicy unosząc nieco pojazd, bez względu jaką powierzchnią styka się z kołem.
Panowie może nie jest to bardzo proste, ale jednak to są podstawy! Fizyki, dynamiki!
A przy napędzie z tyłu będzie się próbowało wspiąć koło napinające, przez to, że gąsienicę będzie naprężało koło napędowe z tyłu.
Efekt dla samego pojazdu będzie identyczny.
spiton pisze:a spinanie się koła po gąsienicy cały czas uważam za absurd.
To taka metafora uwolnienia energii.
Jeżeli mocowanie jest nieskończenie wielkie, przyczepność i moc silnika też to pojazd ma tylko jedno wyjście. Walnąć się na plecy i kręcić kołami/gąsienicami w powietrzu.
Jaho63

Re: w górę czy w dół?

Post autor: Jaho63 »

tankmania pisze:A przy napędzie z tyłu będzie się próbowało wspiąć koło napinające, przez to, że gąsienicę będzie naprężało koło napędowe z tyłu.
Efekt dla samego pojazdu będzie identyczny.
No, Paweł, kiedy właśnie nie. Gąsienica na odcinku od tylnego koła napędowego, górą aż do pierwszego koła jezdnego, dociskaną do podłoża, będzie luźna.
tankmania pisze:Jeżeli mocowanie jest nieskończenie wielkie, przyczepność i moc silnika też to pojazd ma tylko jedno wyjście. Walnąć się na plecy i kręcić kołami/gąsienicami w powietrzu.
Dokładnie tak, bez żadnych metafor. Pojazd, przy odpowiedniej mocy, wspinałby się aż do uniesienia i zluźnienia dolnej gąsienicy, następnie jej "zabuksowaniu" i opadnięciu pojazdu spowrotem.
Ostatnio zmieniony wt 14 sie 2012, 22:53 przez Jaho63, łącznie zmieniany 2 razy.
Awatar użytkownika
Robert P
Posty: 883
Rejestracja: pn 09 lip 2012, 08:36
Lokalizacja: prawie Wawa

Re: w górę czy w dół?

Post autor: Robert P »

Zamiast jak rasowy frajdolarz rżnąć Stukasa, to się bawię wykresikami.

Jeżeli lina zamocowana do ściany jak na rys. poniżej, ma swój punkt obrotu w miejscu zamocowania (czerwone strzałki):

Obrazek

i jeżeli w punkcie zaczepienia „0” (i jest to węzeł z punktem obrotu) zostanie do niej przyłożona siła „P” (ciągnik gąsienicowy) która ma swój kierunek (w tym przypadku poziomy jako kierunek jazdy jedynie słuszny bo do przodu), to skoro natura wymyśliła sobie prawo o reakcji, a człek to kiedyś odkrył, to lina będzie działać na ten pojazd z taką samą siłą, ale skierowaną przeciwnie „L”. Ta oczywistość znana chyba każdemu, co walną głową w ścianę

Obrazek

Jeżeli zrobimy wypadkową tych dwóch sił i narysujemy ją jako „F”, to obrazuje nam to, jaką wartość i kierunek powinna mieć siła, która zastępuje te dwie siły:

Obrazek

A ponieważ natura, czy też inna siła nadprzyrodzona wymyśliła sobie prawo, że wszystke siły muszą być w równowadze, albo się nawzajem znosić, ta siła „P” i siła”L” będą dążyć do tego, aby ich kierunki (choć przeciwne – równowaga) działały w jednej linii (zielona krecha). Zatem punkt zamocowania liny do ciągnika „0” znajdzie się w punkcie zielonej kropy. Natomiast czerwona krzywa, to zakres wychylenia liny:

Obrazek

W przypadku gdy:
Pojazd kołowy ma napęd na przód, to będzie dotąd podnosił dupkę, dopóki przednie koła nie stracą przyczepności, przy czym ze względu na charakterystykę podparcia przedniego zawieszenia (krótkie liniowe), może rzucać dupką na lewo i prawo
Pojazd kołowy ma napęd na tył, wtedy może się unieść tylko nieznacznie, dopóki tylne koła nie stracą przyczepności i nawet nie oderwą się od gruntu.
Natomiast pojazdy gąsiennicowe mają tą właściwość, że (chyba – nie pamiętam) rozpatrywane są jako pojazdy z napędem na wiele kół. I nie ma znaczenia, czy koła napędowe są z przodu, z tyły, czy byłyby po środku. Tak samo zachowują się napędy łańcuchowe.
Jaho63

Re: w górę czy w dół?

Post autor: Jaho63 »

Super RobercieP, ale jesteś kolejnym, który uważnie nie czyta. Wersję z liną pod skosem zgodnie uznaliśmy, że pupa się uniesie. Teraz sobie gadamy tylko o tym, czy wyhamowany pojazd, Z LINĄ POZIOMĄ w zależności od napędu będzie inaczej reagował.
Chociaż jeżeli chodzi konkretnie o model Kamila. To ta uniesiona pupa będzioe naturalna jedynie przy naprawdę wysokim zamocowaniu liny. Jeżeli skos będzie mały, będzie to "sztuczne".
Awatar użytkownika
Robert P
Posty: 883
Rejestracja: pn 09 lip 2012, 08:36
Lokalizacja: prawie Wawa

Re: w górę czy w dół?

Post autor: Robert P »

Jaho63 pisze:ale jesteś kolejnym, który uważnie nie czyta. Wersję z liną pod skosem zgodnie uznaliśmy, że pupa się uniesie
Widocznie przeoczyłem :oops:
Jaho63 pisze:Teraz sobie gadamy tylko o tym, czy wyhamowany pojazd, Z LINĄ POZIOMĄ w zależności od napędu będzie inaczej reagował.
Czyli jak stoi i próbuje ruszyć z masą ciągniętą na linie poziomo za sobą? Dobrze rozumiem?
Jaho63

Re: w górę czy w dół?

Post autor: Jaho63 »

Robert P pisze:Czyli jak stoi i próbuje ruszyć z masą ciągniętą na linie poziomo za sobą? Dobrze rozumiem?
Tak. Ale tak samo się będzie działo kiedy z przodu pojazd będzie zatrzymany jakąś przeszkodą (choć trzeba by znowu brać pod uwagę tarcie o przeszkodę. Lepiej jednak najprościej, lina z tyłu poziomo do ściany przymocowana). ;)
Widzę, że masz pojęcie o rozkładach sił. Ratuj mnie, bo koledzy mnie wykończą. ;)
tankmania
Posty: 4010
Rejestracja: pt 22 cze 2012, 23:22
Lokalizacja: Raz na wozie, raz pod wozem.

Re: w górę czy w dół?

Post autor: tankmania »

Jaho63 pisze: No, Paweł, kiedy właśnie nie. Gąsienica na odcinku od tylnego koła napędowego, górą aż do pierwszego koła jezdnego, dociskaną do podłoża, będzie luźna.
A sorry, masz rację.
Czyli nie będzie się wspinała bo w obu przypadkach przed kołem napędowym jest gąsienica luźna. Tylko będzie działała jak wyciągarka z tym wyjątkiem, że raz bezpośrednio, a raz poprzez koło napinające.
Co nie zmienia faktu, że efekt w obu przypadkach nadal taki sam. Dziób do przodu i na plecy.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Niskie stężenie”