taką staroć mam, chyba z 2012 roku, ale że czołgów z kraju Wiśni mało w polskich internetach, to sobie pozwoliłem takie coś skrobnąć. Zachęcam do japońskich czołgów, zwłaszcza, że ten jegomość może być ciekawą opcją do zrobienia "co by było gdyby" i to nie z udziałem niemieckich E 75, E 100, czy też innych Lowe.
Rysa histeryczna.
Pojazdów Chi-to wyprodukowano 5, dwa w 1942 i trzy w 1943 roku. Czołg wyposażono w 75 mm armatę i dwa km. Kadłub i wieża spawane, zresztą wieża stanowiła jakby powiększoną kopię wieży Chi-nu, ale bez tylnego luku. Czołg nie został użyty bojowo.
Pudełko

Instrukcja w formie książeczki

Wypraski

I dalej pierwszy woreczek z częściami

Faktura wieży, delikatna, coś jak w nowych Shermanach Tamki


Lufa niestety w dwóch częściach

Podstawa czołgu, a właściwie jej górna część.


Raszki z zawieszeniem


Gąsienice. Powywijane we 4 strony świata, choć z ładnym detalem. Zresztą alternatywy chyba brak. Friuli do tego pojazdu nie ma. Friulki są do Chi-ha a w tym czołgu Japończycy zmienili traki, poszerzając je.

Blaszki

Kalki. Ciekawie się zapowiadają oddając oznakowania zdobycznych pojazdów.

Model w cenie ponad 200 zł daje nam frajdę stworzenia czołgu oryginalnego, rzadko spotykanego na forach. Z dodaktów to chyba tylko FineMolds je robi, u nas chyba niedostępne, więc śmiało można prosto z pudełka robić.
