Stojaki na farby Marka Cz.
Re: Stojaki na farby Marka Cz.
Roma locuta causa finita
- Ojciec Dyrektor
- Posty: 1270
- Rejestracja: śr 28 maja 2014, 05:43
- Lokalizacja: USGERPETE
- Kontakt:
Re: Stojaki na farby Marka Cz.
Etiam fere bonum oralis sexus Anal.Korowiow pisze:Roma locuta causa finita
Re: Stojaki na farby Marka Cz.
Nie mam nic przeciwko Markowi zarabiającemu na swoich stojakach, to chyba oczywiste. Zaprojektował, zrobił, należy mu się.
Moje obiekcje budzi jednak wykorzystanie loga SF. Bo nie- moim zdaniem to nie jest sytuacja jak z każdym producentem gadżetów do tej pory. Tych sami szukaliśmy, wybieraliśmy i zlecaliśmy im robotę. Nikt z nich bez pytania nie wziął loga SF, przylepił np na czapkę i zaoferował nam tu na sprzedaż, prawda? A bardziej taką sytuację mamy tutaj. Skoro więc wszystko jest tu w porządku, to czy każdy może wziąć sobie logo SF i zacząć zarabiać na sprzedaży gadżetu scalefunowego? Też będzie reklamowany na fejsie?
No właśnie zarabiać, bo Marek zarabia (teoretycznie) na stojaku z kaczką tak samo (nie- tyle samo) jak zarabia na stojaku bez kaczki. Zupełnie więc nie rozumiem podnoszonego argumentu o "nie zarabianiu na grawerze". Nie w tym tkwi istota problemu. Zresztą patrząc na pierwszą stronę tego wątku i zainteresowanie ofertą, można by rzucić kontrargumentem że co prawda nie zarabia "na" ale "dzięki" grawerowi.
I żeby była jasność. Nie, nie chcę % od stojaka, ani nie nie uważam że nas tutaj Marek próbuje wyruchać na kasę czy coś w ten deseń. Po prostu nie podoba mi się takie podejście.
Gucio
Moje obiekcje budzi jednak wykorzystanie loga SF. Bo nie- moim zdaniem to nie jest sytuacja jak z każdym producentem gadżetów do tej pory. Tych sami szukaliśmy, wybieraliśmy i zlecaliśmy im robotę. Nikt z nich bez pytania nie wziął loga SF, przylepił np na czapkę i zaoferował nam tu na sprzedaż, prawda? A bardziej taką sytuację mamy tutaj. Skoro więc wszystko jest tu w porządku, to czy każdy może wziąć sobie logo SF i zacząć zarabiać na sprzedaży gadżetu scalefunowego? Też będzie reklamowany na fejsie?
No właśnie zarabiać, bo Marek zarabia (teoretycznie) na stojaku z kaczką tak samo (nie- tyle samo) jak zarabia na stojaku bez kaczki. Zupełnie więc nie rozumiem podnoszonego argumentu o "nie zarabianiu na grawerze". Nie w tym tkwi istota problemu. Zresztą patrząc na pierwszą stronę tego wątku i zainteresowanie ofertą, można by rzucić kontrargumentem że co prawda nie zarabia "na" ale "dzięki" grawerowi.
I żeby była jasność. Nie, nie chcę % od stojaka, ani nie nie uważam że nas tutaj Marek próbuje wyruchać na kasę czy coś w ten deseń. Po prostu nie podoba mi się takie podejście.
Gucio
- KFS-miniatures
- Posty: 6382
- Rejestracja: sob 23 cze 2012, 01:23
- Kontakt:
Re: Stojaki na farby Marka Cz.
stojaki z kaczką, które zaprojektował marek to pochodna tych, które zrobił jako nagrody rzeczowe dodawane do wazonu z kaczkom.
enyłej
skoro zaistniała sytuacja jest 'nieteges', to jak powinna wyglądać?
nawiasem mówiac, w sytuacji gdy wszystkie elementy dizajnu SF są ogólnodostepne, droga do robienia na ich podstawie gadzetów jest na dobrą sprawę otwarta. i nie wiem, jak miała by wyglądać nad tym kontrola. ktoś zresztą już zamawiał kalkomanie z kaczką.. afaik nikt z naszej ekipy
enyłej
skoro zaistniała sytuacja jest 'nieteges', to jak powinna wyglądać?
nawiasem mówiac, w sytuacji gdy wszystkie elementy dizajnu SF są ogólnodostepne, droga do robienia na ich podstawie gadzetów jest na dobrą sprawę otwarta. i nie wiem, jak miała by wyglądać nad tym kontrola. ktoś zresztą już zamawiał kalkomanie z kaczką.. afaik nikt z naszej ekipy
Re: Stojaki na farby Marka Cz.
Serio, powiało Dmitrukiem, Gurgulem, Okonkiem, Gulasem i Defektem na raz. Narada, co robić żeby ktoś nie wykorzystał do niecnych celów.
Jak zaczniemy szyć pentelki to sie sami zapętlimy i wpadniemy w spiralę głupoty.
Rozumiem Tomka, sam w pierwszym momencie miałem taką myśl. Ale później postanowiłem dalej myśleć i wymyśliłem gorsze rzeczy jak zaczniemy to próbować kontrolować.
Jak zaczniemy szyć pentelki to sie sami zapętlimy i wpadniemy w spiralę głupoty.
Rozumiem Tomka, sam w pierwszym momencie miałem taką myśl. Ale później postanowiłem dalej myśleć i wymyśliłem gorsze rzeczy jak zaczniemy to próbować kontrolować.
Re: Stojaki na farby Marka Cz.
O, Trl wreszcie odpowiedział to ja też dalej swoje:

Po pierwsze: sprzedałem 1 (słownie jeden) stojak z kaczkami. WSZYSTKIM pozostałym mebelkom żadne logotypy potrzebne nie były, sprzedały się bez tego.
Po drugie: za stojak z kaczkami wziąłem tyle samo co od innych za taki sam stojak bez kaczek. Skoro tak to na kaczeńcu zarobiłem MNIEJ niż na zwykłym. Czysta matematyka.
Po trzecie: Tomek, po raz kolejny Ci się spowiadam, że mając na myśli przyszłe festiwale pokazałem Kamilowi jak wyglądają grawerowania. Potem Kamil wymyślił ten mały gadżecik który ja na mój własny koszt wykonałem a w międzyczasie jedna osoba zażyczyła sobie napis na dużym stojaku (i w ten sposób powstał ten drugi). I nic więcej z w tym temacie nie wykonałem.
P.S. Ja nie mam żadnych pretensji do Tomka. Logo to jego projekt i nasze dobro wspólne. Rozumiem, że można było odnieść mylne wrażenie, że mam zamiar się niecnie wzbogacić... no ale bez przesady.
Po kolei: najpierw zrobiłem stojaczek sam dla siebie. Potem zaproponowałem, że można zrobić taki gadżet na konkursy i wspólnie ustaliliśmy jak przyozdobić go kaczkami. Widziałem, że stojaki z Łasku jakoś tam się spodobały więc wyszedłem z kolejną inicjatywą i pokazałem, że mogę to kontynuować i wykonać jeszcze lepiej. Nie widzę w takiej praktyce niczego nagannego.trl pisze:Nikt z nich bez pytania nie wziął loga SF, przylepił np na czapkę i zaoferował nam tu na sprzedaż, prawda?
No właśnie nie, bo jest dokładnie odwrotnietrl pisze:Zresztą patrząc na pierwszą stronę tego wątku i zainteresowanie ofertą, można by rzucić kontrargumentem że co prawda nie zarabia "na" ale "dzięki" grawerowi.
Po pierwsze: sprzedałem 1 (słownie jeden) stojak z kaczkami. WSZYSTKIM pozostałym mebelkom żadne logotypy potrzebne nie były, sprzedały się bez tego.
Po drugie: za stojak z kaczkami wziąłem tyle samo co od innych za taki sam stojak bez kaczek. Skoro tak to na kaczeńcu zarobiłem MNIEJ niż na zwykłym. Czysta matematyka.
Po trzecie: Tomek, po raz kolejny Ci się spowiadam, że mając na myśli przyszłe festiwale pokazałem Kamilowi jak wyglądają grawerowania. Potem Kamil wymyślił ten mały gadżecik który ja na mój własny koszt wykonałem a w międzyczasie jedna osoba zażyczyła sobie napis na dużym stojaku (i w ten sposób powstał ten drugi). I nic więcej z w tym temacie nie wykonałem.
P.S. Ja nie mam żadnych pretensji do Tomka. Logo to jego projekt i nasze dobro wspólne. Rozumiem, że można było odnieść mylne wrażenie, że mam zamiar się niecnie wzbogacić... no ale bez przesady.
Re: Stojaki na farby Marka Cz.
Wtrącę swoje trzy grosze, bo widzę, że Redakcja nie była przygotowana na rozwikływanie takich problemów. A ten problem jest ze swej natury taki, że nie jest git i - co by nie robić - nie będzie git. Moja propozycja będzie krótka:
A Marka bym tylko prosił, żeby czystą matematykę zapisał matematycznie, a nie słowami. Np. 2+3-4=1
Jest tu zawarta jakaś zasada: zarobił MNIEJ, tzn. dołożył do interesu z kaczkami. I tego proponuję się trzymać. I dać sobie spokój z dalszym rozkminianiem.Marek Cz. pisze:Po drugie: za stojak z kaczkami wziąłem tyle samo co od innych za taki sam stojak bez kaczek. Skoro tak to na kaczeńcu zarobiłem MNIEJ niż na zwykłym. Czysta matematyka.
A Marka bym tylko prosił, żeby czystą matematykę zapisał matematycznie, a nie słowami. Np. 2+3-4=1
Re: Stojaki na farby Marka Cz.
Jestesmy o krok o pan swiatowego sukcesu wiec trzeba BYC czUJNYM kto korzysta!
Re: Stojaki na farby Marka Cz.
Chciałem dobszsz (od dziecka się tak tłumaczę a zawsze i tak obrywam po uszach
)
To że ja coś wymyślę albo narysuję za darmo i tak nie uratuje sprawy. Bo i tak zarobi na tym tłum niepowołanych osób: właściciel lasera, operator lasera, właściciel lokalu w którym stoi laser, dostawca energii elektrycznej, pracownik poczty lub kurier, importer płyty pilśniowej i sprzedawca tejże, pani Basia... i nawet fiskus
Jeżeli nie ma szansy na to żeby było git to wniosek jest jeden: nie robię już nic w tym temacie i żadnej kaczki już nie ode mnie nie będzie. Proste.fragles pisze:A ten problem jest ze swej natury taki, że nie jest git i - co by nie robić - nie będzie git.
To że ja coś wymyślę albo narysuję za darmo i tak nie uratuje sprawy. Bo i tak zarobi na tym tłum niepowołanych osób: właściciel lasera, operator lasera, właściciel lokalu w którym stoi laser, dostawca energii elektrycznej, pracownik poczty lub kurier, importer płyty pilśniowej i sprzedawca tejże, pani Basia... i nawet fiskus
Re: Stojaki na farby Marka Cz.
Marek, no nie pindol (Marek Cz. pisze:Jeżeli nie ma szansy na to żeby było git to wniosek jest jeden: nie robię już nic w tym temacie i żadnej kaczki już nie ode mnie nie będzie.
Napisałem o problemie, a nie o kaczkach od Ciebie. Bo problem może się pojawić jeszcze dwa razy, albo stodwadzieściadwa razy - tego nie wie nikt. Wyknułem propozycję zasady, która nota bene pochodzi z Twojego postu, i wydaje się dość rozsądnym podejściem do tego, co z samej swojej natury nie ma szans na bycie git. Na razie mamy szansę przedyskutować podejście do problemu we własnym hermetycznym gronie i wypracować jakieś zasady na przyszłość. A że akurat na bazie Twoich kaczek, no to kurwa trudno - poświęć się i weź udział w koleżeńskim współdoradzaniu w jednej, modelarskiej rodzinie.
A kaczki na stojaczkach wyszły bardzo dobrze i nie widzę powodu, dla którego miałoby ich tam nie być.

