mała architektura na plac zabaw

Niegroźnie
Awatar użytkownika
KFS-miniatures
Posty: 6382
Rejestracja: sob 23 cze 2012, 01:23
Kontakt:

mała architektura na plac zabaw

Post autor: KFS-miniatures »

jak by ktos swojej latorośli plac zabaw na podwórku planował, to moze sie zainspiruje:

Obrazek
tankmania
Posty: 4010
Rejestracja: pt 22 cze 2012, 23:22
Lokalizacja: Raz na wozie, raz pod wozem.

Re: mała architektura na plac zabaw

Post autor: tankmania »

A co na to PHP?

Januuuuuuuuuuuuusz! Jakie masz zdanie, bo ja inne i jedziemy!
Awatar użytkownika
Arkady72
Posty: 1854
Rejestracja: sob 23 cze 2012, 18:26
Lokalizacja: Nowogard

Re: mała architektura na plac zabaw

Post autor: Arkady72 »

Oj już widzę jak moja Dośka by szalała...
tankmania pisze:A co na to PHP?

Januuuuuuuuuuuuusz! Jakie masz zdanie, bo ja inne i jedziemy!
Intryganci dwaj :mrgreen: . Nie ma to jak sztuczny ruch w interesie.
Obrazek
"Oprócz kobiet i dzieci..."
Awatar użytkownika
Lejgo_inc
Posty: 151
Rejestracja: ndz 24 cze 2012, 20:33
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: mała architektura na plac zabaw

Post autor: Lejgo_inc »

Jakie toto ma strefy ochronne dla piasku i dla trawy?
I w ogóle zgodne z PN-EN 1176 i PN-EN 1177?
pozdrawiam, Leszek
[sytuację poprawi wprowadzenie dodatkowych przepisów]
www.shelfoddity.com
Slash

Re: mała architektura na plac zabaw

Post autor: Slash »

Ogólnie to plac zabaw z moich dziecięcych marzeń. Tylko musiałabym wyjebać te zjeżdżalnie i ew. przemalować.
Kiedyś przed bramą muzeum na Sadybie stał otwarty teciak. Wada jedyna była taka, że każdy mógł się wysrać w środku, poza tym nawet wieżą można było pokręcić.
Jaho63

Re: mała architektura na plac zabaw

Post autor: Jaho63 »

Arkady72 pisze: Nie ma to jak sztuczny ruch w interesie.
Wiesz bywają interesy, które każdy ruch doceniają, nawet sztuczny! :lol:
Awatar użytkownika
Seb
Posty: 241
Rejestracja: ndz 01 lip 2012, 17:01
Lokalizacja: Newry NI

Re: mała architektura na plac zabaw

Post autor: Seb »

Slash pisze:Kiedyś przed bramą muzeum na Sadybie stał otwarty teciak. Wada jedyna była taka, że każdy mógł się wysrać w środku, poza tym nawet wieżą można było pokręcić.
Ha, kiedyś u mnie w parku stał teciak 85, miał zaspawane włazy, ale złomiarze odkręcili tylny właz inspekcyjny no i nie omieszkałem wejść do środka.
Po powrocie do domu dostałem niezły opierdol, byłem cały umazany w smarach i gównie :(
Pzdr Sebastian
Awatar użytkownika
Arkady72
Posty: 1854
Rejestracja: sob 23 cze 2012, 18:26
Lokalizacja: Nowogard

Re: mała architektura na plac zabaw

Post autor: Arkady72 »

Na wsi u dziadka był taki wielki aluminiowy zbiornik na wodę dla krów. Jak był pusty to się doń właziło, koledzy napierdalali na zewnątrz kijami i miało się "wrażenie", że przeżywamy atak bomb głębinowych w u-boocie :lol: .
Obrazek
"Oprócz kobiet i dzieci..."
Awatar użytkownika
Korowiow
Posty: 1138
Rejestracja: ndz 24 cze 2012, 18:11

Re: mała architektura na plac zabaw

Post autor: Korowiow »

Jak byłem szczylem to mieszkałem niedaleko strzelnicy wojskowej połączonej z coś jakby małym poligonem - na Niedźwiedniku w Gdańsku- kto wie ten wie.
Nie do końca wiem jak to było ale można było tam wchodzić - nie pilnowali czy jak - ale normalne strzelania i inne wygłupy żołnierze tam normalnie robili. Zbieraliśmy potem łuski, spłaszcone naboje i inne trofea.
Była tam taka duża blaszana atrapa czołgu ustawiona na szynach. Można było na to wchodzić, przepychać i w ogóle wypas zabawa. Kiedyś mojego kolegę natura przyparła do muru i wysrał się pod ten "czołg". Zabawa w wojnę zawsze była przednia dlatego też zapomniał o swoim klocku i jakieś pół godziny później wczołgał się w swoje gówno. :o :shock: :oops: :P :D :lol: .Po tym incydencie jakoś mniej chciało nam się tam chodzić - zbiorowa trauma - teraz to rozumiem.
levee

Re: mała architektura na plac zabaw

Post autor: levee »

Korowiow pisze:Zabawa w wojnę zawsze była przednia dlatego też zapomniał o swoim klocku i jakieś pół godziny później wczołgał się w swoje gówno.
Wspaniała alegoria służby wojskowej :lol:
ODPOWIEDZ

Wróć do „Niskie stężenie”