No dobra tu też wrzucę moje ostatnie kartonowe ulepki. Jebałem się z nimi ponad pięć lat, oczywiście w międzyczasie zlepiłem wszystkie moje plastikowe siurki. Oglądajta na zdrowie.
Zielony trochę fajniejszy bo na tym drugim dość nachalnie rzucają się w oczy cieniowania burt. Poza tym niesamowite. Przewinąłem z raz foto rolade na mono worku więc wszystko wiem. Bardzo mi się podoba sprzężenie kartonu z pogańskimi technikami dające rezultaty rozkurwiające najśmielsze mokre sny połowy użytkowników plastikowych zestawów politechnicznych. Następne rób pojedynczo bo lepiej czekać 2,5 lat niż 5 lat.
Bardzo to jest ładne. Okręciki, znaczy.
Nieco tylko poctawki są zbyt przyciągające uwagę. Rozważałeś taki wariant, żeby drewno i te amelinowe słupki pomalować jednolicie na jasnoszary kolorek?
Widziałem gorsze.
To co slasz pisze o nienachalności cieniowania na zielonym - bym się podpisał pod tym.
Ale w'ogle zobaczyć nieszary okręt to jest atrakcja.
pozdrawiam, Leszek
[sytuację poprawi wprowadzenie dodatkowych przepisów] www.shelfoddity.com
No widzita z tym cieniowaniem to jest tak. Jak się patrzy na model jako całość nie na zdjęciu to tak nie jebie po oczach, a jak już się założy gablotę, to dzięki pleksie na zielonym praktycznie znika ( trzeba się dobrze przypatrzyć żeby zobaczyć ), a na czarnym jest w sam raz. Oczywiście teraz zrobiłbym to w warstwie podkładu a potem napryskał bazy tak żeby było git, ale że nie mogłem całości przemalować, musiałem zrobić olejami. Sama metoda wydaje mi się przyszłościowa, zobaczymy następną razą. Nad syfem podwodnym pracuję nieustająco, więc jeżeli masz jakiś sugestie Kamil, to z chęcią wypróbuję na nazistowskim szmelcu.