Run Forrest, run!!!

Niegroźnie
Jaho63

Re: Run Forrest, run!!!

Post autor: Jaho63 »

Bathin pisze:Za dużo piwska, a nie tryb pracy.
Pewnie czegoś za dużo. Ale z piwskiem to się ciulnąłeś na całego. :lol:
Awatar użytkownika
Seb
Posty: 241
Rejestracja: ndz 01 lip 2012, 17:01
Lokalizacja: Newry NI

Re: Run Forrest, run!!!

Post autor: Seb »

Piwo to jedyny trunek, który omijam z dala.
Pzdr Sebastian
Rafał B
Posty: 1718
Rejestracja: sob 23 cze 2012, 20:13

Re: Run Forrest, run!!!

Post autor: Rafał B »

A kto normalny biega po utwardzonej powierzchni?! :)
Nie ma nic gorszego, jak regularne bieganie po asfalcie, lub co gorsza betonie.
Co z tego, że kondycję sobie wyrobisz, jak za jakiś czas, a najpewniej na starość mogą odezwać się biodra, kolana, kostki, a i kręgosłup też, bo to przecież cholerne obciążenia są i niewiele tu pomogą dobre buty. To chyba nie jest dziwne, że bieżnie lekkoatletyczne nie są wyłożone asfaltem.

Co do rowerzystów, to temat rzeka.
Uwielbiam zwłaszcza tych, którzy wykonują różne, nieprzewidywalne manewry na drogach, zgroza!
... a już zgłaszać pretensje, że piesi na alejkach włażą im na wydzielony pas?
...no sorry, ale tak jak od rowerzystów nie wymaga się znajomości choćby podstawowej przepisów ruchu drogowego, co przyznaje sam rzecznik policji, że większość z nich bladego pojęcia o nich nie ma, a mimo to, poruszają się po drogach, tak trudno oczekiwać od pieszego, że będzie takowego przepisy znał, a zwłaszcza respektował.

Pomykanie 30km/h po alejkach sąsiadującymi z alejkami dla pieszych? :lol: :lol:
To trochę tak, jakby poruszać się autem w strefie zamieszkania np. 30-40km/h, co jest nagminne (dozwolona 20km/h) i mieć pretensje, że nie tylko włażą, ale i regularnie poruszają się po asfalcie nie tylko rowerzyści, ale i piesi, którzy nie trzeba chyba tego dodawać, mają pierwszeństwo, są uprzywilejowani.

Swoją drogą lubię czytać, słuchać pretensji zgłaszanych przez cyklistów, zwłaszcza kierowanych pod adresem pieszych :D
...to taka kolejność dziobania :lol:
Awatar użytkownika
Dumo
Posty: 62
Rejestracja: pt 03 sie 2012, 13:15

Re: Run Forrest, run!!!

Post autor: Dumo »

Bathin pisze:Piwo to jedyny trunek, który omijam z dala.
O kurde jak można nie lubić piwa, chociaż po wczorajszym mam tygodniowy wstręt do wódki.
Jaho63

Re: Run Forrest, run!!!

Post autor: Jaho63 »

marder pisze:A kto normalny biega po utwardzonej powierzchni?!
A kto normalny ocenia innych bez głębszej wiedzy w temacie?
marder pisze:To chyba nie jest dziwne, że bieżnie lekkoatletyczne nie są wyłożone asfaltem.
A co w tych bieżniach jest takiego poza miękką nawierzchnią? Jakieś pole magnetyczne?
Dlaczego ŻADNE buty (twoim zdaniem) nie mogą pochłaniać podobnej porcji energii jak nawierzchnia bieżni?
Ogólnie mam to huju. Napisałem tylko coby Panzer sam sobie wyrobił zdanie.
Ale podobnie jak Ciebie rowerzyści, mnie wkurwiają ludzie odmawiający ot tak innym rozumu.
Panzer
Posty: 1022
Rejestracja: pn 25 cze 2012, 10:44

Re: Run Forrest, run!!!

Post autor: Panzer »

Każdy ma za uszami. Chociaż sam na kole jeżdżę to lekko mnie wkurwiaja kolesie na ostrym kole jeżdżący bez świateł, lusterek, kamizelek... Tacy pretensji żadnych mieć nie mogą jak ich pierdolnie. Ale co jak co, świadomość wśród cyklistów rośnie bardzo szybko. Cofnijcie się w myślach tak ze trzy lata wstecz i przypomnijcie sobie ilu rowerzystów jeździło w kaskach i kamizelach. Z lusterkami i światłami jest podobnie. Obecnie chyba więcej rowerów je ma niż nie ma. Ale zawsze znajdą się debile...

Co do biegania po twardym to ja to czuję. Różnica jest wyraźna. Powiem Wam, że nawet jest wyczuwalna między asfaltem a tą pierdoloną kostką betonową.

Bathin, u nas ścieżki rowerowe jakiś geniusz (piszę to bez złośliwości a z autentycznym szacunkiem dla jakiegoś urzędnika, który myśli i nie ma IQ zszywacza na swoim biurku) zaczął remontować i kłaść kostkę betonową, ale łączoną na gładko - nie ma tych rowów fugowanych piachem. Jeździ się wysmienicie i podejrzewam, że na rolkach wrażenie jest podobne.
Komentarze na polskich forach dyskusyjnych? Tak ja to widzę:
Obrazek
Panzer
Posty: 1022
Rejestracja: pn 25 cze 2012, 10:44

Re: Run Forrest, run!!!

Post autor: Panzer »

Jaho63 pisze:
marder pisze:A kto normalny biega po utwardzonej powierzchni?!
Ale akurat marder mo recht. Bieganie po ścieżce leśnej, nawet po szutrowej drodze to coś zupełnie innego niż po betonie. To czuć. I to bardzo wyraźnie - moje kolana mi to mówią jasno i dobitnie.
Komentarze na polskich forach dyskusyjnych? Tak ja to widzę:
Obrazek
Awatar użytkownika
KFS-miniatures
Posty: 6382
Rejestracja: sob 23 cze 2012, 01:23
Kontakt:

Re: Run Forrest, run!!!

Post autor: KFS-miniatures »

nowłasnie. jak mwiłem, ze bieganie nie jest naturalna aktywnoscią to mi będziecie wmawiac, ze takie fajne i zdrowe, tylko trzeba szukac odpowiednich butów, odpowiednich nawierzchni i odpowiedniej pogody, bo inaczej to kolana, gnaty i kregosłup napierdala
przez sport do kalectwa!
Panzer
Posty: 1022
Rejestracja: pn 25 cze 2012, 10:44

Re: Run Forrest, run!!!

Post autor: Panzer »

Dlatego Kamilu Feliksie, przy okazji następnego spotkania, też sobie zajaramy dla zdrowia :D
Komentarze na polskich forach dyskusyjnych? Tak ja to widzę:
Obrazek
Jaho63

Re: Run Forrest, run!!!

Post autor: Jaho63 »

Panzer pisze:
Jaho63 pisze:
marder pisze:A kto normalny biega po utwardzonej powierzchni?!
Ale akurat marder mo recht. Bieganie po ścieżce leśnej, nawet po szutrowej drodze to coś zupełnie innego niż po betonie.
No, ale kto powiedział, że nie? Ja?
Nie zgodziłem się tylko ze zdaniem, że jak ktoś biega po parkowych, asfaltowych alejkach, to musi być debil. Mało tego, nawet jakby był. Napisałem tylko, że jest odczuwalna różnica w bieganiu w zwykłych adidaskach a takich do biegania. A tak ogólnie harnijcie mnie w dupsko! (he, he, no, tutaj człowiek może przynajmniej skończyć dyskusję bez nerw).
ODPOWIEDZ

Wróć do „Niskie stężenie”