Achtung trawa!
Achtung trawa!
Niemiec jak wiadomo nigdy nie startował z trawaiastych kortów Wimbledonu.
Re: Samoloty się jednak brudzą (WWII)
Sprawdzę empirycznie wezmę taką 109 w 72 i skocze na stadion hutnika - tam dogorywa trawa jej królewskiej mościtankmania pisze:Niemiec jak wiadomo nigdy nie startował z trawaiastych kortów Wimbledonu.
nie dość że doświadczenie (naukowe!) to jeszcze przy niedzieli na słoneczku zrobie "ziuuuuut" i "prytprytpryt" samolocikowi jak klasyczny frajdolarz:)
Re: Samoloty się jednak brudzą (WWII)
Pamiętam jak byłem mały to się kilka razy tak uciurałem trawą, że miałem długo "zielone dżinsy".
http://www.youtube.com/watch?v=5J7EH-A9EVE
Jak ten spit ląduje to całe kępy wyrywa z ziemi, ale rozumiem, że polska trawa to zła trawa. Angielska była strzyżona, czyszczona, klejona do ziemi, przycinana ręcznie jak na Euro no i najważniejsze. Na mokrej nie lądowali. Zresztą mam sprawozdania pogodowe z całej DWS i rozpisane wszystkie loty spitów, nigdy nie było rosy, mżawki, nikt się tam nie wyszczał nawet.
Nie ma bata żeby źdźbło poleciało na spód skrzydła, o jakiejś ziemi z wyrwanej kępy nie wspomnę. Nie ma takiej pierdolonej mozliwości. BO TAK!
Zresztą Japońce już dawno na wyższych uczelniach modelarskich o tym uczą.
http://www.youtube.com/watch?v=5J7EH-A9EVE
Jak ten spit ląduje to całe kępy wyrywa z ziemi, ale rozumiem, że polska trawa to zła trawa. Angielska była strzyżona, czyszczona, klejona do ziemi, przycinana ręcznie jak na Euro no i najważniejsze. Na mokrej nie lądowali. Zresztą mam sprawozdania pogodowe z całej DWS i rozpisane wszystkie loty spitów, nigdy nie było rosy, mżawki, nikt się tam nie wyszczał nawet.
Nie ma bata żeby źdźbło poleciało na spód skrzydła, o jakiejś ziemi z wyrwanej kępy nie wspomnę. Nie ma takiej pierdolonej mozliwości. BO TAK!
Zresztą Japońce już dawno na wyższych uczelniach modelarskich o tym uczą.
Re: Samoloty się jednak brudzą (WWII)
http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,44425, ... _2012.html
:d mówiłem jakość zieleniny z wysp jeszcze jest i dot ego pod nosem:
:d mówiłem jakość zieleniny z wysp jeszcze jest i dot ego pod nosem:
Re: Samoloty się jednak brudzą (WWII)
Tank, to nie jest żaden dokumant przeciez ta maszyna na filmiku to nie może byc Spitfajer bo przecież ma czerwony łom w dzrwiczkach a Spitfajery takiego koloru łomuf nie miały.
-
Jaho63
Re: Samoloty się jednak brudzą (WWII)
Ja pierdole. Jestem "znany" z tego, że lubię pisać o pierdołach, ścinać się, po prostu pleść o niczym. Ale jak to czytam, to stwierdzam nieosiągalny dla mnie poziom dyskusji, to jednak idę dalej ciaprać dysze Tomusia.Czarny pisze:a Spitfajery takiego koloru łomuf nie miały
Bawta się chłopaki. Nie przytnijcie se siurów łopatkami.
Re: Samoloty się jednak brudzą (WWII)
A Ty to się urodziłeś od razu taki ułożony, co?Jaho63 pisze:Ja pierdole. Jestem "znany" z tego, że lubię pisać o pierdołach, ścinać się, po prostu pleść o niczym. Ale jak to czytam, to stwierdzam nieosiągalny dla mnie poziom dyskusji, to jednak idę dalej ciaprać dysze Tomusia.Czarny pisze:a Spitfajery takiego koloru łomuf nie miały
Bawta się chłopaki. Nie przytnijcie se siurów łopatkami.![]()
![]()
-
Jaho63
Re: Samoloty się jednak brudzą (WWII)
Nie. Ale po kilku przycięciach, przestałem machać łopatką bez kontroli jej trajektorii.

Re: Samoloty się jednak brudzą (WWII)
Jaho daj się pobawić, ne czepiaj się tak.
Dezyderat o kolorze łomu i spitfajerowatości ma się tak samo jak to że 109 sie brudi ana spodzie od kółek błota/trawy i wiatraka a Spit nie
Dezyderat o kolorze łomu i spitfajerowatości ma się tak samo jak to że 109 sie brudi ana spodzie od kółek błota/trawy i wiatraka a Spit nie
-
Jaho63
Re: Samoloty się jednak brudzą (WWII)
Tylko, że właśnie Twój wywód na temat konkretnego Spitfira, budowany na podstawie zdjęć Messerów, nie krąży nawet w okolicy tematu.
Na tej samej zasadzie możesz udowodnić, że łom powinien być czerwony, bo jak spuszczasz gacie, to Twój łom też często jest czerwony!

Na tej samej zasadzie możesz udowodnić, że łom powinien być czerwony, bo jak spuszczasz gacie, to Twój łom też często jest czerwony!