Kij w mrowisko czyli rozbebeszanie czy artystyczne malowanie

Niegroźnie
tankmania
Posty: 4010
Rejestracja: pt 22 cze 2012, 23:22
Lokalizacja: Raz na wozie, raz pod wozem.

Re: Kij w mrowisko czyli rozbebeszanie czy artystyczne malow

Post autor: tankmania »

Jaho63 pisze: 1 – Czy modelarstwo to (poza wyjątkami) próba wykonania modelu realnego obiektu?
2 – Czy lepiej jest, jeżeli ów model jest bliższy oryginałowi czy dalszy?
3 – Czy model rewelacyjnie zdetalowany, ale słabo pomalowany jest lepszy od rewelacyjnie zdetalowanego i rewelacyjnie pomalowanego?
4 – Czy model słabo zdetalowany, ale rewelacyjnie pomalowany jest lepszy od rewelacyjnie zdetalowanego i rewelacyjnie pomalowanego?
1 - tak, z naciskiem na próba
2 - pytanie jest niepełne. Lepiej dla kogo?
2/3 - pisałem jaka jest kolejność, ale Ty tutaj tenedencyjnie ominąłeś jedną zależność. Słaby detal i dobry malunek oraz dobry detal i słaby malunek. Jednak to małe Twoje oszustwo ( ;) ) nie ma znaczenia, bo zauważ, że model MUSI BYC DOBRZE POMALOWANY żeby był ładny, a DETALU NIE MUSI MIEĆ. Jakbyś tych zestawień nie ustawiał to zawsze wygra opcja z dobrym malunkiem.
Rafał B
Posty: 1718
Rejestracja: sob 23 cze 2012, 20:13

Re: Kij w mrowisko czyli rozbebeszanie czy artystyczne malow

Post autor: Rafał B »

Jaho63 pisze: Tank, chodzi mi o to, żebyś się nabijał, ale tylko z tego co faktycznie jest śmieszne, a nie z tego co chciałbyś żeby takie było.
No teraz, to ja chyba czegoś nie rozumiem, bo:
Jaho63 pisze:Nie lubię się śmiać z problemów których nie rozumiem.
...to dlaczego zakładasz, że skoro ty czegoś nie kumasz, to i Tankmania też?!
Widzisz Janusz, nie bierzesz poprawki na to, że pozostali mają inne poczucie humoru i dlatego się z czegoś naigrywają.
Nie obraź się, ale widzę, że ty często czegoś nie rozumiesz, a od razu lubisz zabrać głos :lol: choćby jak w wątku o bieganiu, gdzie mój post był powinien w moim odczuciu bardziej Panzera urazić, ale w przeciwieństwie do ciebie on wykazał się zrozumieniem, i to nie jego, a właściwie ciebie musiałem przepraszać :)
Nie sposób się wobec tego nie zgodzić z innymi, że nadinterpretujesz, odbierasz niemalże wszystko, jako "ataki" na ciebie, właściwie to uderz w stół, a nożyce same się odzywają :lol:
Awatar użytkownika
Korowiow
Posty: 1138
Rejestracja: ndz 24 cze 2012, 18:11

Re: Kij w mrowisko czyli rozbebeszanie czy artystyczne malow

Post autor: Korowiow »

Już miałem napisać :

"Jaho ale ,żeby być obiektywnym powinieneś zadać jeszcze jedno pytanie :

- Czy model słabo zdetalowany (ale nie zjebany/bez ewidentnych błędów w budowie) ale rewelacyjnie pomalowany jest lepszy od rewelacyjnie zdetalowanego ale chujowo pomalowanego ?

Nie zadając tego, najbardziej oczywistego pytania możesz zostać posądzony o próbę manipulacji, ponieważ o to w gruncie rzeczy toczy się spór."


Ale Tankmania mnie wyprzedził.
Awatar użytkownika
Bercik
Posty: 294
Rejestracja: pt 29 cze 2012, 21:45

Re: Kij w mrowisko czyli rozbebeszanie czy artystyczne malow

Post autor: Bercik »

Nie szkoda 8 stron na zajmowanie się tak marginalnym podejściem? Przecież 95% ludzi zajrzy na mr, żeby pooglądać modele, prawie nikt nie czyta tych nadmuchanych dyrdymałów, albo traktuje je jak ciekawostkę, albo, jak ja, stwierdza, że jego czas jest zbyt cenny na takie manifesty. A już na pewno nie trafi to do nikogo na zewnątrz. A jeśli trafi, to nie skończy się iluminacją. Przeciętny Kowalski utwierdzi się w przekonaniu, że dorosłe chłopy zamiast zająć się czymś pożytecznym, ubierają gówno w kwiatki robiąc z HOBBY nie wiadomo co. To oni są Jacusiami. I przez nich ogół utwierdza się w patrzeniu na modelarza, jak na Jacusia. A im bardziej Jacuś krzyczy, fochuje się i domaga szacunku i poklasku, tym bardziej śmiesznie jest odbierany.

Modelarstwo ma się obronić samo, modelami, a nie słowami. Jeśli przeciętny człowiek po chwili rozmowy patrzy na mnie z politowaniem i po przedstawieniu mojego punktu widzenia utrzymuje status quo, to nie będę za takim gościem biegał z krucjatą niosąc w ręku kaganek modelarskiej oświaty i podlewając go towotem. Zwyczajnie gościa oleje, bo jest ignorantem, który nie potrafi wejść w moje buty. Niby po co i do czego mam go namawiać? To nie będzie mój partner do rozmowy, nie każdego trzeba mieć za przyjaciela.

Popatrzcie z resztą na rynek aftermarketów - kwitnie i rozwija się, pojawiają się coraz bardziej wyrafinowane dodatki. A celem biznesu jest ogół danej grupy, a nie jakiś skrajny odłam. Ogół chce dodatków. mr to wymierający gatunek.
Obrazek
spiton

Re: Kij w mrowisko czyli rozbebeszanie czy artystyczne malow

Post autor: spiton »

Jaho63 pisze: No a co powiesz na to. Że od Jacusia nie usłyszałem nic na temat tego co powinienem.
Janusz, trudno wyciągać wnioski na podstawie pojedynczego zdarzenia. Ja tam słyszałem, jak powinienem, a co gorsza, że mi nie wolno tak jak lubię ,-)).
Mecenas/Kolekcjoner
Posty: 289
Rejestracja: ndz 24 cze 2012, 20:39
Lokalizacja: Łódź i okolice

Re: Kij w mrowisko czyli rozbebeszanie czy artystyczne malow

Post autor: Mecenas/Kolekcjoner »

Slash pisze:
tankmania pisze: Tak dokładnie. Sądzę, że chciałeś zadrwić z Mecenasa, że nie robiąc modeli śmie dyskutować o ich robieniu. Mało tego, ja wiem, że Ty wiesz, że ja wiem, że Ty wiesz.
Tankmania, cobyś nie miał wątpliwości, że do Ciebie piszę ;)
Sądź sobie, aż Ci się znudzi i będziesz musiał odpocząć. A z taką nadwiedzą zgłoś się do jakiś służb, chętnie się dowiedzą kto oszczędza na świadczeniach pieniężnych wobec państwa.
tankmania pisze: Czytasz wszystko i to widać więc wiesz o tym. Cytując i pytając nigdy nie używasz nicka pytanego. I to ja decyduję kiedy i czyim adwokatem chcę być bo tu nie jest PWM, a ja nie jestem ułożonym i przez wszystkich kochanym adminkiem tylko zwykłym userkiem który nerwowo reaguje na cajmerskie zagrywki.
Wszystko to ja mogę co najwyżej przerolkować bo na niektóre elaboraty zwyczajnie dupogodzin szkoda. Jakieś tam administratorskie sprawdzadła tego mogą Ci nie powiedzieć już raczej. W sumie to pierdoli mnie jaką wizję admina przyjąłeś ;)
I tak każda będzie idealniejsza od innej. W łagodzenie spięć których nie było na PWMie też się bawili i bawić będą co sam z resztą tu piętnowałeś.

Kolekcjonera kojarzę z PWMu, a po ostatnim Bytomiu chyba nawet z twarzy. Wcześniej byłem pewien, że jakieś spitki albo P-40 pokazywał na PWMie, ale mogło mi się zdawać. Natomiast jak się bawimy w co kto uważa, ale nie napisze to obstawiam, że tak aktywnie zająłeś się mną, bo pytanie postawione przez Kolekcjonera na początku popierało Waszą antyziobrową antifę.
Tak to juz bywa, ze się robi zadyma.
Oczywiscie, że zapytanie mnie czy lepię było lekko prowokujace, ale nie udało mi sie szybko odpowiedzieć bom pewnie juz spał :lol:
A że sie wszystko dalej potoczyło jak widac, to całkiem inna sprawa. Jeśli kogos atakujęmy to ktoś sie broni i jeśli się mocno broni to go mocno atakujemy.
Zatem prawdą jest, że przysłowiowe wkładanie kija w mrowisko ma zastosowanie w całym otaczajacym nas świecie.
Powiem Wam jeszcze, ze bardzo bym chciał mieć w swojej kolecji model z papierem toaletowym pod siedzeniem, ( którego nigdy już sie nie zobaczy )ale czy mnie kiedyś bedzie na niego stać...
A P40 to jest mój ulubiony model - i mam ich 10 - moze jakieś propozycje... ;)
Jaho63

Re: Kij w mrowisko czyli rozbebeszanie czy artystyczne malow

Post autor: Jaho63 »

tankmania pisze:1 - tak, z naciskiem na próba
Co nie zmienia postaci rzeczy.
tankmania pisze:2 - pytanie jest niepełne. Lepiej dla kogo?
Bez znaczenia. Skoro odpowiedziałeś na pierwsze tak. - (I TO SĄ MANIPULACJE)
tankmania pisze:2/3 - pisałem jaka jest kolejność, ale Ty tutaj tenedencyjnie ominąłeś jedną zależność. Słaby detal i dobry malunek oraz dobry detal i słaby malunek. Jednak to małe Twoje oszustwo ( ) nie ma znaczenia, bo zauważ, że model MUSI BYC DOBRZE POMALOWANY żeby był ładny, a DETALU NIE MUSI MIEĆ. Jakbyś tych zestawień nie ustawiał to zawsze wygra opcja z dobrym malunkiem.
To żadne oszustwo. Pytamy o modele rewelacyjne a nie ładne.
Dalszym, model, który wiemy, że ma np. karykaturalnie odtworzony kołpak, ale jest ładnie pomalowany, będzie tylko ładny, ale będzie nadal tak samo słabym modelem jak ten z poprawionym kołpakiem ale dziadowsko pomalowany. Mnie samo "ładny" nie interesuje. To model, a nie modelka!
marder pisze:...to dlaczego zakładasz, że skoro ty czegoś nie kumasz, to i Tankmania też?!
Ja się odzywam jak wiem a nie jak zakładam. Tym się różnimy. (np. w temacie biegania) 8-) :lol: :lol:
marder pisze:Nie obraź się, ale widzę, że ty często czegoś nie rozumiesz, a od razu lubisz zabrać głos choćby jak w wątku o bieganiu, gdzie mój post był powinien w moim odczuciu bardziej Panzera urazić, ale w przeciwieństwie do ciebie on wykazał się zrozumieniem, i to nie jego, a właściwie ciebie musiałem przepraszać
Przepraszam więc, że przekręciłeś sens mojej wypowiedzi.
Korowiow pisze:- Czy model słabo zdetalowany (ale nie zjebany/bez ewidentnych błędów w budowie) ale rewelacyjnie pomalowany jest lepszy od rewelacyjnie zdetalowanego ale chujowo pomalowanego ?
Jeżeli chcesz zabierać głos w dyskusji to przemyśl swój argument. Jaki ma sens stronnicze porównywanie nie zjebanego/bez błędów w budowie z chujowo pomalowanym? A jak nie dostrzegasz manipulacji, jak popełniłeś ją nieświadomie to jeszcze gorzej. Na wszelki wypadek, wytłumaczę:
Korowiow pisze:model słabo zdetalowany (ale nie zjebany/bez ewidentnych błędów w budowie) ale rewelacyjnie pomalowany
Jest tak samo niedoskonały jak:
Korowiow pisze:rewelacyjnie zdetalowany ale słabiej pomalowany
Przychylam się jednak do opinii Bercika:
Bercik pisze:Nie szkoda 8 stron na zajmowanie się tak marginalnym podejściem?
Bo choćby pokazać o co chodzi, wykuć w kamiennych tablicach to "ciągle nie wiecie o co mi chodzi".
Kolejny raz dość klepania w klawisze.
Niestety nie mogę obiecać, że jak kolejny raz będziecie się rozpływać nad np. pięknie pomalowanym Vindicatorem z zamalowaną przednią szybą, czy innym technicznym zgrzytem, że zaleję sobie oczy syropem kolesiostwa i dołączę do chóru.
P.S. Tak w ogóle to powinniście przejść na modele DeAgostini! Wstęp byłby krótszy, a więcej czasu na malowanie, efekty jeszcze bardziej spektakularne!! ;) ;) ;) ;) ;) ;) ;)
Czarny
Posty: 861
Rejestracja: sob 23 cze 2012, 15:53

Re: Kij w mrowisko czyli rozbebeszanie czy artystyczne malow

Post autor: Czarny »

Jahoo a wiesz jakie pole do popisu na modelach deAgostini mieliby detaliści?

Modelarstwo jest na tyle szerokim tematem, że powinno być miejsce dla wszystkich. Szkoda tylko, że część chce udowadniać wyższość piwa nad browarem.
tankmania
Posty: 4010
Rejestracja: pt 22 cze 2012, 23:22
Lokalizacja: Raz na wozie, raz pod wozem.

Re: Kij w mrowisko czyli rozbebeszanie czy artystyczne malow

Post autor: tankmania »

Bercik pisze: Popatrzcie z resztą na rynek aftermarketów - kwitnie i rozwija się, pojawiają się coraz bardziej wyrafinowane dodatki. A celem biznesu jest ogół danej grupy, a nie jakiś skrajny odłam. Ogół chce dodatków. mr to wymierający gatunek.

Wprawdzie było o malowaniu vs detalowaniu, ale...

Grupka ludzi zarzuca reszcie brak profesjonalnego podejścia do modelarstwa. Bo ujmując to w dwóch słowach tak to właśnie wygląda. Abstrahując od intencji, umiejętności malowania/detalowania. Papierkiem lakmusowym dopuszczalnych tendencji są sędziowie (na tym i na tamtym świecie). To oni decydują o dopuszczalnym surrealizmie jak obdarte ze skóry modele, jak doczepione do nich uzbrojenie, jak wyższość włożonej pracy nad efektem końcowym, jak niższa ocena za aftermarkety przeciwko skraczowi.
Załóżmy na chwilę, że te bzdety są słuszne.

Czy to jest nadal hobby? Czy można uznać za hobby działania pod dyktando narzuconych tendencji? Czy może samo modelarstwo jest drogą do hobby jakim jest zwyciężanie, brylowanie, celebrytowanie... czyli tzw. parcie na szkło?
W takim razie gdzie się kończy hobby, a gdzie zaczyna obsesja?
Bo:
Jaho63 pisze:
tankmania pisze:1 - tak, z naciskiem na próba
Co nie zmienia postaci rzeczy.
Zmienia, ponieważ ma to być dla mnie relaks i to ja decyduję jak daleko chcę brnąć w te próby.
Bo:
Jaho63 pisze:
tankmania pisze:2 - pytanie jest niepełne. Lepiej dla kogo?
Bez znaczenia. Skoro odpowiedziałeś na pierwsze tak. - (I TO SĄ MANIPULACJE)
)
Lepiej dla mnie mniej dokładnie, ale z większą przyjemnością.

Dla sędziów lepiej to co dla mnie gorzej i dlatego tutaj się hobby kończy.

Jaho63 pisze: To żadne oszustwo. Pytamy o modele rewelacyjne a nie ładne.
Wy zawsze pytacie o to co wam do koncepcji pasuje. My rozmawiamy o wszelkich zależnościach.

Jaho63 pisze: Dalszym, model, który wiemy, że ma np. karykaturalnie odtworzony kołpak, ale jest ładnie pomalowany, będzie tylko ładny, ale będzie nadal tak samo słabym modelem jak ten z poprawionym kołpakiem ale dziadowsko pomalowany.
Nic bardziej mylnego, ponieważ:
Jaho63 pisze: Dalszym, model, który wiemy, że ma np. karykaturalnie odtworzony kołpak, ale jest ładnie pomalowany, będzie tylko ładny,
Lub, aż ładny, lub po prostu ładny, ale z błędem.
Jaho63 pisze: ale będzie nadal tak samo słabym modelem jak ten z poprawionym kołpakiem ale dziadowsko pomalowany.
Który będzie syfiasty z błędem, a więc już jest różnica w estetyce.


A teraz Janusz Ty mi odpowiedz. Ktoś robi rozebranego Mi-6, jest ładny jak patrzysz? A jak Ci pokażę tuzin błędów technicznych to też będzie ładny? Jest ładny bo jest włożona robota, czy jest ładny bo jest prawdziwy?
Awatar użytkownika
Bercik
Posty: 294
Rejestracja: pt 29 cze 2012, 21:45

Re: Kij w mrowisko czyli rozbebeszanie czy artystyczne malow

Post autor: Bercik »

No i w tym rzecz. Żadne podejście nie jest gorsze, dopóki akceptujemy też podejście innych.

Ale.
Jeżeli ktoś nie prowadzi dialogu, tylko obwieszcza, to nie zostawia pola do dyskusji. Nie uznaje nas za równorzędnych partnerów, my jego (nie wnikam, czy w następstwie jego zaczepek, czy nie). Jego się nie zmieni, nas też. Dlatego uważam, że zwyczajnie szkoda czasu. Ogół pokazuje dominujące podejście.

A oni, cóż, niech sobie, gdzieś tam na krawędzi, krzyczą. Takie dyskusje to woda na ich młyn. Jeszcze parę stron i będzie dość materiału na kolejny wstępniak...
Obrazek
ODPOWIEDZ

Wróć do „Niskie stężenie”