Wingsy Kits to nowy gracz na rynku modeli. Debiut tego ukraińskiego producenta nie był niespodzianką, ponieważ w mediach społecznościowych już od kilku miesięcy spotkać się można było z zapowiedziami miniatury A5M2b ‘Claude’ w skali 1/48. Już zaprezentowane rendery były bardzo obiecujące. Teraz model stał się faktem. Faktem w skali. I tak po krótce - jest przepiękny! Oczywiście mój entuzjazm wynika z tego, ze jak wszystkie inne modele ten dostałem od producenta

Boxart i dizajn pudełka schludny i ładny. Będzie szeptał ‘chcijmnie’ z pólek sklepowych

Pod wieczkiem kryje się fasonowe pudełko z torbą strunową zawierającą wypraski oraz instrukcją montażu

W skład zestawu wchodzą wypraski z szarego i przeźroczystego polistyrenu, nieduża blaszka fototrawiona, kalkomania oraz czarnobiała instrukcja

Schemat montażu jest bardzo czytelny. Producent nie silił się na naśladowanie topowych marek, zrobił po prostu dobry przewodnik po budowie modelu

Czarnobiały schemat malowania jest w gruncie rzeczy instrukcją rozlokowania kalkomanii, ponieważ wszystkie wersje mają tę samą kolorystykę- płatowiec NMF z czerwonym ogonem. Producent powołuje się na farby z palety Mr.Hobby Color


Skoro o kalkomanii mowa, zawiera ona oznaczenia dające wybór jednej z czterech maszyn.

Jakość wydruku nie budzi zastrzeżeń. Jeśli będą się układały tak dobrze, jak zostały wykonane, to będzie cacko

To teraz wypraski. Główne elementy kadłuba

Góra płatu i stateczniki

Spód w jednym kawałku, finezyjnie wyprofilowany

Podwozie. Są dwie wersje do wyboru. A kółka ładne, choć nie szałowe

Wnętrze. Przemyślane, jest to co ma być, to czego nie widać nie widać :>

Silnik. Robi wrażenie

Szkiełko, choć grube, to super przejrzyste. Ładne

Blaszka zoom-type. Pasy, kokpit, drobiazgi. Nie daje pola do popisu producentom aftermarketów. Jest też klisza z zegarami, gdyby ktoś gardził kalkomanią..




Nitowanko. Grawer na granicach paneli. Wszystko więcej niż imponujące.




Nie gorzej wyglądają detale. Naprawdę finezyjne, i bez obrzydliwych nadlewek.


Silnik też będzie wyzwaniem dla producentów żywic.
Nie wiem jak bedzie wyglądała dystrybucja. narazie wygląda tak sobie. HLJ (bo do japonii zawieźli długo przed premierą, na któreś targi branżowe), Hannats. z perspektywy zgniłego zachodu w sumie nienajgorzej. Z perspektywy ich portfeli też bez skandalu, choc nietanio. Pocieszajace mogą byc ceny w sklepach na dzikim wschodzie. Tam oscylują w okolicach 28-30 dolców. wiec jak trafi do polskich sklepów to spodziewam sie okolic 150 pln. bo te rózne waty sraty i chciwośc niemiłych sprzedawców z niemiłych sklepów modelarskich i sie zrobi kwota
Ocena po wstępnej inspekcji:
KFS: 9.5/10
Gucio: 9.5/10


