W teorii tak. (tzn nie do końca, przy napędzie z tyłu luźna będzie góra i przód gąsienicy obejmujący koło napinające, a przy przednim, luźne będzie tylko poniżej koła napędowego, natomiast góra będzie napięta)tankmania pisze:Co nie zmienia faktu, że efekt w obu przypadkach nadal taki sam. Dziób do przodu i na plecy.
W praktyce już tłumaczyłem:
Przy tylnym napędzie pojazd by przysiadł i albo lina się zerwała, albo gąsienica zaczęła buksować, albo silnik się zatrzymał, bo takich mocy nie montują, żeby ciągnik robił wywrotkę.
A przy przednim przód by się uniósł, też tylko, podejrzewam, do rozciągnięcia się siłowników w podwoziu i koniec.
Jeszcze jedno powinno Wam dać do myślenia. Kiedy gąsienice (obie, żeby nie było rozterek) się zerwą w swojej górnej częsci! To przy napędzie przednim pojazd natychmiast stanie, a przy tylnym pojedzie aż do jej "wywleczenia" spod czołgu!